_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

04.10.2012

2 kolejka Ligi Mistrzów


Trafiłem w kapitana :). Niestety, wiele mi to nie pomogło. Na szczęście w tej zabawie, czyli UEFA Champions League Fantasy, nie dbam o wyniki za bardzo. O wyniki powinny dbać inne zespoły, które starają się o awans do fazy pucharowej. W końcu taki jest cel dla wielu drużyn, a przynajmniej powinien być.




W pierwszej grupie można byłoby mówić o niespodziance, ale w przypadku meczu Porto - PSG za gospodarzami stało doświadczenie z rywalizacji w tych rozgrywkach. Co prawda długo czekali na bramkę, ale koniec końców trzy punkty są. PSG się zrehabilituje w następnej kolejce pewnie. Dynamo Kijów zajmie pewnie trzecie miejsce.

W grupie B była za to niespodzianka. Schalke remisując z Montpellier na swoim stadionie straciło dwa punkty. Jednak to nie będzie miało większego wpływu na kolejność w grupie. Nie sądzę, że francuski klub wygra rywalizację o drugie miejsce.

W następnej grupie żegnamy Zenit. Pomyliłem się, ale nie wziąłem pod uwagę, że zespołem zaczną wstrząsać konflikty w szatni. Cztery mecze do końca to niby dużo, ale jednocześnie trudno o jakieś pozytywne znaki na przyszłość. Jedną z najgorszych rzeczy w klubie jest rozwarstwienie płacowe. Zenit się z tym zmaga i wygranych tutaj nie będzie. Ucierpią na tym wyniki, co pokazał mecz z Milanem. Malaga z kolei zmierza po pierwsze miejsce. Dwie wygrane, 6-0 w bramkach, to robi wrażenie.

W grupie D zagrał mój kapitan w zabawie i zdobył trzy bramki. Rywalizacja Cristiano Ronaldo z Lionelem Messim napędza tylko i wyłącznie ich statystyki w takich grach. Borussia Dortmund zremisowała w Manchesterze i widać, że mistrz Anglii się dociera. To bolesny proces, a swoje dokłada jeszcze menedżer. Rotacja jest potrzebna, bo nikt nie zagra ponad 50 meczów na rok na wysokim poziomie, ale jednocześnie traci się pewien automatyzm. Doliczając do tego obniżki formy niektórych zawodników mamy słabsze wyniki. Borussia wyglądała lepiej, ale nie dobiła rywala, kiedy miała na to okazje. To się zemściło pod koniec. Jak Manchester straci punkty w dwóch następnych kolejkach, to będzie można się martwić.

W kolejnej grupie można się zacząć zastanawiać, czy miejsce Juventusu w czołowej dwójce nie zajmie Szachtar Donieck. Remis we Włoszech to dobre osiągnięcie. Teraz czekają mecze z Chelsea, więc może być ciekawie. Tak czy siak rozstrzygnie pewnie rewanż w Doniecku w ostatniej kolejce.

W grupie F doszło za to do mega sensacji. Chociaż powiem inaczej. Po aferze w piłce ręcznej we Francji, kiedy obstawiano porażkę własnego zespołu, trudno uwierzyć, że w piłce nożnej nie dochodzi do podobnych zdarzeń. Stąd się pewnie biorą niektóre sensacyjne wyniki. Kursy za zwycięstwo Bate kształtowały się na poziomie 8:1. To na pewno kusi. Bayern powetuje sobie tę porażkę w kolejnych meczach fazy grupowej. W tym momencie to Valencia musi zacząć się martwić o zajęcie drugiego miejsca.

W przedostatniej grupie Celtic zdobył Moskwę. Tego też się nikt nie spodziewał, ale znów. Czy to zmienia coś w tej grupie? Nie. Celtic zagra dwa razy z Barceloną i przegra pewnie oba te mecze. Benfica ze Spartakiem rozstrzygną pewnie między sobą kwestię drugiego miejsca.

Ostatnia grupa i mamy w niej ciekawą sytuację. Cluj i Braga mają po trzy punkty, a następny mecz między nimi odbędzie się w piątej kolejce. Tylko że teraz drużyna z Portugalii zagra dwa razy z Manchesterem United, a to może wiele rozstrzygnąć. CFR Cluj może myśleć o awansie z grupy, ale musi dorzucać do tego myślenia punkty.

W następnej kolejce (23-24.10) najciekawiej zapowiada się mecz Borussii Dortmund z Realem Madryt. To na pewno przykuje dużo uwagi, zwłaszcza w mediach polskich. W innych grupach też będą ciekawe mecze, ale już bez tego smaczku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz