_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

29.05.2012

Moja kadra Anglii


Skład można znaleźć pod tym linkiem klik, ale nie byłym sobą, gdybym tego nie skomentował. Tym bardziej, że ostatnio rozpisywałem sobie na kartce nazwiska tych 23 zawodników i ostateczna wersja różni się trochę od tego, co miałem u siebie. U mnie to było na zasadzie 3-7-7-5-1. Trzech bramkarzy, po siedmiu obrońców i pomocników, pięciu napastników i jeden gracz ekstra, bez pozycji można powiedzieć.

Co do bramkarzy, to wiadomo, u mnie też był Joe Hart na jedynce. Rezerwowy golkiper to był u mnie mały dylemat - Scott Carson, czy Robert Green. John Ruddy nie cieszył się jakimś moim przesadnym entuzjazmem. Jack Butland spełnia natomiast moje warunki co do obsady trzeciego miejsca na bramce. Wiadomo, że taki zawodnik nie zagra w turnieju na 99,99%, ale zebrane doświadczenie przyda się na przyszłość.

Obrońcy i zaczynają się schody. John Terry tak, Gary Cahill tak (pobyt w Chelsea zmienił go na korzyść), no a Rio Ferdinand nie znalazł się w składzie. Lewa obrona Ashley Cole i Leighton Baines, prawa to Micah Richards i Phil Jones. Nie brałbym Joleona Lescotta, wprowadza moim zdaniem za dużo nerwów czasami na boisku. Glen Johnson niczym mnie nie zachwycił przez cały sezon. Phil Jagielka? Może, bo to zależałoby od formy. Chociaż na środek obrony nie byłoby miejsca, po lewej stronie też nie.

Pomoc. W każdym moim składzie był Frank Lampard na pozycji ofensywnego pomocnika. Potem postarałbym się o pomocników zwanych 'box to box midfielder' a więc kogoś, kto pracuje na całej praktycznie długości i szerokości boiska. Scott Parker, James Milner, Michael Carrick i Gareth Barry, ale tego ostatniego wyłączyła kontuzja. Z tego powodu Jack Rodwell też nie znalazł się w składzie. Ashley Young tak, ale po drugiej stronie ustawiałem Adama Johnsona. Duetu z Arsenalu bym nie zabierał, podobnie jak Stewarta Downinga. Stevena Gerrarda też nie. Nie chodzi tylko o kontuzje w tym sezonie, ale o fakt, że na pozycji ofensywnego pomocnika lepszy jest Lampard. Bardziej podoba mi się jego gra. No i unika się konfliktu jak zestawić na boisku tę parę. W miejsce kontuzjowanego Barry'ego wskoczyłby Jonjo Shelvey najprawdopodobniej.

W ataku na pewno nie byłoby miejsca dla Wayne'a Rooneya. Nie chodzi tylko o karę za czerwoną kartkę, ale o fakt, że on jest dobry w systemie, który został dla niego stworzony w Manchesterze United. Anglia nie gra tak samo, więc byłoby to marnowaniem miejsca. Andy Carroll tak, podobnie Peter Crouch i Darren Sturridge, ale w składzie ich nie ma. Jermaine Defoe też był u mnie, no a to ostatnie miejsce zastanawiałbym się między Darrenem Bentem i Dannym Welbeckiem. Jak więc widać selekcjoner wybrał zupełnie inaczej.

Kapitan Scott Parker, bo to mogłoby uchronić go przed kartkami czasami. To jedno wolne miejsce zostałoby wykorzystane na obserwację zgrupowania przed finałami. Kto tam się wyróżni, to pojedzie.

Dlaczego taki skład? Bo on byłby dostosowany do gry ustawieniem 4-2-3-1. Tylko że to byłoby potrzebne jedynie na planszę w telewizji i nic więcej. To bardzo elastyczne ustawienie. Można grać nim defensywnie, desygnując do gry tylko jednego, czy dwóch szybkich graczy ofensywnych (Sturridge i Johnson na przykład). Można grać skrajnie ofensywnie, ustawieniem 2-3-5 tak właściwie. Wtedy ci gracze ofensywni (Crouch, Defoe, Lampard, Young i Johnson), są wspierani ofensywnymi bocznymi obrońcami (Baines/Cole, Richards) i jak musimy wygrać, to stawiamy wszystko na jedną kartę (w środku pola tylko Parker). Wreszcie można wyjść neutralnie, dwójką defensywnych pomocników i ofensywnym rombem (Bent, Young, Johnson i Lampard). Można też poświęcić jednego skrzydłowego i grać czymś przypominającym 4-2-2-2 (w ataku Crouch i Defoe, w pomocy Young i Lampard, za nimi Parker i Carrick). Jak więc widać możliwości jest bardzo dużo.

W końcu każdy mecz zaczyna się zawsze kilka dni, a nawet kilkanaście przed pierwszym gwizdkiem arbitra. Trzeba postarać się przewidzieć jak zagra nasz rywal i odpowiednio na to zareagować. Trzeba też odpowiednio reagować na to, co się dzieje na boisku. Trzeba wiedzieć jakie są możliwości naszych piłkarzy, kiedy można poświęcić obrońcę, a kiedy napastnika, a mimo tego nie tracić niczego w danej strefie boiska. Dlatego piłka nożna jest taka ciekawa. Bardzo często o wyniku decyduje jedna decyzja trenera, jedna zmiana, jedno wydane polecenie taktyczne. Zobaczymy jak to będzie w przypadku Anglii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz