_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

27.03.2013

MŚ - 6 kolejka eliminacji


Hura, pokonaliśmy zawsze groźny zespół San Marino. Wiele można powiedzieć, czy takie mecze mają w ogóle sens, ale już skoro się je rozgrywa, to trzy punkty były obowiązkiem. Złą wiadomością jest fakt, że ten mecz o niczym nie zdecyduje. Każdy wygra z drużyną San Marino, podobnie jak każdy wygrywa z Mołdawią. Dlatego odliczając wyniki z tymi rywalami mamy prawdziwą tabelę naszej grupy, gdzie mamy dwa oczka. No i czwarte miejsce, bo Ukraina popisała się już remisem z Mołdawią. Nas wyjazd do Kiszyniowa czeka siódmego czerwca. Czy idziemy w dobrym kierunku? Nie wiem, bo po meczu z San Marino jest tyle samo pytań, ile było wcześniej.


W pierwszej grupie już wiemy, że o pierwszym miejscu zdecyduje mecz Chorwacja - Belgia w październiku. Do tej pory te dwie reprezentacje będą wracać z trójkami z meczów, a reszta drużyn może już myśleć o kolejnych eliminacjach. To już jest jasne.

W grupie B liderem są Włosi, ale to nie dziwi. Walka o drugie miejsce robi się ciekawa, bo nawet Dania nie stoi na straconej pozycji. Wiele może zależeć, czy ktoś coś urwie Italii.

Następna grupa ma podobną sytuację. Niemcy na czele, ale to oczywiste, ale drugie miejsce jest już ciekawą sprawą. Szwecja ma mecz w zapasie, ale też trudne wyjazdy. Niby są faworytem, ale strata punktów może wywrócić tabelę. Austrii odbija się remis z Kazachstanem, no i mają dwa trudne wyjazdy w planach. Jest jeszcze Irlandia, a ich mecz wrześniowy ze Szwecją robi się kluczowy.

W grupie D sytuacja przypomina trochę pierwszą grupę. Holandii już nikt nie dogoni, a walka o drugą lokatę? Rumunia ma już praktycznie cały maraton wyjazdów za sobą (jak i dwumecz z Holandią), więc chyba oni. W reprezentację Węgier nie wierzę. Podobnie w Turcję, bo to już jest za dużo punktów, za mało meczów.

Grupy E chyba nikt nie chce wygrać, bo cztery reprezentacje dzielą małe różnice punktowe. Podejrzewam, że może rozstrzygnąć ostatnia kolejka dopiero. Szwajcaria ma przynajmniej dobry bilans bramkowy.

W kolejnej grupie Rosja jest liderem, mimo że rozegrała dwa mecze mniej od reszty rywali. To rozstrzyga kwestię lidera. Czy Izrael nawiąże walkę z Portugalią? Dwa trudne wyjazdy, bo do Rosji i Portugalii sugeruję mocną odpowiedź nie. Dlatego tutaj wszystko jest rozstrzygnięte.

W grupie G Bośnia i Hercegowina wygrywa z Grecją, ale to będą dwa pierwsze zespoły z tej grupy. Grecja ma dość łatwy terminarz przed sobą i nawet remis Słowacji z Litwą w tej kolejce niczego nie zmienił.

Polska grupa i same kłopoty. Wyrzućmy reprezentacje, które tylko dostarczają punkty i rzeczywista tabela wygląda tak: Czarnogóra pięć, Ukraina cztery, Anglia trzy i Polska dwa punkty. W następnej kolejce Czarnogóra zagra z Ukrainą, a we wrześniu przyjedzie do Polski. Wtedy powinny zniknąć nawet matematyczne szanse na awans, bo tych realistycznych nie ma już teraz. Tradycyjnie się jednak oszukujemy, że jest inaczej. A jak jakimś cudem dotrwamy z szansami do ostatnich kolejek, to dwa wyjazdy na koniec (najpierw na wschód, pewnie Kijów, a potem do Londynu) przybiją wieko trumny. Nie chce mi się sprawdzać kto układał kalendarz w naszej grupie, ale czekają nas cztery wyjazdy. Mundial w Brazylii będzie. W telewizji.

W kolejnej grupie Hiszpania zdobyła Paryż, a to oznacza jedno. Jak Hiszpanie nie zgubią punktów, to będą mieć pierwsze miejsce. Francja może mieć pretensje do siebie, bo remis był obowiązkiem w tym spotkaniu. Mieli meczbola w górze i nie skończyli. Drugie miejsce to jednak nie będzie katastrofa. Poradzą sobie.


Następna kolejka siódmego czerwca. Ciekawe czy będzie nowy selekcjoner do tego czasu. W razie czego im szybciej zacznie, tym lepiej, bo eliminacje do Euro 2016 same się nie wygrają, a meczów o stawkę potem już nie będzie, żeby się sprawdzić i nowego selekcjonera.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz