_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

16.07.2013

Kolejne wzmocnienia :)


Klub jakoś uaktywnił się na rynku transferowym i po wczorajszym wypożyczeniu Lalkoviča dzisiaj zakontraktowano dwóch kolejnych graczy ofensywnych.

Pierwszego nie trzeba przedstawiać, bo to Craig Westcarr. Grał już w poprzednim sezonie w zespole, ale po jego zakończeniu rozeszły się trochę drogi klubu i zawodnika co do wynagrodzenia. Dlatego ominął go wyjazd do Trynidadu i Tobago. Teraz jednak strony się porozumiały i będzie grał w Walsall. Umowa tradycyjnie na rok, co wbrew pozorom daje pewien margines swobody. To na pewno dobre wzmocnienie, bo poprzedni sezon pokazał, że ten zawodnik może być bardzo pożytecznym ogniwem zespołu. On po prostu myśli na boisku i jeśli uda się to wykorzystać, to będzie dobre rozwiązanie i dla zawodnika, jak i dla klubu. To że ma pewne braki w umiejętnościach to oczywiste, ale gdyby ich nie było, to nie grałby w trzeciej lidze.

Drugi napastnik to Troy Hewitt. Umowa na rok, ale chyba z klauzulami najprawdopodobniej. Karierę zaczynał w Illford FC, zespole grającym w jednej z niższych lig. Następnie Harrow Borough (znów 7, 8 liga, ale jaki bilans, 30 meczów i 20 bramek), a w lutym 2011 trafił na testy w QPR. Po nich podpisał kontrakt z klubem, jednak w lidze nie zagrał ani razu (podobno dwa razy był na ławce). Jednak 15 minut w Pucharze Ligi ma na koncie. Potem trafił na wypożyczenie do Dagenham & Redbridge, ale tam nie zdobył bramki (zagrał w siedmiu meczach, cztery razy w pierwszym składzie). W poprzednim sezonie był w Bury (co ciekawe debiutował w meczu z Walsall), zagrał tam 12 razy (siedem spotkań w pierwszym składzie) i zdobył dwie bramki. Potem jednak wypożyczenia nie przedłużono, w marcu trafił do Colchester, ale zagrał tylko 15 minut w końcówce jednego spotkania. Z QPR został zwolniony po sezonie, razem z wieloma innymi zawodnikami. Można było to przeczuwać, bo pojechał do Trynidadu i Tobago, a gdyby nie było jakiejś ustnej umowy, to nic by z tego nie wyszło. Mimo że zastępuje Willa Grigga, to przede wszystkim ma coś do udowodnienia całemu futbolowemu światu. 23 lata to już dużo jak na młodego zawodnika. W QPR nie wyszło, ale to nie był dobry klub na start kariery. Wypożyczenia są zawsze pewnym ryzykiem (no wejdź w trakcie sezonu w zespół i spróbuj się pokazać, gdzie po jednym błędzie możesz wylądować na ławce), ale fakt jest taki, że to dla niego ostatni dzwonek, żeby jego kariera wystartowała z miejsca. Na razie stanęła w miejscu. To podobna sytuacja do tej, którą miał Febian Brandy, czy Will Grigg w poprzednim sezonie. Miejmy nadzieję, że teraz też się uda :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz