_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

18.02.2013

Wraca Liga Mistrzów (II)



Część druga, ostatnia, ale nie oznacza to, że najgorsza ;). Ciekawe mecze się zapowiadają, chociaż bez tak głośnych par, jak tydzień temu. Nie oznacza to, że będzie nudno. Powiedziałbym wręcz przeciwnie, bo spotkają się zespoły chcące coś udowodnić całemu światu. A jak nie światu, to przynajmniej piłkarskiej Europie.




Porto - Malaga

Tutaj mamy chyba najciekawszą parę z tej czwórki. Porto jest faworytem, tak to trzeba określić. Malaga z drugiej strony nie przegrała jeszcze meczu w tej edycji, ale każda seria kiedyś się kończy. To najpoważniejszy test, jaki czeka hiszpański zespół. Dlatego pierwszy mecz może być decydujący. Porto musi wygrać i jest do tego zdolne. Inny wynik może wskazywać nam niespodziankę.


Arsenal - Bayern

Zdaję sobie sprawę, że w Bayernie jest małe zamieszanie z trenerem, ale czy nie byłoby czymś miłym, gdyby Pep Guardiola nie przejął zespołu wygrywającego Ligę Mistrzów? Dlatego Bayern nie odpadnie już teraz. To mogą nie być ładne mecze, obfitujące w bramki, ale z tak dziurawą obroną Kanonierzy muszą liczyć na cud. A on nie nastąpi. Zwłaszcza teraz, gdy krążą duchy Blackburn.


Milan - Barcelona

Kilkanaście lat temu to byłby klasyk nad klasykami. Dzisiaj to zaledwie marna imitacja chwały i siły, która była wcześniej. Nie widzę tutaj za bardzo możliwości, żeby Barcelona odpadła. Dużo lepsi piłkarze, dużo lepszy zespół. Co tu więcej dodawać. Pierwszy mecz jeszcze może być remisowy, ale rewanż to oczywistość. Mario Balotelli, chodząca enigma, nie zagra w tych spotkaniach, bo w tym sezonie grał w Lidze Mistrzów w Manchesterze City, a to nie pomoże Milanowi.


Galatasaray - Schalke

Jaki ciekawy dwumecz nam się z tego zrobił. Głównie z uwagi na dwa nazwiska: Didier Drogba i Wesley Sneijder. Każdy z nich to historia z ostatnich sezonów. Mecze, triumfy, emocje. Jednak dwa nazwiska nie sprawią, że zespół przejdzie do następnej rundy, prawda. Chociaż Schalke ma kłopoty z menedżerem (co by nie mówić, Jens Keller to właściwie nowa twarz na rynku). W tym można upatrywać szansy i przewagę lekką ma turecki zespół. Na papierze, przed meczem. Złośliwie decyduje boisko, no ale Drogba ...

8 komentarzy:

  1. Jak Arsenal odpłynie z LM, a wczoraj odpłynął z Pucharu Anglii, to Wenger zakończy swoją piękną karierę. Ale jakie szanse ma Arsenal z Bayernem? Chyba tylko ma jeden argument -> Podolski, bo on da z siebie 100%...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie zakończy, nawet jak będzie porażka. Arsenal ma ciągle widmo tych The Invincibles nad głową, a to nie pomoże żadnemu menedżerowi. Bayern z kolei tylko raz zachował czyste konto w UCL, a liga krajowa nie ma przełożenia na Europę (też siedem straconych bramek, no ale 22:6 w meczach). Co prawda nie powiedziałbym, że to komfortowy pewniak, bo tego nie czuję, ale praktycznie wszystko wskazuje na Bayern. Piłka lubi niespodzianki, ale aż takie? Raczej nie.

      Usuń
  2. Na pewno najciekawszym pojedynkiem będzie Arsenal - Bayern, ale boje się ,że w obecnej sytuacji Bayern zdominuje całkowicie przeciwnika i nici z widowiska. Drugą ciekawą parą jest Barca i Milan, ale widowisko nie musi być aż tak dobre. Barca ma kolejny dobry sezon, a Milan przeżywa kryzys, a najgorsze, że Balotelli nie będzie mógł pomóc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tydzień temu wieszczono upadek Manchesteru United i jak wyszło wszyscy wiemy. Dlaczego z Arsenalem miałoby być inaczej? ;)

      Usuń
  3. O Wengerze napisałem parę zdań na swoim blogu. Arsene ma problem, ale może w końcu karta się odwróci.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wczoraj Arsenal popłynął w sina dal. Żenada.

    Prośba porządkowa o wyłączenie Captcha na blogu. Tutaj więcej....>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam żenada. Odkują się w rewanżu, trzy gole, co to jest ;)
      To mam capchę włączoną na blogu? Zaraz wyłączę.

      Usuń
    2. Autor bloga nie widzi Captchy, to dużo tłumaczy ;)

      Usuń