_

24.04.2017

34 Gameweek Premier League (sezon 2016-2017)


Od razu widać, że liga już myśli o końcu sezonu i pomału zaczyna się odrabianie wszystkich odwołanych wcześniej meczów. W końcu skończy się dziwna sytuacja, że są zespoły z 34 rozegranymi meczami, a obok nich te z 32. To lekko zaburza obraz tabeli, bo punkty nie pokazują wszystkiego.

23.04.2017

Coventry City 1 - 0 Walsall


1-0 George Thomas 39'

Eoghan O'Connell ogląda czerwoną kartkę za dwie żółte 70'


Co nowego było w tym spotkaniu, pomyślmy. Na pewno arbiter asystenta Lisa Rashid. W futbolu mężczyzn jednym z arbitrów była kobieta. Tak spoglądając w statystyki widzę, że to nie pierwszy raz, ale umówmy się, tego często się nie spotyka. Druga sprawa, czerwona kartka. Pierwsze żółtko za wykonanie rzutu wolnego bez zgody arbitra. Co najciekawsze nie było chyba jasnego wskazania gramy na gwizdek. Potem żółta kartka za faul, no dobrze, zgoda, tylko skoro pierwsza była pochopna (rozmowa by wystarczyła), to z drugą można było poczekać. Ewentualnie gracz się zagotował i zapomniał o pewnych rzeczach na boisku. W końcu skoro jest mur, to czekamy na gwizdek, nie trzeba tego przypominać w epistolarny sposób. Jeśli się zapomina, to się płaci później. Z rzeczy które już widziałem, to koniec sezonu w Walsall. Rywal był spadkowiczem, walczącym najwyżej o 23 miejsce, dlatego trzeba było nie bawić się w Zajączka Wielkanocnego i po prostu wygrać. Zamiast tego były przeprosiny po spotkaniu od szkoleniowca Walsall, ale kto jak nie on miał odpowiednio zmotywować swoich piłkarzy. Może tego nie potrafi, ale i tak zostanie na przyszły sezon. Pewnie też zdecyduje o nowych graczach, czyli do składu trafią podobni zawodnicy, o określonych cechach charakteru. Czyli jak plan A w meczu nie działa, sami nie możemy niczego z tym zrobić, to czekamy na przerwę i nasiadówkę w szatni. Nie wydaje się, że jest jakiś plan, który realizują piłkarze. Dean Smith ten plan miał, konsekwentnie budował go z sezonu na sezon, ale jak przypłynął większy okręt w pobliżu, to się ewakuował. Dlatego jestem ciekaw, jakie decyzje podejmie prezes klubu w czerwcu, bo czasami trzeba być odważnym. Pewne decyzje z poprzedniego sezonu pokazały, że on jeszcze może. No ale to zmartwienia późnej wiosny - wczesnego lata. Następny mecz we wtorek, zaległe spotkanie z Port Vale. Rywal, jeśli myśli o pozostaniu w lidze, musi wygrać. No a za tydzień koniec sezonu.

20.04.2017

Refleksje po meczach 1/8 Ligi Mistrzów 2017


Zostały cztery zespoły, to tak najkrócej. Druga krótka informacja to ta, że już jutro losowanie następnej fazy, ale jednocześnie ostatnie w tym sezonie. Rozlosowany zostanie też oficjalny gospodarz finału, bo żartując można powiedzieć, że ktoś musi mieć przewagę własnego boiska. No a na poważnie, z powodów proceduralnych jeden zespół musi być gospodarzem, więc trzeba zdecydować, kto nim będzie. Półfinały zaczną się 2-3 maja, rewanże po tygodniu, a angielski finał 3 czerwca. Skoro nie może dostać się drużyna, to chociaż dostało się walijskie miasto do finału. Nie ma się z czego śmiać, bo to o wiele trudniejsze. Jest wiele wymogów dotyczących miejsca rozgrywania spotkania finałowego. Zakładałbym, że w Europie około 20 stadionów mogłoby się znaleźć na liście potencjalnych miejsc rozgrywania tego ostatniego spotkania w danej edycji, dlatego to trudne. Tylko że to nie miało znaczenia dla losów drużyn w 1/8.

19.04.2017

Walsall 1 - 0 Swindon Town


1-0 Joe Edwards 85' (asysta Erhun Oztumer)


Przed meczem można było mieć obawy co do wyniku, bo jak sięgam pamięcią, to Family Fun Day kojarzy się nie tylko z porażkami, ale też z mierną grą zespołu. To już chyba oglądanie schnącej farby byłoby bardziej emocjonujące. Dlaczego więc miałem liczyć na coś lepszego w tym spotkaniu. Okazało się jednak, że nie było tak źle. Na pewno pomogli w tym rywale, bo walczyli o trzy punkty jak o życie i dlatego mecz mógł się podobać. Nie lubię pisać, że zasłużyli na wygraną, bo wygrywa ten, kto strzeli więcej bramek. Dlatego lepsza gra i lepsze wrażenia artystyczne nie mają znaczenia. Podejrzewam, że szanse na to, by Ben Gladwin trafił do WFC w następnym sezonie są niemal zerowe, ale to ten czas, że można marzyć. Przydałby się taki zawodnik w składzie, którego czasami nosi energia na boisku. Teraz już się nic nie wydarzy, no może jedynie finisz w górnej połówce tabeli. No i oczywiście cała masa rumoru transferowego, czyli kto odejdzie, kto przyjdzie i tak dalej. Na pewno czeka przebudowa, bo nie wydaje się możliwe utrzymanie tej samej podstawy składu, z różnych powodów. Tylko że to będą troski lata. Na razie jest następny mecz, wyjazd do spadkowicza Coventry City. Potem dwa mecze u siebie i jak skończy się miesiąc, to skończy się sezon dla klubu.

18.04.2017

33 Gameweek Premier League (sezon 2016-2017)


Świąteczna kolejka przyniosła nam całkiem ciekawy prezent w meczu na mini szczycie ligi. Mini, bo tylko jeden zespół walczy o duże mistrzostwo, drugi co najwyżej o małe, ale to nie zmieniło faktu, że było to interesujące spotkanie dwóch drużyn piłkarskich.

15.04.2017

Shrewsbury Town 1 - 1 Walsall


0-1 Kieron Morris 35' (asysta Joe Edwards)

1-1 Stefan Payne 70'


Nie można uciec od tego, że to spotkanie wyglądało jak typowy mecz końca sezonu, gdzie tylko jeden zespół o coś walczy, a drugi myśli już chyba tylko o dograniu wszystkiego w zdrowiu, a potem o następnych rozgrywkach. Zemściło się marnowanie dobrych szans, które stworzył sobie zespół. Dwie bramki przewagi wystarczyłyby, bo rywal by sobie nie poradził. A tak zawsze miał szansę, strzelił gola i zabrał punkty. Na szczęście to nie ma znaczenia. Ważniejsza była absencja podstawowego bramkarza. Słowa o kontuzji zawsze należy rozumieć jako zgrabne wytłumaczenie, dlaczego ktoś nie zagrał. Podobno już nowy kontrakt jest umówiony, poza Walsall, więc Neil Etheridge chce tylko dograć do końca nie tracąc formy. Dlatego gra rezerwowego golkipera mnie cieszy. Jak okaże się dobry, to zostanie na przyszły sezon. Jak się nie sprawdzi, to pewnie lista potencjalnych następców już jest. Ciekawe czy jest też lista spraw do załatwienia. Od kursów taktycznych (znowu, mecz dwóch połówek, który to już raz), przez poprawienie wydolności (inne zespoły mogą, a Walsall wygląda jak po triathlonie czasami), na innym ustawieniu składu kończąc (po co grać długie piłki, jak z przodu nie ma nikogo, kto się nimi zaopiekuje). Zadanie dodatkowe to jasno ustalić kto zostaje, a kto odchodzi, żeby się nie obudzić pięć minut przed sezonem głęboko w lesie. Jak się chce zgrać nowych graczy, to trzeba to robić od czerwca, początku lipca maks. 5 sierpnia zaczyna się nowy sezon i nowe nadzieje, a następne spotkanie w poniedziałek ze Swindon Town, kolejnym rywalem, który walczy o pozostanie w lidze.

13.04.2017

Refleksje po pierwszych meczach 1/8 Ligi Mistrzów 2017


Lekko, łatwo i przyjemnie wygrali ci, których typuję do awansu. Dla mnie nie było niespodzianek, mimo że bukmacherzy widzieli faworytów w innych zespołach. To nie moja wina, a poniżej pary: