_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

09.09.2012

MŚ 2014 - 1 kolejka eliminacji


Dochodzę do wniosku, że transmisja meczu polskiej reprezentacji w systemie PPV była bardzo dobrym posunięciem. Dlaczego? W ten sposób możemy zwrócić uwagę na sam wynik i na nic innego. Z góry się przyznaję, że meczu nie oglądałem. To nie jest wina telewizji mimo wszystko, bo te prawa zostały wcześniej sprzedane przez PZPN klik. Zostaje mi więc sam wynik, ale remis należy przyjąć z radością. Wiem, kto się nie cieszy z tego rezultatu.


Gospodarze, ale oni mogą i tak być zadowoleni, że nie skończyło się walkowerem. Rozumiem dlaczego arbiter wolał kontynuować mecz, no ale bardzo często takie zachowania kończą się przerwaniem spotkania. Chciano uniknąć skandalu, bo to byłby skandal. Do stylu gry nie będę się odnosił, bo to nie ma większego znaczenia. Można grać pięknie i przegrywać każdy mecz. Wiem jedynie, że wynik następnego meczu Polski teraz nabiera dużego znaczenia. Tak jak po remisie w Czarnogórze nastroje są bliskie euforycznych, to po remisie z Mołdawią spadną znów na dno. No dobrze, w naszej grupie pozycję lidera zajmuje Anglia. 5-0 na wyjeździe musi budzić uznanie. Cztery następne mecze Polska zagra na swoim boisku. Chciałoby się 10 punktów. O to będzie trudno, bo nawet jak wykreślimy naszych rywali z piątku, to Ukraina i Anglia mogą być przeszkodami nie do pokonania.

W grupie A punkty stracili Serbowie. Myślałem, że będzie walczyć trójka zespołów o dwa pierwsze miejsca, a tutaj już wiemy, że jedna z tych drużyn traci dwa punkty. Można to nadrobić w meczach bezpośrednich z rywalami, no ale to zawsze ryzyko.

W następnej grupie mała niespodzianka, bo remis Włochów. Dlaczego mała? Poza liderem z Armenii wszystkie drużyny mają jeden punkt. Wszystkie liczące się drużyny, bo przecież Malta nie będzie walczyć o awans. Dlatego kto grał u siebie, może mówić o stracie dwóch punktów.

W grupie C bez niespodzianek. Pauzująca Szwecja zaburza nieco tabelę. W końcu to oni zajmą najprawdopodobniej drugie miejsce. Pierwsze dla Niemiec to wręcz oczywistość.

Kolejna grupa i porażka Turcji. To może wpłynąć nieco nerwowo na selekcjonera i piłkarzy, tym bardziej, że Węgry i Rumunia zaczęły od wygranej. W spotkaniach bezpośrednich można to odrobić, ale teraz już nie ma marginesu na błędy.

Grupa E i powiedziałbym, że są niespodzianki. Słowenia przegrała jeszcze ze Szwajcarią, ale już Norwegia z Islandią. Już we wtorek eliminacje mogą się skończyć dla kogoś z tego duetu, bo bezpośredni mecz Norwegii i Słowenii może wskazać zespół tracący już sześć punktów do lidera grupy. To już całkiem dużo.

W następnej grupie poczekamy na mecze Rosji z Portugalią, bo to one wyłonią nam zwycięzcę grupy. Reszta zespołów nie zagrozi temu duetowi.

W grupie G planowe zwycięstwo Grecji. Chociaż do przerwy przegrywali z Łotwą. Jakoś ta grupa wydaje się pozbawiona zagadek. O pierwsze miejsce powalczy Bośnia i Hercegowina ze wspomnianą Grecją, a trzecia lokata najprawdopodobniej dla Słowacji.

O polskiej grupie już pisałem i oprócz wzięcia w ciemno tabeli z tego dnia na koniec eliminacji, to chyba nie ma niczego do dodania. Tak więc ostatnia grupa, ale w niej nie zagrała jeszcze Hiszpania. Francja odniosła planowe zwycięstwo, więc poczekamy na 16 października. Wtedy zmierzą się te zespoły w bezpośrednim meczu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz