_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

01.02.2013

Styczeń w Premier League


Kolejne podsumowanie miesiąca, już po zamknięciu okienka transferowego. Karty już znamy, wiemy czego można oczekiwać, nie wiemy jedynie jakie to da efekty. Wiemy jedynie, jak zakończył się styczeń. Po kolei, od ostatniego zespołu, a tak podsumowywałem poprzedni miesiąc klik:


Miejsca 19-20
West Brom (średnia 0,25 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,20)
Nie wyszedł im ten miesiąc. Tylko jeden punkt i zaczęła przeciekać defensywa. Sześć strzelonych bramek, ale aż dziewięć straconych (wcześniej nie tracili aż tylu goli, nawet jak grali więcej spotkań). Spadek im nie grozi, ale wyniki mogłyby być lepsze. Tylko jeden mecz można zaliczyć do trudnych, więc kryzys formy jak się patrzy.

Stoke (średnia 0,25 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,67)
Mogą rywalizować w konkursie czyj kryzys był poważniejszy, ale ich trochę bronią trudni rywale. Mimo wszystko mogli zagrać lepiej, zdobyć nawet kilka punktów więcej. To niczemu nie zagrozi, ale marzenia o jakimś poważniejszym awansie w tabeli trzeba odłożyć na później.

Miejsca 16-18
Wigan (średnia 0,50 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 0,67)
Średnia nie rzuca na kolana. Pozostanie w lidze będzie sporym wyzwaniem, bo punktów jest mało. Niby te wyniki są bliskie (jedynie Manchester United rozsmarował ich na ścianie), ale to nie daje punktów. Ciekawe, czy w klubie o tym wiedzą.

Aston Villa (średnia 0,50 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 0,83)
Mam silne wrażenie, że piszę o spadkowiczu. To byłoby zaskakujące, ale trudno dostrzec jakość w składzie. Niby jest blisko, bo porażki jedną bramką, ale zespół nie sprawia wrażenie pewnego swojej siły. To prosta recepta na spadek z ligi.

Norwich (średnia 0,50 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,50)
Tylko dwie strzelone bramki, cztery razy tyle straconych. Dwa remisy, ale od połowy grudnia zespół jest bez formy. Im szybciej się pozbierają, tym lepiej dla nich, bo pozostanie w Premier League na przyszły sezon nie jest jeszcze pewne.

Miejsce 15
West Ham (średnia 0,80 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 0,80)
Jedna wygrana, jeden remis i trzy porażki, co nie jest jakimś osiągnięciem. Życie w Premier League jest trudne, a oni są coraz niżej w tabeli. Fatalnie zaczęła grać defensywa, bo stracili prawie 100% więcej bramek, niż miesiąc temu. Mają jeszcze bezpieczny dystans nad strefą spadkową i jakość w składzie, więc się utrzymają. Tak na 99%.

Miejsca 13-14
Newcastle (średnia jeden punkt na mecz; w poprzednim miesiącu 1,00)
Demba Ba już w Londynie, a im zagroziła strefa spadkowa. Wygrali jednak mecz z Aston Villą, więc teraz spokojnie będą ciułać punkty. Utrzymać się, to jest ich cel.

Arsenal (średnia jeden punkt na mecz; w poprzednim miesiącu 2,40)
Bardzo słaby miesiąc, najsłabszy od początku sezonu. Tylko że odpowiadają za to silni rywale. W takich meczach zespół nie pokazuje za bardzo swojej siły, ale to pewnie tylko miesiąc. Oni będą grali lepiej.

Miejsce 12
Southampton (średnia 1,20 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,00)
Przegrali tylko raz, na Old Trafford. Wygrali też raz, ale już koszmary z początku sezonu zostały za nimi. Przez ostatnie trzy miesiące są w środku tabeli, więc jak to utrzymają, to zostaną w lidze na przyszły sezon.

Miejsca 9-11
QPR (średnia 1,50 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 0,83)
Po zakończeniu sezonu takie miejsce wzięliby w ciemno. Tylko że to jeszcze nie koniec, a oni chcą oszukać przeznaczenie. Uniknąć spadku z ligi, gdy na Święta zamykali tabelę. To będzie wymagać wielu punktów. Stąd wielu nowych graczy.

Swansea (średnia 1,50 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,33)
Miesiąc bez porażki, więc całkiem, całkiem. Oznak kryzysu nie widać, nad strefą spadkową solidna przewaga (14 punktów, jak dobrze patrzę), czy można chcieć czegoś więcej?

Tottenham (średnia 1,50 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 2,17)
Zremisować z Manchesterem United, ale podzielić się punktami z QPR i Norwich. Szczerze mówiąc wziąłbym dwie wygrane i jedną porażkę z tych spotkań. Ucieka im miejsce dające prawo gry w Lidze Mistrzów. Everton, Arsenal, nawet Liverpool już czują krew i nie odpuszczą.

Miejsce 8
Chelsea (średnia 1,60 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 2,40)
Wydawało się przez chwilę, że mogą nawet włączyć się do walki o tytuł. Dobrze, wydawało się. Co drugi mecz im nie wychodził w styczniu. Tak się nie da niczego wygrać. Tym bardziej, że jest problem z napastnikami. Kto ma zagrać i dlaczego Hiszpan.

Miejsca 4-7
Reading (średnia 1,75 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 0,57)
Jeden mecz, wygrana z West Brom i jaki efekt? Duży awans w porównaniu do grudnia. Tylko że to jeden miesiąc na razie, więc nie dziwi miejsce tuż nad strefą spadkową. Wniosek jest oczywisty, jak podtrzymają taką formę, to zostaną w lidze.

Fulham (średnia 1,75 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 0,67)
Tutaj też wyraźna poprawa w porównaniu do poprzedniego miesiąca. Czeka na nich środek tabeli, bo są za silni na spadek, ale też za słabi, by bić się o miejsca w czołówce.

Sunderland (średnia 1,75 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,29)
Drugi dobry miesiąc i od razu ma to przełożenie na pozycję w tabeli. Tak jak pisałem miesiąc temu, kryzys już za nimi, znaleźli najprawdopodobniej tą właściwą drogę po wyniki.

Liverpool (średnia 1,75 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 2,00)
Dużo lepiej, niż można było się spodziewać. Jest napastnik i co prawda z Manchesterem United nie zdobyli punktu, ale już Arsenalowi wyrwali remis. Zapowiada się, że będą iść w górę tabeli.

Miejsce 3
Everton (średnia 2,00 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,83)
Na koniec sezonu wzięliby to miejsce w ciemno. Dwie wygrane, dwa remisy, zero porażek i w klasyfikacji za styczeń wdrapali się na podium. Na uwagę zasługują dwa czyste konta i tylko dwie stracone bramki. Jak widać można. Walka o czwarte miejsce zapowiada się niezwykle ciekawie.

Miejsca 1-2
Manchester City (średnia 2,50 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,67)
Wrócili na pierwsze miejsce w klasyfikacji za dany miesiąc, ale to niczego nie daje w walce o tytuł, bo podzieli się tym miejscem z sąsiadem. I tak wydarzeniem miesiąca był transfer Mario Balottellego do Milanu. Jak to pomoże drużynie, to wszyscy powinni na tym skorzystać.

Manchester United (średnia 2,50 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 2,67)
Niby gorzej, ale dystans nad rywalem z tego samego miasta dalej wynosi siedem punktów. Zobaczymy, jak sytuacja będzie wyglądała po meczach z Realem. Pierwszy mecz 13 lutego, więc dla kogoś ta trzynastka przyniesie pecha. W lidze krajowej przepchną chyba każdego głową, nogą, brzuchem czy kolanem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz