_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

22.06.2012

Euro 2012 - dzień 15



Można powiedzieć, że mamy Grexit. Całe szczęście, że nie ten ze strefy EURO. Po tym dzisiejszym nikt nie będzie płakał, bo to tylko piłka nożna, ale emocje były podobne. Przynajmniej przez chwilę. Niemcy byli przed meczem ogromnym faworytem. Praktycznie zakładów na ich awans nie było większego sensu zawierać, bo bardzo rzadko się zdarzają tak niskie kursy. No i Niemcy awansowali, ale było nerwowo. Przez moment, ale było.





Jednak zanim grecki zespół strzelił gola, mieliśmy mecz z przewagą Niemców. Tylko że przewaga oznaczała jedną bramkę więcej i to się zemściło w 55 minucie. Kontra Greków, jakoś strzelony gol (bo bramkarz był blisko obrony) i wydawało się, że Grecy mogą sprawić sensację. To była jednak tylko perypetia, pozorny zwrot biegu akcji. Rozdrażnieni tym Niemcy strzelili potem trzy bramki i nie dali szans rywalom. No i cóż, nie szkoda mi Greków. Nie chciałbym oglądać w półfinale tak negatywnego zespołu, skupionego przede wszystkim na defensywie. Co prawda w tych meczach może dominować defensywna piłka, ale inni potencjalni półfinaliści mają atuty z przodu pozwalające myśleć o bramkach. A Grecja? Za mało, niedokładnie, za wolno i bez pomysłu. No ale rzuty karne widzę, że potrenowali, bo dzisiaj go wykorzystali. Tylko że to niczego nie mogło zmienić. 


Niemcy natomiast, tu trzeba poświęcić odrębny akapit. Do bramki wyrównującej oni grali na 50% swojego potencjału, a może jeszcze mniej. Chcieli wygrać ten mecz zachowując jak najwięcej sił na półfinał. I gdyby nie ten gol Giorgiosa Samarasa, to nie zobaczylibyśmy tego niemieckiego behemota. Tego, który przyspieszył, wrzucił wyższy poziom i odjechał tak szybko, że nie można było go dogonić. To był tylko przebłysk tego, co może zrobić reprezentacja Niemiec. Tak patrząc na mecz mam wrażenie, a raczej czuję, że oni mimo tego zmiażdżenia Greków nie pokazali wszystkiego. Owszem, ujawnili dużo tego, co potrafią, ale to nie wszystko. Dlatego tak trudno będzie z nimi wygrać jakikolwiek mecz, niezależnie od tego, kto będzie po drugiej stronie. Dzisiaj ich blitzkrieg trwał kilkanaście minut po stracie gola. W półfinale i finale mogą to przeciągnąć na cały mecz. Oni chyba budują formę na te dwa ostatnie spotkania. To sprawi, że to będą fantastyczne mecze, ale trzeba na nie poczekać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz