_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

30.03.2014

1/8 Ligi Mistrzów


Dlaczego 1/8? Tylko jedna drużyna z ośmiu może wygrać to trofeum. Jak mam być szczery, zaczęły mi się podobać ułamki. Stąd ten achtel w tytule. Za dwa tygodnie będziemy już wiedzieć, kto zagra w półfinałach. Wszystkie losowania będą już za nami, dlatego można i powinno się czuć emocje. W końcu teraz decyduje się sezon dla wielu klubów. Po kolei pary:


Barcelona - Atletico Madryt

Hiszpańska robota, jakoś tak mi się skojarzyło. Czy będzie sensacja? Co roku praktycznie w półfinale mamy kogoś, kogo raczej nikt się nie spodziewał przed startem rozgrywek. W lidze krajowej spotkali się tylko raz w tym sezonie i nie było bramek. Diego Simeone stoi jednak przed możliwością zapisania się w historii. Wyeliminowanie Barcelony będzie czymś. Kataloński klub nie jest już tak silny, jak był jeszcze niedawno. Jedynym niebezpieczeństwem dla Atletico może być to, że sensacja jest zaplanowana w innej parze. W tej spotkają się rywale znający siebie aż za dobrze, więc kto zaskoczy czymś rywala, ten awansuje. Większy potencjał do sprawienia niespodzianki ma Atletico, ale to tylko potencjał.


Manchester United - Bayern

To doskonały mecz dla Davida Moyesa. On niczego nie musi. Niezależnie co zrobi i tak niewiele będzie można mu zarzucić. To Bayern musi wygrać, dlatego presja jest po stronie rywala. Tylko mam wrażenie, że to niczego nie zmienia. Na rozum ten dwumecz zakończy się po pierwszym spotkaniu. Ale jak uda się Manchesterowi wyeliminować Bayern, będziemy mieć niebywałą sensację gwarantującą spokój menedżerowi na 2-3 sezony. Skoro każdy trener musi mieć jakiś mecz, który zaczyna erę sukcesów, dlaczego nie ten dwumecz?


Real Madryt - Borussia Dortmund

Współczuję Borussii. La Decima, poprzedni sezon i rozczarowanie, kłopoty ze składem, trudno o optymizm za bardzo. Tylko, że to jest pojedynek dla menedżera. Jürgen Klopp może zrobić coś, co jeszcze bardziej utwierdzi nas o jego klasie. Osiągnięcia Carlo Ancelottiego na kolana za bardzo nie rzucają. Jeśli Real się potknie, to nikt nie będzie płakał po Włochu. On też może przełamać złe wyniki z historii, ale ucieka i liga krajowa i może uciec Liga Mistrzów. Tym bardziej, że Borussia nie musi, ale potencjał do sprawienia niespodzianki ma bardzo duży.


PSG - Chelsea

Londyński klub popsuł sobie sytuację w lidze krajowej. Dwie porażki w trzech ostatnich meczach sprawiły, że nie ma przewagi nad resztą drużyn. Żeby się jeszcze nie okazało, że Ligi Mistrzów też nie będzie. Rok temu klub PSG trafił na Barcelonę i odpadł, dlatego teraz będzie mobilizacja na wynik i wyeliminowanie Chelsea. Niebiescy mają jeden dość poważny problem, brak napastnika. Rozumiem menedżera, bo gracze będący w klubie nie odpowiadają do końca jego koncepcji gry. Można powiedzieć, że słabe wyniki są też środkiem nacisku na prezesa. Na tym jednak można się boleśnie przejechać.


Reasumując, Bayern 80-90 procent na awans, Chelsea 60-70, a dwa pozostałe mecze dałbym 51-49 dla Barcelony i Realu. Rewanże 8-9 kwietnia.

2 komentarze:

  1. OSIAGNIĘCIA CARLO ANCELOTTIEGO NA KOLANA ZA BARDZO NIE POWALAJĄ
    Fundamentalnie się nie zgadzam.Po atmosferze permanentnie napiętej atmosfery w szatni Realu pod wodzą Mourinho Włoch doprowadził do uspokojenia nastroju.Analogię z trenerem który zdobył dla Blancos ostatni tryumf w CL nasuwają się same.Del Bosqe stosował podobne metody współpracy z zawodnikami.Zamiast zamordyzmu dialog.Atmosfera w szatni z czasem przełożyła się na wyniki na boisku.Real w porównaniu z jesienią dokonał wielkiego skoku jakościowego.Ancelotti stworzył w Madrycie nową,lepszą jakość.Real nie tylko znakomicie kontratakuje( zasługa również Mou)ale również sprawdza się w ataku pozycyjnym.Indywidualnie zawodnicy zaczeli grac na niespotykanym wcześniej poziomie.Karim Benzema będący wcześniej synonimem himeryczności,pracuje teraz aż miło dla drużyny.Di Maria wycofany do drugiej linii nie dość ,że nic nie stracił w grze ofensywnej(kapitalne asysty w El Clasico,drugie miejsce wśród asystentów La Liga) to jeszcze nie stroni od czarnej roboty.Real już w pierwszym roku pracy Włocha zaspokaja estetyczne pragnienia kibiców,którzy na równi z wynikami łakną maestrii.Podsumowując Real jest już w finale Pucharu Króla,do lidera ligi traci raptem trzy punkty i jest zdecydowanym faworytem zbliżającego się dwumeczu w CL.A Borussia?Dość powiedzieć,że w pierwszym meczu w Madrycie nie zagrają Lewandowski,Subotić,Gundogan,Schmelzer,Kuba.Doceniając kunszt trenerski Kloppa daleki jestem od tego,żeby defensywę w składzie-Piszczek(bez formy),Sokratis,Hummels i Durm stawiać naprzeciwko BBC:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście że można mieć odmienne zdanie, ale Włoch nie do końca potrafi sobie poradzić, gdy sytuacja rozwija się w złym kierunku. Finał UCL z Liverpoolem to taki przykład najbardziej rzucający się w oczy. Oczywiście Borussia może zostać pokonana, bo piłkarze chcą się zrewanżować, ale potem? Bayern źle, Barca źle, Chelsea też źle.

      Usuń