_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

17.07.2012

Była sobie Polonia ...


Dlaczego przestałem i nie lubię pisać o polskiej lidze? Właśnie z powodu takich wydarzeń, które spotkały warszawski klub. To znaczy nie chciałbym zostać źle zrozumiany. Nigdy nie byłem kibicem tego klubu, tylko po prostu szkoda mi prawdziwych fanów tego zespołu. Dla kogoś Polonia mogła być tą ulubioną drużyną, której kibicował, za którą ściskał kciuki, wreszcie emocjonował się jej meczami.


Można co prawda powiedzieć, że dogoniliśmy w czymś USA. Tam też, jak właściciel widzi, że w danym regionie nie osiągnie sukcesu marketingowego, nie wypromuje klubu na tyle, żeby zebrać określoną sumę pieniędzy co sezon, to po prostu przenosi zespół do innego miasta/stanu. Ktoś powie niemożliwe? W Stanach Zjednoczonych przenosin zespołów było bardzo wiele, jak na standardy europejskie klik. Świat się nie skończył, kluby dalej grają w swoich ligach. W Europie to jest o wiele rzadziej spotykane, zresztą u nas bardzo często klub wybiera się na całe życie. Dlatego przenosiny zespołu będą budzić kontrowersje. Czyja to wina?

Odpowiedź jest oczywista. Może nie wymieniajmy prezesa z nazwiska, ale to jego decyzje sprawiły, że Polonia przeniosła się na Górny Śląsk. Tylko że ta Polonia już i tak była importowanym do Warszawy tworem. Tak więc nic nowego pod Słońcem. Wcześniej był Groclin, potem Polonia, a jak się zabawka znudziła, to została sprzedana. Można powiedzieć popełnił tylko jeden błąd. Potraktował klub jak przedsiębiorstwo biznesowe, gdzie liczy się tylko bilans na koncie i nic więcej, ale prowadzenie klubu to coś więcej. To przede wszystkim emocje fanów, piłkarzy, trenerów. Tego nie da się przeliczyć na gotówkę.

Czy miasto powinno ratować klub? Mnie zawsze dziwiło, że nasze miasta i państwowe firmy są tak bogate, że stać je na utrzymywanie klubów sportowych. Rozumiem pokrywanie całości, bądź części kosztów szkolenia młodzieży (bo inaczej zamiast piłkarzy/koszykarzy czy siatkarzy byłyby grupki chuliganów), pewna pomoc w zakresie utrzymywania hali czy boiska (zwolnienie z części czy całości opłat, czy podciągnięcie mediów, dróg i komunikacji do stadionu/hali), ale opłacanie przez miasto z pieniędzy wszystkich podatników płac w klubie, czy transferów? Nigdy bym się na to nie zgodził. Zdaję sobie sprawę, że miasto dzięki temu ma pewną reklamę, której normalnie się nie wykupi, ale są wydatki ważne i ważniejsze, a utrzymywanie jakiegokolwiek klubu sportowego do tego nie należy.

Dlatego to bardzo trudna decyzja dla wielu osób, ale niestety zgodna z prawem. Mógłby zareagować PZPN i zabronić odprzedawania licencji na grę w Ekstraklasie, ale to i tak za późno. Polonii już nic nie uratuje. Ważniejsze jest pytanie co w przyszłości. Polonia może wrócić za kilka lat. Klub się pewnie reaktywuje w niższej lidze. Zacznie tam grać, może pozyska sponsorów, zgromadzi pieniądze, wróci. Pogoń Szczecin tego dokonała, więc to możliwe. Natomiast kiedyś możemy się doczekać tego, że inne kluby, jak się znudzą właścicielowi, zostaną też gdzieś sprzedane. To jest twarde zderzenie się z rzeczywistością i sprawdzenie na jakich podstawach opiera się piłka w danym mieście. Jeśli kogoś nie stać, to nie powinien bawić się w prowadzenie klubu sportowego, a już na pewno nie powinien oczekiwać, że większość kosztów będzie ponosił za niego ktoś inny. No i też weryfikacja prezesów. Bo piłka nożna takich ludzi nie potrzebuje po prostu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz