_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

08.11.2012

4 kolejka Ligi Mistrzów


Znowu nie trafiłem w kapitana, ech. Zastanawiałem się, czy wybrać Cristiano Ronaldo, czy Zlatana Ibrahimovicia, no i źle wybrałem. Tradycja, no nie. No ale taka jest specyfika tej zabawy. W FPL jest 38 kolejek, a tutaj tylko sześć. Potem jest reset i nowe rozdanie. Takie rozwiązanie przydałoby się na pewno wielu klubom.


W grupie A kwestia pierwszego miejsca rozstrzygnie się najprawdopodobniej w ostatniej kolejce. Dynamo Kijów zremisowało z Porto, ale to niczego tak właściwie nie zmieni. No a Zlatan, cztery asysty, oj to boli. Tyle punktów poszło obok.

W następnej grupie Arsenal zanotował przegrany remis, bo prowadzić dwiema bramkami i nie wygrać to strata dwóch punktów. Olympiakos chyba rozstrzygnął kwestię trzeciego miejsca. Na coś więcej bym nie liczył.

W grupie C zawodzi Zenit, ale to nic dziwnego, jak skonfliktowana jest cała szatnia. Pierwsze miejsce Malagi jest już raczej pewne, a Milan pewnie wdrapie się na drugą lokatę. Chociaż ich mecz z Anderlechtem za dwa tygodnie robi się kluczowy.

W kolejnej grupie żegnamy Manchester City, ale mam wrażenie, że stało się tak na własne życzenie. Citizens koncentrują się na walce w kraju, a europejskie puchary w tym przeszkadzają. Dlatego się pewne rzeczy odpuszcza i już. Nie przeceniałbym też faktu, że Jose Mourinho wie, kiedy kończą się kontrakty polskich zawodników w Dortmundzie. Podejrzewam, a właściwie jestem pewien, że przed meczem opracowuje się dossier każdego zawodnika zawierające wszystkie ważne informacje. Te o kontrakcie również. Dlatego nie ma co tego przeceniać. Albo inaczej, nadawać temu jakiegoś wielkiego znaczenia.

W grupie E Juventus będzie musiał stanąć na głowie, bo włoski zespół czekają dwa trudne mecze. Mecze, które Juve musi wygrać. Szachtarowi i Chelsea trzeba doliczać przecież trzy punkty za mecz z czerwoną latarnią grupy.

W kolejnej grupie Bate się wystrzelało w meczu z Bayernem i od tego czasu były dwie porażki z Valencią. Spotkanie w następnej kolejce hiszpańskiego i niemieckiego zespołu zapowiada się remisowo.

W przedostatniej grupie dość niespodziewanie rozbija się Celtic. Jest całkiem realna szansa awansu, trzeba tylko grać tak, jak do tej pory. W następnym meczu wystarczy remis i będzie awans tak właściwie. Barcelona nie przegra przecież dwóch meczów z rzędu.

Ostatnia grupa i już wiemy, że wygra ją Manchester United. Teraz już mogą ogrywać się rezerwy, a faworytem do drugiej pozycji staje się Galatasaray. Tylko że to rozstrzygnie ostatnia kolejka.

Następna seria spotkań odbędzie się w dniach 20-21 listopada. Są dwa zapowiadające się bardzo ciekawie mecze. Juventus z Chelsea we wtorek i Manchester City z Realem Madryt w środę. Zapowiada się miłe spotkanie z Ligą Mistrzów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz