_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

31.01.2013

24 Gameweek Premier League


Wracając po przerwie znów nie trafiłem w kapitana. Co ciekawe kolejka na zielono, bo Leighton Baines, Ryan Nelsen, Kevin Nolan, czy Luis Suarez zrobili swoje. Będą zmiany, ale musi zakończyć się okienko transferowe, bo wiele może się zmienić. Wiem jednak, co się nie zmieni. Rywalizacja w dole tabeli.


W tej kolejce mieliśmy mecz spełniający idealnie warunki starcia o sześć punktów. Aston Villa z Newcastle to pojedynek, gdzie oba zespoły walczyły z formą, a wyników ostatnio brakowało. Goście po raz ostatni wygrali 22 grudnia, gospodarze tydzień wcześniej. Dlatego nie dziwiło, że w tabeli było się bardzo nisko. Jednak to goście wygrali, po raz pierwszy na wyjeździe w tym sezonie. Dobra jedna połowa Villi nie wystarczyła. W tym momencie oni są jedną nogą w Championship. Transfery? Podobno klub nie ma na to pieniędzy. Odnalezienie jakości w składzie? Skoro się nie udaje to od początku sezonu, to może jej nie ma? W zespole coś nie gra i porażka z Bradford w półfinale Pucharu Ligi może nie była aż tak przypadkowa, nie mówiąc już o meczu z Millwall w FA Cup. Brakuje napastnika, kogoś kto będzie strzelał ważne bramki. W defensywie jest katastrofa w porównaniu z poprzednim sezonem (tracą jakieś 50% bramek więcej). Nic nie wskazuje, że dadzą radę się utrzymać. Trudne mecze w dwóch następnych miesiącach też nie pozwalają wyciągnąć pozytywnych wniosków. Raczej jesteśmy bardzo blisko zmiany menedżera.

Ten ruch zrobił już QPR i można powiedzieć, że przyniosło to pewne pozytywne rezultaty. Zespół nie przegrywa, ale na razie remisuje. W ostatnim meczu z Manchesterem City, co jest osiągnięciem, ale oni potrzebują wygranych. Samymi remisami chyba nie dojadą do następnego sezonu, a bez pieniędzy z ligi długo pewnie nie pociągną. Menedżer dostał nowe zabawki, bo dziś potwierdzono transfer Chrisa Samby, a zapowiada się, że będą kolejne. Dlatego jedyne co zostało, to utrzymanie się, a o to będzie trudno.

Przebudził się zespół Reading i proszę, co może dać wygrana odniesiona w takim stylu, jak w meczu z West Brom. Remis z Chelsea to niespodziewany punkt, ale to jeszcze długa droga do pozostania w lidze. Z ostatnich 15 punktów zespół zdobył jednak aż 10, więc jedyne co musi zrobić, to utrzymać taką formę. Przez prawie 90 minut Chelsea zmierzała pewnie po trzy punkty. Co się stało, że mecz zakończył się remisem? Podejrzewam, że piłkarze Chelsea tego też nie wiedzą. Łatwo wskazywać menedżera, ale to byłoby za łatwe i chyba nie dające prawdziwej odpowiedzi, kto odpowiada za te wyniki. Co drugi mecz nie wychodzi zespołowi. Albo to są problemy w treningu (czegoś za dużo/za mało), albo problemy z odpowiednim zmotywowaniem piłkarzy na mecze. Zmiana menedżera na pewno pozostawiła pewne rysy na drużynie, ale one nie tłumaczą wszystkiego.

Zakończę spotkaniem, który równie dobrze mógł się zakończyć hokejowym wynikiem, bo Arsenal i Liverpool mogły spokojnie strzelić po kilka bramek. Defensywa Kanonierów grała tragicznie, pozwalając na wiele rywalom. Wynik uratował atak gospodarzy, ale to się nie zdarzy co mecz. Błąd popełnił też Wojciech Szczęsny, bo ta zabawa z piłką mogła zakończyć się bramką dla rywala. Dodatkowo nie ma defensywnego pomocnika. Kogoś, kto będzie asekurował linię obrony, przejmował piłkę, a następnie uruchamiał innych zawodników. Tylko że o tym pisze się już kilka lat, wielu zawodników zmieniło kluby (Scott Parker, Moussa Dembele, że spojrzymy do sąsiadów), a takiego gracza nie ma w Arsenalu. Wracając do polskiego bramkarza, wydaje się, że jego pozycja numer 1 w reprezentacji jest zagrożona. Artur Boruc wraca do swojego wysokiego poziomu, w ostatnim meczu zanotował kto wie, czy nie interwencję sezonu, no i generalnie czuje się coraz pewniej w bramce zespołu z Premier League. Będzie ciekawie.

W następnej kolejce, która już będzie przy zamkniętym okienku i nie będzie tego przeciągu, który wywiewa zawodników z klubów, ciekawie zapowiada się mecz otwarcia, czyli QPR z Norwich. Newcastle z Chelsea też powinno się dziać, bo to mecz gdzie goście będą mieć formę. Fulham z Manchesterem United to wiadomo, spotkanie starych znajomych, a w niedzielę West Brom i Tottenham (dlaczego czuję, że to może być trudny mecz dla gości) i Manchester City z Liverpoolem na zamknięcie kolejki. Czeka nas wiele emocji :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz