_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

15.08.2012

20 lat minęło ...


Trudno w to uwierzyć, ale 20 lat temu rozegrano pierwsze mecze w Premier League. Lidze, która w mojej opinii jest najlepsza na świecie. Oczywiście można mieć inne zdanie, ale trudno w innych ligach o taki poziom zaangażowania, emocji, łez smutku i radości, czy poświęcenia, jak w Anglii. Nie mówiąc już o niespodziankach.


Wszystko zaczęło się rzecz jasna od pieniędzy za prawa do transmisji telewizyjnych. Jednak prawdziwe przyczyny leżały głębiej. Futbol angielski po udanych latach 70, przechodził bardzo trudny okres pod koniec lat 80. Rozsypujące się ze starości stadiony (bardzo często budowane kilkadziesiąt, albo i sto lat wcześniej), fani narzekający na bardzo ubogie wyposażenie aren futbolowych, bandytyzm stadionowy, czego efektem była tragedia na Heysel w 1985, bezterminowe wykluczenie angielskich klubów z rozgrywek europejskich po tym wydarzeniu (kara została cofnięta w sezonie 1990/1991) to ówczesne problemy wyspiarskiego futbolu. Wszystko to sprawiło, że liga angielska była bardzo daleko za ligą włoską, czy hiszpańską. Wszystko zaczęło się zmieniać od 1990 roku. Anglia doszła do półfinału w MŚ we Włoszech (gdzie tradycyjnie przegrała w karnych), Manchester United wygrał Puchar Zdobywców Pucharów w 1991, a po kolejnej tragedii, tym razem na Hillsborough, powstał Raport Taylora, dzięki któremu stadiony w Anglii wyglądają teraz tak, jak wyglądają.

Pierwsze prawa do transmisji telewizyjnych zostały sprzedane w 1986 roku za sumę, która obecnie budzi uśmiech. 6,3 miliona funtów za dwa lata, to bardzo niewiele. Następna umowa to już 44 miliony, ale za cztery lata (obecnie to są trzy miliardy funtów za trzy następne sezony). Ponieważ te pieniądze były dzielone między cztery ligi, szybko pojawił się pomysł powołania nowej, pierwszej ligi, która będzie miała wyłączność na sprzedawanie praw, a zyski trafią tylko do niej. Mimo sprzeciwu władz futbolowych, udało się to przeforsować i 20 lat temu powstała Premier League.

Taka była reklama wtedy klik w telewizji Sky, a to był pierwszy gol klik, którego zdobył Brian Dean z Sheffield United. Rozgrywki zdominował Manchester United. Ich złote lata zaczęły się wraz z Premier League. Wygrali pierwszy sezon, po 26 latach bez wygranej w mistrzostwach kraju. Nigdy nie skończyli sezonu poza pierwszą trójką. Wygrali 12 razy, co w porównaniu do konkurencji (po trzy razy Chelsea i Arsenal, raz Blackburn i Manchester City) budzi szacunek.

Dla mnie Premier League to przede wszystkim emocje. Nie pamiętam kiedy oglądałem pierwszy mecz. Na pewno było to w Canal+, ale kiedy? Pamiętam emisje w ramach pasma 'Mecz + mecz', gdzie łączono Bundesligę z Premier League. To musiało być bardzo dawno temu. Potem doszedł też Championship Manager 3, gdzie katowałem do upadłego angielskie kluby, więc jakoś tak naturalnie weszła mi w krew angielska piłka. Nie ma też sensu wybierać poszczególne zdarzenia, postaci, gole, czy wygrane, które zapadły w pamięć, bo tego jest za dużo.

Czego mi brakuje w tej lidze? Zawodnika z Polski, który spełnia dwa warunki. Jest ważna postacią swojego zespołu i regularnie gra w pierwszym składzie na innej pozycji, niż bramkarz. W ostatnich latach najbliżej tego był Grzegorz Rasiak, no ale nie zagrało kilka elementów. Chyba poszedł do zbyt silnego klubu, jakim był wtedy Tottenham. Boję się, że oczekiwanie może się przedłużyć. Ktoś powie trójka z Borussi Dortmund, ale nie oszukujmy się. Gdyby ktoś chciał ich kupić, zrobiłby to. Trzeba więc trzymać kciuki za Radosława Majewskiego (Radi Majewski w angielskiej wersji :) ), żeby jego Nottingham Forest wywalczył awans wraz z nim.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz