_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2018/2019

Nie będę ukrywał, że chciałem zacząć inaczej, słowami ‘czeka nas kolejny sezon w lidze Mistrzów Świata’. No dobrze, reprezentacja tak wy...

12.11.2018

Walsall 3 - 2 Coventry City


1-0 Andy Cook 12'

2-0 Josh Ginnelly 28'

2-1 Jonson Clarke-Harris 33'

2-2 Luke Thomas 56'

3-2 Nicky Devlin 72'


Przyznam się, że odzwyczaiłem się od relacji audio, ale mecze pucharowe mają swoje prawa. Jednak brak oficjalnego skrótu, no, to chyba idzie za daleko. Ponieważ nie chce mi się czekać do kiedyś tam, to wystarczą relacje nakręcone przez kibiców z trybun. Dobrze się zaczęło, bo Cook pokazał, że ma ten instynkt w polu karnym. Potem Ginnelly, gol dość frajerski do straty, ale nie mój problem. Potem goście wrócili, zdobyli dwie bramki (pierwsza zaspała lekko defensywa, druga chyba po lekkim błędzie bramkarza WFC, ale to ma małe znaczenie), tylko potem nastąpiła jakaś zmiana w grze. Skoro nikt nowy się nie pojawił na murawie, to chyba padły jakieś gorzkie słowa z ławki. Ewentualnie to zamieszanie w grze, bo wbiegli na murawę fani zespołu przyjezdnego po golu wyrównującym, tak jakoś zmobilizowało WFC. Kilka akcji, a gdy zmierzało to do remisu, to padł gol. Fajnie, że to ten zawodnik go zdobył, bo przyda się to do podbicia pewności siebie. Udało się dograć do końca, Ama nie pojawił się na boisku. W dzisiejszym losowaniu wylosowano Sunderland, u siebie, na początek grudnia. Drugi mecz z tym rywalem w tydzień. Wydaje się, że cup run zakończy się szybko, ale jakie to ma znaczenie. Następny mecz z Port Vale, jutro. Czyli we wtorek. Piszę to jeszcze w poniedziałek, więc dla mnie to jutro.

12 Gameweek Premier League (2018/2019)


Za nami kolejna kolejka, przed nami kolejna przerwa, znów na spotkania reprezentacji, ale liga pożegnała się meczem, o którym będzie się mówiło przez jakiś czas. No ale zanim o derbach, to o innym spotkaniu, które może w cieniu, ale o chyba większej wadze. 

07.11.2018

Walsall 0 - 2 Charlton Athletic



5' George Dobson fauluje we własnym polu karnym zawodnika gości
0-1 Lyle Taylor 6' (z rzutu karnego)
0-2 Krystian Bielik 51'


Wiem, było słabo, pierwszy celny strzał to prawie 80 minuta, ale daleki jestem od grillowania szkoleniowca. W linii defensywy trzech zawodników na pięciu nie jest jego (nie mówiąc, że latem próbował oddać gdzieś tych graczy, przynajmniej niektórych), a czwarty dopiero dołączył i nie jest jeszcze na tym poziomie kondycyjnym, żeby grać na 100% cały mecz. Dlatego to będzie tak wyglądać. Do stycznia, możliwe wypożyczenie obrońcy (ale już takiego, którego chciałby szkoleniowiec), dogranie sezonu, przebudowa składu i w następnym już będzie można rozliczać za takie nijakie mecze. Nijakie, bo rywal był lepszy, ale nie trzeba było mu pomagać tak odważnie. Były momenty, za które można się poprzyczepiać, ale nie teraz. Następny mecz sobota, FA Cup przeciwko Coventry City. Pewnie Ama trafi, bo on ma coś do udowodnienia. Czas na zdobycze punktowe będzie później.

05.11.2018

11 Gameweek Premier League (2018/2019)


Miałem nie przenosić podsumowania kolejki na termin po meczu poniedziałkowym, ale rzadko się zdarza, że zagrają w nim główni faworyci w wyścigu do drugiej ligi. Może po 11 kolejkach za wcześnie na takie odważne prognozy, ale czasami można dostrzec pewne znaki, zwiastujące co się wydarzy.

04.11.2018

Walsall 1 - 3 Burton Albion


5' Isaiah Osbourne fauluje w polu karnym zawodnika rywali
6' Liam Boyce z karnego trafia w poprzeczkę
0-1 Jamie Allen 13'
0-2 Devante Cole 25'
0-3 Scott Fraser 47'
1-3 Andy Cook 77'


Długo się zbierałem, ale trudno coś napisać po takim meczu. Trudno znaleźć słowa i gracza, który zagrał na swoim poziomie. Connor Ronan był chyba najbliżej, ale to było za mało. Rywal miał po prostu lepszych graczy, plan i jego wykonanie. Można było się spodziewać, że kiedyś Dean Keates zderzy się z ligową rzeczywistością, a zawodnicy nie rzucą mu koła ratunkowego. Zdarza się. Pozostaje zapomnieć, wrócić do podstaw i poprawić się w następnym spotkaniu. 10 punktów przewagi nad strefą spadkową, tego się trzymajmy. No a następny mecz we wtorek, Charlton u siebie. Już plany walki o miejsca barażowe powinny się rozwiać, można więc skoncentrować się na zakotwiczeniu w środku tabeli.

30.10.2018

10 Gameweek Premier League (2018/2019)


To miała być kolejna kolejka w angielskiej lidze. Kolejka mająca swoje blaski i cienie, swoich bohaterów i przegranych, ale wszystko się zmieniło po zakończeniu ostatniego spotkania w sobotę.

28.10.2018

Walsall 3 - 2 Wycombe Wanderers


1-0 Andy Cook 36'
2-0 Isaiah Osbourne 52'
2-1 Luke Leahy 80' (gol samobójczy)
3-1 Dominic Gape 84' (gol samobójczy)
90+3' Liam Roberts broni rzut karny, ale ...
3-2 Alex Samuel 90+3' 


Na pewno inaczej, na pewno lepiej. Pomijając końcówkę. W defensywie debiutował Russell Martin i to było widać, bo obrona zagrała spokojniej. Nie zagrał Jack Fitzwater, kontuzja. Pewnie jakaś mniejsza. Minusy są te same tak właściwie. Szkoleniowiec nie chciał zareagować szybciej, bo tak mniej więcej po drugiej bramce Morgan Ferrier, terroryzujący wcześniej defensywę rywala, głównie człapał po murawie. Mogło to mieć wpływ na wynik, bo rywal trafił w poprzeczkę, miał dobre szanse, padła bramka, ale się udało. Ze strony WFC też były dobre okazje, ale wynik remisowy mógłby się zdarzyć. Chyba nie skrzywdziłby on poważniej któregoś zespołu. Wracając do taktyki, skoro problemem byli skrzydłowi, dość skutecznie rozczytani przez zespoły rywala, to nie zagrali. Zespół zagrał inaczej, chyba w ustawieniu 4-5-1, chociaż to było płynne. Ferrier uprzykrzał życie na skrzydle, Kieron Morris schodził do środka, robiąc miejsce wchodzącemu bocznemu obrońcy, linia pomocy dołożyła swoje. No a w defensywie cały mecz trwała walka Martin vs Adebayo Akinfenwa. Dwie bramki nie wystawiają dobrej oceny, ale jeden gol to samobój, a drugi to defensywa zaspała, bo mogła antycypować, że rzut karny zostanie obroniony. No ale tego nie zrobiła. Na szczęście nie miało to poważniejszego wpływu na wynik. Następny mecz w sobotę, Burton Albion u siebie. Pojawiają się znów plany wdarcia się do pierwszej szóstki, ale to bym sobie odpuścił. Pamiętam, że jak Dean Smith był szkoleniowce, to zespół wtedy puchł. Jakby było jeszcze 2, może trzech zawodników, to inna sprawa.