_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

23.02.2014

Wraca Liga Mistrzów, ruszamy do Lizbony (2)


Druga część powrotu i początku drogi do finału. Biorąc pod uwagę, jak się skończyły mecze w poprzednim tygodniu, to również początek końca europejskiej przygody dla kilku drużyn, ale tego trzeba się spodziewać. Ktoś musi w końcu odpaść, by awansować mógł ktoś. Finał jest za trzy miesiące, wiele będzie się działo w piłce do tego czasu. Po kolei pary:


Zenit Sankt Petersburg - Borussia Dortmund

Bardzo duża zagadka przy tej parze, a raczej przy gospodarzach pierwszego meczu. Ostatnie oficjalne spotkanie rozegrali 11 grudnia. Od tej pory rozgrywali sparingi, trudno więc przewiedzieć, jak zaprezentują się w tym dwumeczu. Na pewno mają ciekawych graczy, a to może zwiastować niespodziankę. Nie przeceniałbym porażki Borussii w ostatnim meczu ligowym, bo mistrzostwa i tak nie wygrają. Jednak ten mecz będzie najprawdopodobniej trudną przeprawą niemieckiego zespołu. Gospodarze wiedzą, że od tych spotkań wiele zależy i pracują nad tym, żeby ten dwumecz wyszedł im znakomicie. Dlatego nie zdziwię się, jak Borussia odpadnie. Można mówić, że to faworyt, ale tylko papierowy. To zawsze trzeba potwierdzić.


Olympiacos - Manchester United

Bardzo poważny test Davida Moyesa. Faza grupowa rządzi się swoimi prawami, ale teraz trzeba już grać na sto procent. Dlatego to mogą być trudne mecze. Ten sezon przynosi nam wiele wiadomości, kto przełamał klątwę Manchesteru i grecki klub może być kolejny na liście. Stawka dla angielskiego zespołu jest duża, bo awans do przyszłorocznej Ligi Mistrzów można też wywalczyć wygrywając w Lizbonie, ale to jeszcze wiele wody musi upłynąć (o awans z ligi krajowej bym się nie zakładał). Oczywiście piłkarzy lepszych ma Manchester, ale za dużo było już wyników, gdzie ci zawodnicy nie potwierdzali tego na boisku. Dlatego powiedziałbym, że nie zdziwi mnie żaden wynik, a oba zespoły mają po 50% szans na awans.


Galatasaray - Chelsea

Jestem jakoś dziwnie spokojny, że Chelsea wywalczy awans. Może nawet nie być za dużo emocji, bo różnica klasy jest jednak duża. Didier Drogba, Roberto Mancini i tak dalej? W tym momencie to tylko nazwiska, raczej bez znaczenia dla losów rywalizacji. Oczywiście będzie pożywka dla mediów, ale nie będzie to miało przełożenia na wynik. W pierwszym meczu może dojść do małej sensacji, czyli niewielkiej wygranej gospodarzy, ale rewanż jest w Londynie. To nam rozstrzyga kwestię awansu.


Schalke - Real Madryt

Może powtórzyć się sytuacja z Bayerem Leverkusen, czyli dwumecz rozstrzygnie się nam w pierwszym spotkaniu. A jak nie, to na pewno w Madrycie. Real nie może nie awansować po tym, co pokazała Barcelona, czy Atletico Madryt. La Decima jest tym głównym celem, dlatego nie można potknąć się już teraz. Oczywiście pierwszy mecz jest małą niespodzianką, ale to goście mają więcej argumentów na zdobycie kilku bramek i przesądzenie losów dwumeczu.

Rewanże 18-19 marca.

2 komentarze:

  1. Po ostatnich "wyczynach" Borussii także zwątpiłem w to, że awansują bez problemów, z obecną formą zawodników Jurgena Kloppa ten dwumecz może być bardzo ciekawy. Co do reszty pojedynków to ciekawie powinno być w Pireusie. Chelsea i Real powinni awansować bez problemów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Borussia ma niby tylko LM na głowie, ale nie widzę za bardzo ich szans, jak po drugiej stronie będzie Bayern, Barca, czy Real. Mecze z Zenitem powinny pokazać, na jakim są poziomie w tym sezonie. No a Pireus, cóż. Jak ktoś chce wyeliminować Manchester United z LM, to ten sezon może być ostatnią szansą na x lat. Chociaż tego przeciwnika może jeszcze pokonają. Jednak jak przypomnę sobie rewanż z Sunderlandem w Pucharze Ligi, to taki pewny nie jestem.

      Usuń