_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

01.09.2012

Angielskie okienko transferowe


Co półrocze obiecuję sobie, że nie zarwę nocy i nie będę śledził relacji na żywo z tego jakże pasjonującego wydarzenia, jakim jest zamknięcie okienka transferowego w Anglii. No i co pół roku przegrywam sam ze sobą. No ale jakie to ma znaczenie, jak śledzi się na żywo całą tą zawieruchę. To nic, że później trzeba to odespać. Wszystkie transfery bardzo ładnie posegregowane można znaleźć na stronie Mail Online klik, no ale się podoczepiam do niektórych klubów ;)


Arsenal moim zdaniem bardzo zgrabnie przeszedł przez to okienko transferowe. Dostać ponad 20 milionów za zawodnika, który miał tylko jeden dobry sezon przez kilka lat, to prawdziwa sztuka. Trochę może martwić odejście Alexa Songa, ale tak myślę, że chciał zarabiać za dużo. Wzmocnienia powinny się prędzej czy później odnaleźć w Anglii, chociaż obawiam się o zimę. Zawodnik z kontynentu nie jest tak właściwie przygotowany do gry przez 8-9 miesięcy non stop, a przecież tak się gra w Anglii. Dlatego ci zawodnicy mają z reguły obniżkę formy wiosną. No ale to problemy na później.

Aston Villa też raczej na plus, ale tam problemem będzie wyzwolenie tego potencjału, który jest w klubie. Gorzej będzie, jak z tego potencjału zostało wspomnienie.

Chelsea, no tak. Zobaczyliśmy wczoraj w meczu o Superpuchar Europy, ile tak naprawdę może ten zespół. Pozbyli się praktycznie wszystkich defensywnych, środkowych pomocników. Dobrze to nie wróży. Początek sezonu w Premier League co prawda może wskazywać na coś innego, ale zespół z Londynu będzie się raczej nastawiał na Ligę Mistrzów, a o to będzie bardzo trudno.

Everton już był komplementowany, bo w końcu chyba trafił z formą na początek sezonu, ale teraz są inne wyzwania. Utrzymać graczy w formie i starać się o jak najlepsze wyniki. Transfery? Niezgodnie z logiką wielu klubów. Kupują tanio, sprzedają drogo, kto tak się dziś zachowuje ;)

Fulham może być autorem najlepszego transferu tego lata. Za pięć milionów funtów pozyskać Dymitara Berbatowa? Szokujące, nieprawdaż. Do tego inne bardzo ciekawe wzmocnienia i straty w linii pomocy nie powinny być tak dotkliwe.

Liverpool i mamy chyba zwycięzcę. Najgorszej polityki transferowej w Premier League. Stać ich było na wydanie 15 milionów na Joa Allena wcześniej, a zabrakło na Clinta Dempseya? Nie wydaje się, że klub coś osiągnie w tym sezonie. Ostatni dzień okienka to wręcz kapitulacja bez walki.

Mistrz Anglii działał rozważniej na rynku transferowym, ale nie zapowiada się, że stracił na skuteczności. Szkoda mi trochę Stefana Savicia, bo klub mocno w niego inwestował. Zagrał 14 razy od pierwszej minuty, ale jednak okazał się za słaby. Javi Garcia może oznaczać tylko jedno. Yaya Toure na pozycji ofensywnego pomocnika.

Manchester United sprawia wrażenie nieco zagubionego. Shinji Kagawa to może być zakup koszulkowy, więc ujdzie, ale czułbym się pewniej na miejscu kibica zespołu, gdyby dołączyli Alex Song i Mousa Dembele. Razem kosztowali 30 milionów, a pozostałe zakupy United 32 miliony (a jak nie oni, to Steven N’Zonzi i Charlie Adam, razem za 7,5 miliona). No a gdzie ta pewność w środku boiska teraz? Słabszych rywali zmieciemy z murawy, ale problem jest z tymi silniejszymi… 

Newcastle nikogo nie sprzedało, co jest osiągnięciem. No ale to może oznaczać, że nikt tak właściwie nie traktuje napastników klubu jako inwestycji na przyszłość. Będą musieli coś udowodnić wszystkim, a to będzie trudniejsze. 

Norwich próbuje załatać wszystkie dziury w składzie, ale to może się nie udać. Sebastien Bassong sezon temu był w Wolverhampton, a to na pewno nie jest dobra reklama. Dlatego będzie pewnie trudno w sezonie. 

Nie powinno tak być w QPR. Kupili wielu zawodników znających dobrze Premier League i teraz tylko od menedżera zależy, gdzie zaciągnie on swoich piłkarzy. Oczekiwania mogą zaszkodzić, bo 17 miejsce nikogo już nie ucieszy. 

Reading, cóż. Utrzymanie się jest na razie pisane palcem po wodzie. Może jednak coś uda się z tego zrobić. 

Podobnie w Southampton, chociaż tutaj wydatki były większe. No ale nowych graczy trzeba dopasować do klubu, a to może potrwać. 

Stoke wzmocniło się bardzo mocno w linii pomocy. Zapowiada się, że wielu przeciwników nie przedrze się przez to i straci punkty. Bardzo mi się podoba takie budowanie zespołu, bo 7,5 miliona za dwóch dobrych graczy, sprawdzonych już w Anglii, to praktycznie rozbój w biały dzień. 

Sunderland też wzmocniło się dobrze. W tamtym sezonie brakowało trochę jakości z przodu, a teraz ona będzie. Na to się zapowiada. 

Na pewno ciekawe transfery były w Swansea. Cel powinien być jeden, pozostanie w Premier League, ale czy uda się go zrealizować, dowiemy się po ostatniej kolejce. 

W przypadku Tottenhamu nie ma już odwrotu. Musi być pierwsza czwórka, a żeby nie kusić losu, to pierwsza trójka. Po takich wzmocnieniach to wydaje się oczywiste. Wzmocniono wszystkie formacje, wiec teraz nie ma już na co zwalić ewentualnych porażek. 

West Brom natomiast bardzo ładnie się przebudował w tym okienku. Załatano luki w składzie, środek tabeli wydaje się dość pewny. 

West Ham, ostatni z beniaminków, też wydał dużo, ale teraz ma skład do walki o środek tabeli. W ich przypadku spadek z ligi wydaje się niemożliwy. 

Ostatni zespół, Wigan, może być z kolei pierwszym spadkowiczem. Porównując wzmocnienia z osłabieniami nie jestem przekonany, że mają duże szanse na pozostanie w lidze. Liczenie na kolejny cud może się źle skończyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz