_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

28.02.2013

Luty w Premier League


Luty. Kończy się zima, pada ostatni śnieg, znamy odpowiedzi na niektóre pytania, ale wiele z tych najważniejszych rozstrzygnięć jeszcze przed nami. W Premier League jednak już wiemy kto spadnie, przynajmniej na 95%. Wiemy też , jak będzie wyglądała czołówka. Co prawda do końca jeszcze 11 kolejek, czyli 33 punkty, ale to matematyka. No a tutaj gra się w piłę nożną. Podsumowanie lutego (na marginesie: mówiłem już kiedyś, że nie lubię takich miesięcy, gdzie rozgrywa się aż po trzy spotkania? jak nie, to mówię to teraz; poprzedni miesiąc klik):


20 miejsce Sunderland (średnia zero! punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,75)
Gdzieś tak między fatalnie, a tragicznie, z lekką domieszką rezygnacji. Myślałem, że będzie inaczej. Ze znaleźli właściwą drogę i będą iść w górę tabeli, zaskoczą nas dobrym finiszem. Okazało się jednak, że to wertepy i jest okrąglutkie zero.

Miejsca 18-19
QPR (średnia 0,33 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,50)
Nie wiem co tu jest bardziej przygnębiające. Fatalna średnia za ten miesiąc? Siedem punktów straty do bezpiecznego miejsca? A może fakt, że nowa miotełka się popsuła i już nie działa? Po fatalnym listopadzie przyszedł w miarę dobry grudzień, ciut lepszy styczeń i gdy wydawało się, że będzie lepiej, to właśnie, wydawało się. Wracamy do czasów październikowo-listopadowych, a Premier League odjeżdża coraz szybciej.

Everton (średnia 0,33 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 2,00)
Gdy po sezonie będziemy szukać miesiąca, kiedy Everton stracił szansę na miejsce w czołowej czwórce, to luty będzie na pierwszym miejscu. Tylko Manchester United był trudnym rywalem, ale zamiast sześciu punktów jest jeden. Siedem punktów straty to bardzo dużo, jak na szczyt tabeli. Nie sądzę, że wrócą do walki w tym sezonie.

Miejsca 13-17
Stoke (średnia 1,00 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 0,25)
Coś ten kryzys jest poważniejszy, niż się mogło wydawać. Spaść nie spadną, ale na wdrapanie się wyżej nie mają już praktycznie szans. Taka nuda w środku tabeli. Ile zespołów by się na to zamieniło, to dobre pytanie.

West Ham (średnia 1,00 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 0,80)
Jak na zespół, który ma się utrzymać, to jakoś sobie radzą. Z naciekiem na jakoś. Jeszcze nie są w tym gronie zespołów bijących się o przeżycie, ale już mają je za plecami. Wniosek na przyszłość, więcej punktów.

Swansea (średnia 1,00 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,50)
Chyba nie powtórzą 'sukcesu' Birmingham, który po wygraniu Pucharu Ligi z wrażenia zleciał z Premier League. To co mają wygrać, to wygrywają, puchary na przyszły sezon też są, trzeba jedynie dograć ten sezon w spokoju na możliwie najlepszym miejscu, bo z tego są pieniądze.

Reading (średnia 1,00 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,75)
Trwający cztery spotkania renesans zakończył się na meczu z Wigan. Pisałem już na blogu, że mecz ze Stoke mógł być wypadkiem przy pracy, ale już pojedynek z Wigan to katastrofa. Ciężko mi sobie wyobrazić, żeby wrócili do regularnego zdobywania punktów. Dużo łatwiej pojedynki z QPR w przyszłym sezonie w Championship.

Chelsea (średnia 1,00 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,60)
Kogóż me oczy widzą na tak lichej pozycji w tabeli tego miesiąca?  Ale to pewnie tymczasowe ;). Grozi znów wypadnięcie poza pierwszą czwórkę, a już nie ma szansy na powrót przez Ligę Mistrzów. Tam chyba wszyscy walczą ze wszystkimi, ale rzadko z rywalem na boisku. Mecz z Manchesterem City pokazał, jaki to jest dystans. Nie do odrobienia ani dziś, ani jutro.

Miejsca 7-12
Wigan (średnia 1,33 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 0,50)
To co mają wygrać, to wygrywają. Meczem o sześć punktów było ich starcie z Reading i nie pozostawili żadnych złudzeń rywalom. Jak zaczyna się znów magiczna wiosna, gdzie Wigan będzie lać każdego, to utrzymanie się mają już zapewnione.

Aston Villa (średnia 1,33 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 0,50)
Niby trudni rywale, ale problem w tym, że toniemy, bo coś nie utrzymujemy się na powierzchni wody. Marzec nam może wiele wyjaśnić, bo czekają ich mecze, które muszą wygrać. Jak nie, to pójdą na dno.

Southampton (średnia 1,33 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,20)
Drugi kolejny miesiąc, gdzie mają lepsze wyniki, a czwarty, który można zapisać na plus. Dlatego zostaną w lidze na przyszły sezon. Mieli słaby początek sezonu, dlatego buksują nad strefą spadkową, ale powinni bez większych problemów zgromadzić wystarczającą liczbę punktów na koniec.

Fulham (średnia 1,33 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,75)
Tylko jeden gol, ale aż cztery punkty. To znaczy, że dobrze działa defensywa. Drużyna środka tabeli, ale zobaczmy, jakich graczy trzeba mieć na ten środek.

Liverpool (średnia 1,33 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,75)
Wyżej szóstego miejsca już nie podskoczą, więc może wkradło się pewne zniechęcenie i znużenie sezonem. Niżej też nie spadną, a środek tabeli pewnie studzi emocje. Może aż za bardzo.

Manchester City (średnia 1,33 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 2,50)
Jedno dość niespodziewana porażka, po której rozlało się trochę żółci, ale Chelsea pokazali, jaka jest między nimi różnica. Na pierwsze miejsce nie wskoczą, niżej drugiego nie spadną, a jakiekolwiek zmiany będą oznaczać jakieś katastrofalne wyrwy w formie któregoś zespołu. Ciekawe czy wyciągają wnioski na przyszły sezon.

Miejsce 6 - Norwich (średnia 1,67 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 0,50)
Kryzys za nimi, tak to trzeba określić. Ponad dwa miesiące bez wygranej to bardzo długo, ale są słabsi od nich. Pozbierali się w odpowiednim momencie.

Miejsca 4-5
West Brom (średnia 2,00 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 0,25)
Wrócili do gry ... no właśnie, o co? Pierwsza czwórka na pewno nie. Miejsce 6-7 już bardziej. To i tak dobry wynik, więc wszyscy w klubie będą z tego zadowoleni.

Newcastle (średnia 2,00 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,00)
Pozbierali się w dobrym momencie, bo w oczy zajrzała im strefa spadkowa. Mała Francja jednak nie spadnie, mimo, że odszedł Demba Ba. Tak czuję, że co najgorsze w sezonie już za nimi. Teraz już będą gromadzić punkty i myśleć o następnym sezonie.

Miejsca 1-3
Arsenal (średnia 3,00 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,00)
Pogłoski o śmierci Arsenalu były zdecydowanie przedwczesne. Powiem tak, nie rozumiem za bardzo logiki prasy. Rywale byli tacy nieprzyjemni, mogli odebrać punkty, ale trudno znaleźć gdzieś pochlebne komentarze. Porażka z Bayernem? Tak z ręką na sercu, ilu drużyn przegrałoby taki mecz? No właśnie, prawda. Dlatego nie taki słaby ten Arsenal, jak go malują.

Tottenham (średnia 3,00 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,50)
Przypomina się trochę Arsenal, a Gareth Bale przypomina Robina Van Persiego. Też ciągnie zespół samemu, jak Holender w poprzednim sezonie. Może i dociągnie drużynę do Ligi Mistrzów, ale to będzie jego pożegnanie z klubem. Mistrzostwa nie wygra w Spurs, podobnie jak Ligi Mistrzów. Dlatego mam wrażenie, że on się żegna z klubem.

Manchester United (średnia 3,00 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 2,50)
Tak właściwie co miesiąc można pisać to samo. Tylko oni mogą jeszcze przegrać mistrzostwo, ale jak zrobią to po raz drugi, to zabraknie suszarek w całej Anglii, a nie tylko w Manchesterze. Może jeszcze się udać wyrzucenie Realu z Ligi Mistrzów. Potrójna korona? To robi się dość realne.

2 komentarze:

  1. Taki to bym nie był pewny w prorokowaniu kto spadnie. Pewny to wydaje się tylko Sir Alex.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie zabawy i co ciekawe coraz częściej sprawdza się to, co napiszę, więc dlaczego mam się przestać tak bawić? ;)

    OdpowiedzUsuń