_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

09.01.2013

Mini podsumowanie sezonu w Premier League


Zdaję sobie sprawę, że jeszcze nic nie jest pewnego w tej lidze. Nie wiadomo ani kto spadnie, ani kto wywalczy tytuł. Do końca jest jeszcze tyle kolejek, że wiele rzeczy może się zmienić. Jedna zwyżka formy, jedna kontuzja, jeden przestrzelony karny, wreszcie jedna zmiana menedżera mogą zmienić obraz sytuacji o 180 stopni. A czasami nawet o 360, a co ;). Tylko że można podsumować w skrócie ten sezon i porównać go do tego, co już znamy z poprzedniego roku. W porządku alfabetycznym:


Arsenal
Powiedziałbym delikatny plus w porównaniu do poprzedniego sezonu. Liczba punktów podobna, Theo Walcott ma podpisać nowy kontrakt, nie widać za bardzo tego osłabienia, które prognozowało wiele osób. Zdarzają się co prawda momenty kryzysowe, takie jak pogłoski o kłótni w sztabie trenerskim, czy czasami słabsze wyniki, ale utrzymują na razie poziom. 

Aston Villa
Tutaj z kolei mamy minus. Mniej punktów, porażka w półfinale Pucharu Ligi z Bradford (ahem, to jakieś 60 miejsc niżej w hierarchii lig), jednym słowem nie jest za dobrze. Przebudowa składu zawsze może nieść ze sobą negatywne konsekwencje i chyba widzimy to w klubie. 

Chelsea
Tak się zastanawiam, jest tragicznie, czy jednak nie. Odpadli z Ligi Mistrzów, a przecież mieli walczyć o powtórkę sukcesu z tamtego roku. W lidze krajowej jest podobnie, ale mieliśmy już zmianę menedżera i tak właściwie chyba tylko mistrzostwo kraju uratuje ten sezon. 

Everton
Wstrzelili się z formą w sezon, muszą to tylko utrzymać. No i powinni jedynie coś zrobić z grą defensywną, bo nie mogą zachować czystego konta. Z drugiej strony mając taką siłę ofensywną, to chyba można tak grać. Jednym słowem, mocny plus. 

Fulham
Podobnie jak w poprzednim sezonie, ale w trzech ostatnich miesiącach zespół wygrał aż dwa mecze. Trzecia wygrana miała miejsce już w styczniu. Tak więc minus, mimo wszystko. Ta obniżka formy jest bardzo niepokojąca.

Liverpool
Sportowa spółka akcyjna Luis Suarez i reszta, chyba taka nazwa pasuje lepiej do tego, co się dzieje w klubie. Powiedziałbym, że wyszło na zero, ale oczekiwania są większe. Przyszłość zapowiada się lepiej. Nie ma innego wyjścia po prostu. 

Manchester City
Minus. Sześć punktów mniej, w Lidze Mistrzów nie wyszło, no i nie ma już tej dobrej formy u siebie. Cienie tego, że jest się mistrzem po prostu. Dla nich to nowa sytuacja, na którą nie byli gotowi. 

Manchester United
Tu z kolei mamy plus, porównywalny do tego, jak duży jest minus u sąsiadów. Mają jedynie mecz przestoju co kilka spotkań. Tylko to raczej nie spowoduje nerwowych chwil. Widać jedynie, że bardzo, ale to bardzo zależy, a to nie jest wbrew pozorom dobry objaw, zwłaszcza, że czekają ich trudne mecze. 

Newcastle
Bardzo duży, szesnastopunktowy minusik. Stracili dodatkowo jeszcze napastnika, więc nie zapowiada się to za dobrze. Nie spadną z ligi, ale o czołowych miejscach można zapomnieć. Ciekawe tylko na jak długo.

Norwich
Trzy punkty mniej i fatalne ostatnie kolejki. Jednym słowem minimalny minus. Z drugiej strony nie są w walce o pozostanie w lidze, a podejrzewam, że tylko to się liczy. 

Queens Park Rangers
Słowo minus nie odda powagi sytuacji. Sezon temu mieli cztery punkty więcej, a przecież wpompowano w skład dużo pieniędzy. Wygrana z Chelsea? Nie chcę być złym prorokiem, ale skojarzył mi się mecz Manchester United – Blackburn z tamtego sezonu. Tych drugich nie ma już w lidze.

Reading
W porównaniu do poprzedniego sezonu wychodzi minus, ale wtedy była Championship. W Premier League też jest jednak minus. Nie widzę za bardzo ich utrzymania się w lidze po prostu. Niby nadzieja umiera ostatnia, ale bez przesady.

Southampton
Są w tej grupie drużyn, która co prawda jeszcze nie tonie, ale już pływa. Tyle tylko że jak np. Newcastle ma tratwę, tak im pozostaje siła rąk i nóg. Tracą za dużo bramek i to mimo tego, że bramkarze zmieniają się co kolejkę tak właściwie. Dlatego minus. 

Stoke City
Praktycznie bez jakichkolwiek zmian, tak więc drużyna drwali, ahem, zespół Stoke pewnie trzyma się środka tabeli. Bez oceny, gdyż minus ich skrzywdzi, a na plus nie zasłużyli za bardzo. Taki bardzo trudny do rozłupania orzeszek nam się z nich zrobił. 

Sunderland
Delikatny minus, bo mniej bramek zdobytych, więcej straconych, no i mniej punktów. Widać wyraźnie, że coś nie zagrało tak, jak powinno. Dlatego wyniki nie są takie, na jakie liczono przed sezonem. 

Swansea
Bardzo duży plus przyznałbym tej drużynie. Poprawiła się gra w ofensywie, mają więcej punktów, więc czego chcieć więcej. Dodatkowo dzisiaj grają półfinał Pucharu Ligi.

Tottenham
Minusik. Jest gorzej w punktach, niż rok temu (46-39 po 21 meczach), bramek tyle samo, ale stracili więcej, jedynie pozycja w tabeli jest taka sama. No ale sezon temu kontakt z czołówką był zachowany, a teraz zrobiła się przepaść. Nie mówiąc o tym, że zespoły za nimi wtedy nie miały za bardzo co myśleć o pościgu, a teraz czają się za plecami te wszystkie Evertony, Arsenale, nie mówiąc o Chelsea.

West Bromwich Albion
Plus, bo ciągle trzymają się czołówki. Jest więcej punktów, poprawiła się gra ofensywna, jest nawet lepiej w obronie, więc poszli w górę tabeli. Mają szansę być niespodzianką sezonu, tylko muszą zacząć zdobywać bramki, bo ostatnio to im nie wychodzi. 

West Ham United
Pewnie zmierzają do pozostania w lidze, więc plus. Nie ma sensu porównywać ich osiągnięcia z rokiem poprzednim, a o tym sezonie świadczy pozycja w tabeli. Jedenaste miejsce i bezpieczny dystans nad strefą spadkową to duże atuty.

Wigan
Minus, mimo wszystko. Sezon temu ratowali się meczami na koniec, więc musieliby zacząć zdobywać punkty wcześniej. No i niby jest dobrze, bo trzy oczka na plus, tylko że mamy dwóch praktycznie pewnych spadkowiczów, więc to nie jest jakimś osiągnięciem. Tym bardziej, że też zajmuje się na miejsce w strefie spadkowej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz