_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

16.10.2013

Ostatnia kolejka eliminacji MŚ 2014


Skończył się zabawa towarzysząca nam od siódmego września 2012. Nie powiem, były emocje, dobre i złe momenty, a teraz jest czas radości albo wyciągania wniosków. Nas tradycyjnie czeka ta druga rzecz. Skoro zwolniono dzisiaj selekcjonera, to mam nadzieję, że zastąpi go ktoś potrafiący zbudować dobry zespół. Waldemar Fornalik nie sprostał zadaniu, pojechał do Anglii i stracił pracę, mam nadzieję, że następcy się uda. Tak po prostu, że będziemy zadowoleni z gry polskiego zespołu.


W pierwszej grupie były niespodzianki, ale tu wszystko zostało rozstrzygnięte wcześniej. Dlatego ani Chorwaci, ani Belgowie nie zabijali się na murawie o trzy punkty.

W następnej grupie smutna jest Dania. Zajęła drugie miejsce, bo Bułgarzy przegrali jednak z Czechami, ale ta druga pozycja nie da występu w barażach. Tylko dla porządku: pierwszy koszyk awansował, drugi koszyk zajął drugie miejsce.

W trzeciej grupie mieliśmy osiem bramek w meczu lidera z wiceliderem i okazało się, że André Schürrle jednak może być napastnikiem. Czy wystarczy to na Premier League nie wiem, ale w reprezentacji zdało to egzamin.

Z czwartej grupy awansował pierwszy i czwarty koszyk, a o rozczarowaniu może mówić losowana z drugiego Turcja. Zemścił się październik z poprzedniego roku, bo dwie przegrane ciągnęły się przez całe eliminacje. Nie pomogła im nawet wygrana w Bukareszcie. Holandia była poza zasięgiem, jedyne punkty stracili z Estonią w poprzednim miesiącu, a tak byłby komplet. W podobnej sytuacji byli Niemcy, ale oni zremisowali z drugim zespołem w grupie.

W kolejnej grupie jednak Islandia na drugim miejscu, losowana była … z szóstego koszyka (ale czegoś więcej nie będzie prawdopodobnie). Szwajcaria, która zajęła pierwsze miejsce, wylosowana została z trzeciego. Słowenia i Norwegia zajmujące dwa następne miejsca, losowane były odpowiednio z drugiego i pierwszego koszyka, więc tu można mówić o wielkiej niespodziance. Zabrakło umiejętności, bo nie ma takiej rzeczy jak szczęście w piłce nożnej. No ale ktoś się teraz cieszy.

W grupie F można mówić o niespodziance, bo Rosja była losowana z drugiego koszyka i nie zdobyła jakiejś przesadnie wielkiej liczy punktów (trzy reprezentacje miały podobny dorobek, ale Włosi remisowali co się dało, a o Anglii będzie później). Portugalia straciła aż cztery punkty z Izraelem, a tego nie da się odrobić. Niby tylko punkt, ale Rosja miała grupę pod kontrolą póżniej, przegrywając z Północną Irlandią, czy remisując z Azerbejdżanem w ostatniej kolejce. Baraże zawsze wiążą się z ryzykiem.

W następnej grupie Grecja goniła, goniła i nie dogoniła Bośni i Hercegowiny. Ci drudzy zdobyli na Grecji aż cztery punkty i to było decydujące. To już nawet ta wrześniowa porażka ze Słowacją u siebie niewiele mogła zmienić.

Polska grupa, tak. Raczej nie sądzę, że będziemy mieli drugą szansę na pokonanie Anglii na jej stadionie przez następne kilkanaście lat. Po 1973 roku na następny mecz z Anglią czekaliśmy 13 lat, w eliminacjach prawie 16. To już niedawno mieliśmy próbkę, bo od roku 2005 do roku 2012 reprezentacje się nie zetknęły. W piłce nożnej to epoka, kadry są już inne, inni zawodnicy odgrywają czołowe role. Tylko Polska zawsze zbiera baty w Londynie. Całkiem możliwe, że w Rio podobne baty zbierze Anglia, bo trudno ją porównać do naprawdę silnych zespołów. Ale jak będzie korzystne losowanie, dobre występy napastników, to kto wie. Ukraina losowana z trzeciego koszyka wdrapała się na drugie miejsce, zabrakło jej jedynie punktów z października rok temu. Czarnogóra przegrała ostatni mecz, ale nie miała już o co walczyć. 

No i ostatnia grupa, gdzie Hiszpania zapewniła sobie pierwsze miejsce tak właściwie jednym meczem. W marcu tego roku Hiszpania wygrała w Paryżu i to praktycznie rozstrzygnęło losy grupy. Francji nikt nie mógł zagrozić, osiem punktów przewagi mówi samo za siebie. Tylko grupa G była bardziej zdominowana przez czołową dwójkę.

Czekają nas jeszcze baraże, które wyłonią cztery ostatnie zespoły. Chorwacja, Grecja, Portugalia i Ukraina są rozstawione. Dolosowane do nich zostaną zespoły Francji, Islandii, Rumunii i Szwecji. Coś przeczuwam, że zagraża nam mecz Francja – Portugalia, albo Ukraina – Szwecja. Losowanie będzie jednak dopiero 21 października. Cztery dni wcześniej będzie nowy ranking FIFA.

4 komentarze:

  1. Wszystko pozamiatane już. Bez większych sensacji. Bo zwycięstwa Szwajcarii czy Bośni patrząc na poziom ich grup to, co najwyżej, niespodzianka.
    Cud w naszej grupie oczywiście się nie zdarzył. Bo niby na jakiej podstawie miał się stać? Podobno mamy być losowani na kolejne eliminację z 4 koszyka. Taka nasza rzeczywistość.
    A co myślisz o nazwiskach pojawiających się odnośnie objęcia posady selekcjonera naszej reprezentacji? Według mediów faworytem jest Nawałka. Kandydatury Wdowczyka, Engela czy Probierza to nawet nie warto komentować. Jeżeli chodzi o zagranicznych trenerów to nie wierzę by któryś z wymienianych ostatnio był zainteresowany tą posadą.
    Prezes Boniek pewnie już wie, a Ty masz jakiś swój typ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałbym kogoś, kto pracował z kadrami wcześniej i wie, jak to smakuje (unikniemy w ten sposób okresu nauki) i dodatkowo kogoś, kto coś wygrał i podejmował skuteczne decyzje zarówno personalne, jak i taktyczne.Wygórowane wymagania, ale reprezentacja potrzebuje kogoś, kto wyzwoli jej potencjał. Igor Štimac jest wolny, ale nie wiem, czy jest chęć po obu stronach. Inne nazwiska to czyste zgadywanie. Dodatkowo prezes PZPN nie wierzy w trenera zajmującego to stanowisko. Można popatrzeć na Ukrainę, gdzie Mychajło Fomenko zrobił coś wielkiego, ale to dopiero baraże rozstrzygną, czy do dobry wybór.

      Usuń
  2. To z wymienianych nazwisk najlepiej pasuje Dorna. A tak na serio, to tyle mówiło się o oszczędnościach jakie wprowadził Boniek, więc pieniądze na trenera z najwyższej półki powinny się znaleźć.
    Takiego trenera to by każdy chciał, tylko czy któryś z nich byłby zainteresowany prowadzeniem naszej reprezentacji. Choć moim zdaniem to łakomy kąsek na rynku. Porównując wyniki to potencjału kadrowego z naszej reprezentacji da się wiele wyciągnąć. Nie mówię tu o jakiś sukcesach ale jest pole do popisu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy warunek można pominąć, bo jak ktoś się szybko uczy, to opanuje specyfikę prowadzenia kadr w mgnieniu oka. Ważniejsze są takie detale, jak decyzje personalne (ale nie kto kupował najdrożej, bo to nie jest wyznacznik; bardziej jak się w szatni układało, a my tego nie wiemy przecież) i taktyczne (wracając do matematyki, ktoś kto dodając dwa plus dwa otrzymuje pięć). Ferguson nie bał się swego czasu postawić na młodych, zebrał z tego owoce. Tylko że na początku była decyzja, a potem konsekwencja w jej realizacji. W reprezentacji będzie potrzebny ktoś, kto ma jakiś plan i nie będzie bał się konsekwentnie go realizować. Trudno dopatrzeć się planu u dwóch ostatnich selekcjonerów polskiej kadry niestety, już nie mówiąc o realizacji. Na razie można bać się o Euro 2016 (na razie mamy 35 miejsce w Europie, w rankingu FIFA).

      Usuń