_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

17.06.2012

Euro 2012 - dzień 10


Holandia spełniła moje dwa przewidywania. Po pierwsze straciła punkty z Danią, a to oznaczało tak właściwie utratę szans na awans. Po drugie o nim decydował mecz z Portugalią. No i rywale byli lepsi, szybsi, mieli spokojniejsze głowy i stanowili kolektyw. Holandia zgubiła się sama. Trzy porażki to dla wicemistrza świata wstyd. Co zawiodło? Sami Holendrzy mogą tego nie wiedzieć. Chociaż na pierwszy rzut oka chodziło o to, co działo się w kadrze. O atmosferę i samopoczucie graczy. Wydaje się, że niektórzy zwodnicy myśleli raczej o tym, gdzie będą grać w następnym sezonie, a EURO? No było i tyle. Tylko dwie strzelone bramki na taki gwiazdozbiór, to katastrofa. Nie pierwsza i nie ostatnia, bo powiedzmy szczerze, Holandia nie przyjechała na finały. Można było oczekiwać więcej. Portugalia wykorzystała to bezbłędnie. Zaczęli od przegranej, ale potem dwa razy dowieźli wygraną jedną bramką. Skromnie, ale w nagrodę zmierzą się z Czechami i jak wszystko pójdzie dla nich dobrze, to są w półfinale. Porównując grę obu zespołów łatwo wskazać faworyta. Podobnie w meczu Niemcy - Grecja. Nasi zachodni sąsiedzi się rozkręcają, więc Grecja nie może być jakimkolwiek problemem. To znaczy w polityce może, bo Grexit, ale na boisku? Nie żartujmy sobie. Dania może być zadowolona ze swojego udziału. Jedna wygrana to i tak więcej, niż można było oczekiwać. Potem dwie porażki, no fakt, że jednobramkowe, ale porażki, więc o awansie nie mogło być mowy. Mimo wszystko pozostawili po sobie lepsze wrażenie, niż Pomarańczowi. Pomyśleć, że oni byli losowani z pierwszego koszyka. Grupa została nazwana grupą śmierci, ale bez przesady. Wcale nie trzeba było grać tak bez życia. No a jutro trzymam kciuki za Chorwatów.

Tabela grupy klik.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz