_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

23.11.2012

5 kolejka Ligi Mistrzów


Odrabiając zaległości (też się zebrało na zwolnienia menedżerów i koniec okienka wypożyczeń w Anglii). Jak ja nie lubię tej zabawy, będącej odpowiednikiem FPL. Dość często nie wiemy kto zagra, ile minut i jak. Nic więc dziwnego, że tutaj mi nie wychodzi. Taki jest urok tej zabawy. Po pięciu kolejkach już wiem, że niczego nie zwojuję i chyba nawet nie trafiłbym do Ligi Europejskiej. Część klubów też już wie, że niczego nie osiągnie.



W grupie A kwestię pierwszego miejsca rozstrzygnie mecz w Paryżu w następnej kolejce. Dynamo Kijów trafia do Ligi Europejskiej, a Dynamo Zagrzeb musi zadowolić się czwartym miejscem. Porto chyba skończy na drugim miejscu. PSG jest silne na swoim stadionie po prostu i chce się zrewanżować za porażkę na Estádio do Dragão.

W następnej grupie kwestię pierwszego miejsca rozstrzygnie ostatnia kolejka, ale Arsenal i Schalke nie zagrają ze sobą bezpośrednio. Trzecie miejsce już wiadomo, kto zajmie. Francuski klub już nie może go zająć.

W grupie C pierwsza niespodzianka, bo odpada Zenit. Nie chcę roztrząsać co poszło nie tak, ale po drodze zaburzyła się równowaga w szatni, a nowe nabytki to jednak nie cudotwórcy i sami spotkań nie wygrają. Milan wdrapał się na to drugie miejsce, pewnie odpadnie wiosną.

W kolejnej grupie Manchester City zrobił wiele, żeby jednak nie awansować. Mam wrażenie, że oni koncentrują się na sukcesie w kraju, a przygoda w Europie będzie temu szkodzić. Borussia Dortmund się rozbija, ale czas weryfikacji nadejdzie wiosną. Chociaż tam można dostrzec delikatny materiał na półfinał.

Grupa E ma swoje skandale, bo jedną z niepisanych zasad w piłce jest to, że jak oddajemy piłkę, to nie przeprowadzamy potem akcji. Luis Adriano bramkę jednak zdobył, ale to nie zmieniło niczego. Zdenerwowali się jedynie piłkarze obu stron. Chelsea z kolei musi liczyć na innych. Już zmieniono menedżera, a teraz trzeba liczyć na cud. Problem w tym, że z tym kojarzył się poprzednik na ławce trenerskiej. W końcu to on w cudownych okolicznościach wygrał Ligę Mistrzów.

W grupie F Bayern i Valencia oszczędzają się na fazę pucharową. Bate po dobrym początku oklapło i nie liczyło się w walce o awans. Tak myślę, że zaszkodziła presja oczekiwań. No i miałem rację, Valencia z Bayernem na remis klik.

W przedostatniej grupie awans Celticu już nie wygląda tak pewnie i wszystko zależy od ostatniej kolejki. Byłoby szkoda urwać punkty Barcelonie, a potem nie awansować. To może grozić szkockiej drużynie.

Manchester przegrał w ostatniej grupie, co też nie powinno zaskakiwać. Chyba Galatasaray zostanie na drugim miejscu, bo u siebie Czerwone Diabły raczej nie przegrają.

Następna kolejka, ostatnia w fazie grupowej, a we wtorek mecz o pierwsze miejsce w grupie A, a następnego dnia Szachtar zagra z Juve o być albo nie być Chelsea.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz