_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

04.09.2012

Mistrzostwa Świata Brazylia 2014 – kwalifikacje


Oczywiście kwalifikacje w strefie europejskiej. Z takimi spotkaniami zawsze jest pewien kłopot. Nigdy nie wiadomo, jak poważnie traktują je piłkarze. W końcu awans do finałów oznacza dziurę w wakacjach po ciężkim sezonie i przed następnym trudnym rokiem. Dlatego nie wiem, czy gdzieś w głowach piłkarzy nie pojawia się myśl, że owszem, dobrze jest zagrać, ale lepiej jednak jest wypocząć. Z tym może wiązać się inne traktowanie tych spotkań. No ale to nie będzie tematem tego wpisu.


Z rzeczy porządkowych, grup mamy dziewięć, krajów 53, awans wywalczy na pewno dziewięciu zwycięzców grup, a osiem najlepszych zespołów z drugich miejsc stworzy cztery pary, z których awansują zwycięzcy. Oznacza to, że najgorszy zespół z drugiego miejsca nie załapie się nawet do baraży. Dlatego opłaca się walczyć o pierwsze miejsce. Druga sprawa, chyba istotniejsza. W grupach jest po sześć zespołów (poza ostatnią, która liczy pięć drużyn). Oznacza to, że każde spotkanie ma duże znaczenie. W kwalifikacjach do Euro 2008 Polska miała aż siedmiu rywali w grupie. Teraz ma tylko pięciu, ale tak właściwie czterech, bo San Marino, z całym szacunkiem, traktować poważnie nie wypada w tym gronie (na potwierdzenie [wyniki z ostatnim zespołem w grupie nie będą brane pod uwagę w tabeli zespołów z drugich miejsc). W innych grupach jest podobnie, więc trzeba będzie traktować poważnie każdy mecz i tak myślę, że będzie wiele niespodzianek.

No dobrze, dość ze wstępem, grupa A. W niej może być wyścig trzech liderów, bo szanse zarówno Chorwacji, jak i Serbii oraz Belgii, oceniałbym na równi. 11 września pierwsze spotkanie na szczycie, mecz Belgia – Chorwacja. Ono może pokazać, jak tak naprawdę wygląda siła zespołów. Reszta drużyn niestety, ale zapowiada się na dostarczycieli punktów tylko. 

W grupie B mamy Włochów, którzy pewnie ją wygrają. O drugie miejsce pewnie powalczy Dania z Czechami i już w pierwszej kolejce zagrają ze sobą. Bułgaria? Nie sądzę, że coś osiągnie.

Grupa C i pierwszy żelazny faworyt. Nie widzę zespołów, które mogłyby pokusić się o odebranie Niemcom jakichś punktów. Druga pozycja najprawdopodobniej przypadnie Szwecji. Irlandia będzie musiała zadowolić się miejscem poza czołową dwójką.

W kolejnej grupie też wszystko wydaje się jasne. Holandia będzie chciała zmazać nieco występ w Euro 2012. Turcja powalczy o drugie miejsce, a może też o pierwsze. W końcu oni mieli nieudane eliminacje do ostatnich finałów ME. Estonia? Raczej nie.

Grupa E jest z kolei taką grupą, w której wszyscy chcieliby się znaleźć. Norwegia, Szwajcaria, Słowenia. Ktoś z nich wygra pewnie grupę. Nie chciałbym jednak wskazywać kto, bo podejrzewam, że wiele będzie zależeć od formy dnia.

W grupie F sprawę awansu powinny rozstrzygnąć między sobą Portugalia i Rosja. Nie zapowiada się, że ktoś im w tym przeszkodzi.

Grupa G i mogą być niespodzianki. Chociaż nie oszukujmy się, one mogą być w każdej grupie. Grecja, Słowacja, Bośnia i Hercegowina. Zapowiada się ostra rywalizacja o punkty. Przy tak małych grupach jeden wynik może wszystko wywrócić do góry nogami.

Kolejna grupa, czyli polska grupa przed Rio 2014. Chciałbym awansu naszej reprezentacji, ale chyba nic z tego nie wyjdzie. Wyleczyłem się już z marzeń, że ewentualna klęska coś zmieni w polskiej piłce, bo skoro nawet ostatnie Euro niczego nie ruszyło, to nie ma chyba takiej siły. PZPN musiałby sam z siebie wykrzesać chęć do zmian, bo bez tego szkoda naszych nerwów. Obawiam się meczów z Czarnogórą. Rywale mogą bardziej chcieć od naszych zawodników. W eliminacjach do MŚ 2010 zajęli piąte miejsce w grupie. W kwalifikacjach do Euro 2012 doszli do baraży. Dlatego teraz zrobią wszystko, by awansować. Anglia też będzie trudnym przeciwnikiem, bo Roy Hodgson poukłada odpowiednio wszystkie klocki. Ukraina będzie chciała zrehabilitować się w pewien sposób za ostatnie finały ME. Dlatego Polska będzie musiała zacząć od wygranej te eliminacje, ale będzie o to trudno. No cóż, pozostaje ściskać kciuki. Rozum mówi Anglia i Czarnogóra, a serce zawsze chce czegoś innego.

W ostatniej grupie jest tylko pięć drużyn, z czego dwa pierwsze miejsca można chyba w ciemno rezerwować dla Hiszpanii i Francji. Chociaż to byłaby sensacja, jakby Hiszpanie odpadli w eliminacjach. Tylko że w piłce trudno aż o takie wydarzenia.

Koniec eliminacji w grupach 15 października 2013. Na 15 i 19 listopada tego roku zaplanowano mecze barażowe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz