_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

12.12.2013

Szósta kolejka UCL - wrażenia


Faza grupowa Ligi Mistrzów za nami. Jak co roku dużo emocji sportowych, kilka nowych nazwisk, kilka mniejszych, bądź większych upadków i tradycyjny brak polskiego zespołu. Tak właściwie nic się nie zmienia. Po kolei grupy:


  • W pierwszej zgodnie z przewidywaniami wygrał Manchester United. Drugie miejsce dla Bayeru, bo rywalizację z ukraińskim Szachtarem wygrał 4-1. Zastanawiałem się, czy Ukraińcy zrobią sensację eliminując niemiecki zespół, ale zabrakło im jednak jakości.

  • W kolejnej grupie mamy pierwszą sensację, bo odpadł Juventus. Oczywiście warunki spotkania w Stambule miały pewnie wpływ na jego wynik, ale Juventus swój awans przegrał wcześniej remisując w Kopenadze, czy u siebie z tureckim zespołem. Można było spodziewać się, że Galatasaray wygra ostatni mecz na swoim boisku. Dlatego sprawę awansu trzeba było przesądzić wcześniej. Skoro się tego nie zrobiło, to efekt widzieliśmy wyjątkowo w środę, bo tego dnia dokończono mecz. Z drugiej strony finał Ligi Europejskiej w Turynie, więc może, może.

  • Grupa C też z niespodzianką, bo odpadła Benfica. Z drugiej strony Olympiakos się bardzo wzmocnił, nic więc dziwnego, że był w stanie wyrwać awans. Zdecydowały przede wszystkim bezpośrednie mecze, bo w nich Grecy wygrali 4-1 w punktach.

  • Mistrzowie sprawiania niespodzianek z grupy D, czyli Manchester City, zwyciężyli w Monachium. Takie mam wrażenie, że z nimi nie można grać w piłkę, a trzeba skupić się na defensywie i to powinno wystarczyć minimum do remisu. CSKA żegna się z pucharami w tej edycji, bo nie sforsował Viktorii Pilzno.

  • Grupę E wygrała Chelsea, ale to niczego nie zwiastuje na przyszłość. Jeśli w walce o drugie miejsce liczymy bezpośrednie mecze, to klub Schalke wygrał z Bazyleą 6-0. Można się doszukiwać wątpliwości przy tej czerwonej kartce, ale zawodnik powinien mieć świadomość, co może oznaczać taki faul. Chyba zabrakło dobrej oceny sytuacji.

  • W grupie F różnice rzeczywiście były minimalne. Zdecydowały bramki i pożegnaliśmy Napoli z Rafą Benitezem. Awansowali faworyci, bo niemal wszyscy typowali takie właśnie zespoły, chociaż Borussia odłożyła to na koniec meczu.

  • W przedostatniej grupie odpada Porto. Słabnie coś nam ta liga portugalska z sezonu na sezon. Zenit awansował z sześcioma punktami, co może denerwować wiele drużyn, ale oni aż cztery oczka zrobili na Porto i to okazało się decydujące. Porto odbija się ten remis z Austrią u siebie w poprzedniej kolejce, bo ten mecz trzeba było wygrać.

  • No i na koniec grupa, gdzie wszystko było jasne przed startem fazy grupowej. Podsumowując poprzednią kolejkę pisałem, że awansuje Barcelona i Milan. Tak samo pisałem przed startem fazy grupowej i się sprawdziło. Oczywiście Ajax może mówić, że był blisko, ale w futbolu za to punktów nie dają.

Losowanie par w następnej rundzie w poniedziałek o 12. Grożą nam ciekawe pojedynki, bo zespoły nie mogą trafić na drużyny z tego samego kraju i tej samej grupy. Arsenal będzie miał pod górkę, nie wiemy jedynie jak stromą. Podobnie Manchester City, bo rywale bardzo podobni (Barcelona, PSG, duet z Madrytu Atletico i Real, Borussia albo Bayern). Manchester United i Chelsea mogą wylosować kogoś o wiele łatwiejszego, bo tylko Milan ma głośniejszą nazwę. No i Galatasaray, też może być ciekawie z uwagi na nazwiska.

PS Tak pisałem na początku fazy grupowej klik, a tak po piątej kolejce klik.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz