_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

21.08.2012

Problemy Manchesteru


Zdaję sobie sprawę, że pierwsza kolejka nigdy nie może być podstawą do wyciągania daleko idących wniosków. W końcu rok temu pierwszy mecz wygrał zarówno Bolton, jak i Wolverhampton, więc jak widać to złudne. Tylko że Manchester United po raz ostatni przegrał w pierwszej kolejce w 2004 roku klik.


Jak widać są pewne podobieństwa z wczorajszym meczem. Na środku obrony grał środkowy pomocnik, a to może się zawsze zemścić. Jednak poważniejszym problemem jest środek pola. Najlepsi gracze tego spotkania? Marouane Fellaini i Steven Pienaar. To są zawodnicy drugiej linii Evertonu. Manchester miał przewagę w posiadaniu piłki, ale im bliżej pola karnego rywala, tym było trudniej, a ta cienka biała linia wydawała się głęboką fosą, najeżoną przeszkodami. Żeby ją sforsować, wcale nie trzeba było napastnika.

W Arsenalu za Robinem van Persim była cała linia pomocy, która pracowała też na jego sukcesy. W Manchesterze tego nie ma i ten mecz pokazał to dobitnie. Do tego dochodzi problem z pomieszczeniem na boisku tego całego potencjału ofensywnego. Prędzej czy później ktoś na tym ucierpi. Tym bardziej, jak w środku pola grają Paul Scholes i Tom Cleverley. Brakuje mi w zespole takich zawodników, których można byłoby ściągnąć raczej bez większych problemów przed sezonem. Na przykład parę Alex Song i Cheick Tiote. Razem mogliby kosztować jednego van Persiego, no ale nie ma ich w zespole i jednego na pewno nie zobaczymy w barwach United. Tylko że doniesienia medialne mówiły o wypożyczeniu Kaki z Realu Madryt, a to na pewno nie pomoże. Takie mam wrażenie, że zaburzone zostały właściwie proporcje między atakiem, a defensywą. Zdecydowanie za dużo graczy preferujących grę ofensywną, mających wiele talentu, ale za mało rzemieślników. Zawodników, którzy może i nie mają tej fantastycznej techniki, ale którzy przebiegną trzy razy tyle kilometrów w czasie meczu, co gwiazda zespołu, a 9 ich wślizgów na 10 kończy się odbiorem piłki.

Pierwsza kolejka pierwszą kolejką, ale te problemy mogą towarzyszyć zespołowi przez cały sezon. Nawet jak wróci Darren Fletcher, to kłopot pozostanie. Manchester będzie musiał upchnąć na boisku Rooneya, Kagawę, Naniego, Younga, Welbecka, kilku środkowych pomocników i oczywiście van Persiego. Nawet jak to się uda, to pozostanie luka w środku pola. Ktoś może powiedzieć, że w 1998 Manchester też miał kłopot bogactwa z przodu, a sezon zaczął od dwóch remisów. Tylko że wtedy w środku pola grał Roy Keane, Nicky Butt. Obronę przed sezonem wzmocnił Jaap Stam. Mimo pewnych podobieństw (kwartet Rooney-van Persie-Welbeck-Hernandez jest często porównywany do kwartetu Cole-Yorke-Solskjaer-Sheringham) teraz drużyna United jest inna. Nie chcę powiedzieć, że gorsza, ale raczej trochę słabsza na pierwszy rzut oka. Zmienił się też futbolowy świat. Pojawili się na nim 'głośni sąsiedzi', a rywalizacja z nimi będzie bardzo trudna. Futbol zmierza w stronę dominacji linii pomocy. Kto tam wygrywa walkę, bardzo często wygrywa też mecz. Zdarza się też, że ktoś celowo odpuszcza tę strefę, ale ma taką obronę, że nikt nie dostanie się do pola karnego. W podobny sposób grała Chelsea z Barceloną. Oddała 2/3 boiska dla rywala, ale na tą pozostałą część nie wpuszczała nikogo. Teraz wielu przeciwników może tak właśnie grać przeciwko United. Wszystko to sprawia, że sezon zapowiada się bardzo ciekawie. W końcu jak Czerwone Diabły poradzą sobie z tym wyzwaniem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz