_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

01.08.2013

Molde FK 1 - 1 Legia Warszawa


Nie jest źle. Co prawda wiele osób koncentruje się na stylu, a nie na wyniku, ale to zrozumiałe, gdy ktoś myli piłkę nożną z futbolem figurowym na trawie. W tej pierwszej liczy się tylko suchy wynik, nie ma żadnych ocen za styl. Nie wiem czego tak właściwie oczekujemy po polskich zespołach w pucharach. Ja na przykład oczekuję tylko dobrych wyników, a to jak zostaną one osiągnięte, jest nieistotne.


Mistrz Norwegii zagrał bardzo dobrą pierwszą połowę. Przyznał to nawet sam menedżer zespołu po meczu klik (a po polsku klik), więc strata tylko jednej bramki to sukces. Skoro to było absolutnie wszystko, co mogła pokazać drużyna Molde, to rewanż wydaje się oczywistością. Nie oszukujmy się, to nie jest wina Legii, że rywal nie potrafił wykorzystać swojej przewagi. Klasowe drużyny zawsze tak robią. Jak nie, to nie są klasowe po prostu.

Osobny akapit należy się arbitrowi meczu, bo Anastasios Kakos był bardzo elektryczny, że to tak ujmiemy. Nigdy nie dałbym upomnienia dla zawodnika za prezentowanie swojego niezadowolenia na boisku. To zasługiwało tylko na krótką rozmowę. Chyba że, o czym nie będziemy wiedzieć, arbiter przed meczem poinformował drużyny czego nie chce oglądać, więc wtedy Fredrik Gulbrandsen może mieć pretensje tylko do siebie. Zresztą od zawodnika, który już ma żółtą kartkę na koncie, powinno wymagać się, żeby nie dawał arbitrowi powodu do pokazania drugiej kartki. Oczywiście pretensje do arbitra będą zrozumiałe, ale co innego zostaje.

W rewanżu Legia powinna spokojnie wygrać i zapewnić sobie awans do następnej rundy. Mam nadzieję, że nie dopadnie zespołu rozprężenie spowodowane tym, że jest faworytem rewanżu. Dobrze, że ten mecz odbędzie się za tydzień, siódmego sierpnia, bo piłkarze nie będą mieli czasu o tym rozmyślać. Losowanie następnej, ale za to ostatniej rundy eliminacji odbędzie się 9 sierpnia.

4 komentarze:

  1. Dobry tekst. Legia, obecnie, nie jest w najwyższej formie. Więc wielkich fajerwerków nie należy się spodziewać. A szczęście w futbolu jest niezwykle ważne. Powinniśmy się tylko cieszyć, że polski klub grając nad wyraz przeciętnie, na razie, jakoś sobie radzi.
    Liczy się tylko wynik. I awans.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Mam nadzieję, że Legia awansuje do fazy grupowej, bo pamięć o Widzewie się trochę zaciera, niestety. No ale to już 17 rok idzie. Polskiej piłce potrzebny jest sukces, żeby zmazać EURO 2012, więc pozostaje jedynie trzymać kciuki.

      Usuń
  2. Przydałoby się. Ważne żeby Molde przeszli to w fazie grupowej będziemy kogoś mieli, chociaż w Europe League. Ja tylko z opowiadań kojarzę sukcesy Widzewa i Legii.
    A tak przechodząc do Walsall to Southampton jeszcze niedawno grało w na tym samym szczeblu rozgrywek a teraz to kto wie co zwojuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokonanie Molde jest dość łatwe, ale jeśli chodzi o polskie drużyny i puchary, to zawsze trzeba być ostrożnym. Uwierzę, jak zobaczę końcowy wynik dopiero.
      Święci natomiast powinni, ale to moje zdanie, spróbować powalczyć o górną połówkę tabeli. W poprzednim sezonie miejsca 9 i 16 dzieliło tylko pięć punktów, co na 38 spotkań jest śmiesznie małą wartością. Gdyby Święci wygrali mecz z Wigan i z QPR u siebie, to skończyliby sezon na dziewiątym miejscu. A więc było blisko.

      Usuń