_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

29.07.2013

James McQuilkin w Walsall


Mający 24 lata pomocnik (chociaż do pozycji na boisku jeszcze wrócimy) karierę zaczynał w West Bromwich Albion w 2001 roku. Spędził tam sześć lat, ale nie przebił się do pierwszego zespołu. Trafił do Czech, gdzie grał w drugim zespole Tescomy Zlin (klub potem zmienił nazwę na Fastav Zlin), a potem zagrał sześć meczów w pierwszym składzie. Do Anglii wrócił w 2009 roku i podpisał kontrakt z Hereford. Przez dwa pierwsze sezony był graczem pierwszego składu. Klub był wtedy w czwartej lidze. W poprzednim sezonie stracił jednak podstawowe miejsce w zespole i był nawet wypożyczony na krótko do Kidderminster, gdzie zagrał aż trzy razy. Po sezonie został zwolniony z kontraktu w Hereford, podobno całe wakacje był na testach w Walsall i podpisał umowę na rok. No i z pozycją na boisku jest pewien problem. To podobno środkowy pomocnik. W Czechach, występując w drugim zespole, miał średnią 1 gol na trzy mecze (a spotkań ponad 30), co jakoś nie sugeruje defensywnych zadań. W Kidderminster podobnie, zaledwie jeden mecz od pierwszej minuty, a gol na koncie był. W Hereford tylu bramek nie było, ale może po prostu miał inne zadania na boisku. W Walsall z kolei był sprawdzany na prawej pomocy, ale cudów tam nie zdziałał. W środku pomocy już bardziej. Jednak co pokaże w sezonie zobaczymy za jakiś czas.

Z wypowiedzi menedżera można wysnuć wniosek, że zespół będzie grał z jednym tylko napastnikiem, a na tę pozycję jest kilku zawodników. Trochę niepokojący jest brak kilogramów i centymetrów z przodu, bo w trzeciej lidze to odgrywa dużą rolę. Rene Howe podobno był na liście życzeń Walsall, waży około 90 kilogramów i ma 1,83 metra wzrostu. Ostatnio nawet zdobył bramkę w sparingu przeciw Walsall. Nie wiem, jak to będzie wyglądać w sezonie. Trochę się obawiam, że to może zgubić zespół w niektórych momentach i kilka punktów przepadnie. W końcu kopiowanie Barcelony nie zawsze się opłaca. No ale wkrótce rozpocznie się sezon i zobaczymy na co stać zespół.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz