_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

24.04.2014

Refleksje po pierwszych meczach półfinałowych


A za tydzień będzie po rewanżach i poznamy finalistów. Zastanawiam się, kiedy UEFA wprowadzi mecz o trzecie miejsce. Nagroda? Finansowa, plus może korzystniejsze rozstawienie w następnym roku. W końcu jeszcze jeden mecz to dodatkowe miliony do zarobienia. No ale wracając do półfinalistów, oto pary:


Atletico Madryt 0 - 0 Chelsea Londyn

Jak ktoś spodziewał się emocji czysto piłkarskich, to się rozczarował. Tylko jeden celny strzał na piętnaście minut w wykonaniu obu zespołów, a najciekawszym momentem meczu była wizyta lekarza Chelsea na murawie, co podchwyciły chyba wszystkie portale. Natomiast z rzeczy czysto sportowych, Chelsea w rewanżu zagra bez podstawowego bramkarza i bez kapitana. Dodatkowo są zawieszenia za kartki, co komplikuje jeszcze bardziej sytuację zespołu. Dziwi mnie jedynie, że nikt nie zwrócił uwagi na jedną rzecz. W 2004 mecz Porto - Deportivo w półfinale zakończył się bezbramkowym remisem, a w rewanżu padła tylko jedna bramka dla Portugalczyków. Jeśli tym razem się to powtórzy, to powitamy Atletico w finale. W końcu kontuzji nikt nie przewidzi, a brak tych zawodników pozostawia spore luki. No i mecz z Liverpoolem gdzieś po drodze. Będzie ciekawie, to na pewno.


Real Madryt 1 - 0 Bayern Monachium

Na miejscu menedżera gości miałbym duże pretensje po tym meczu, do siebie. Drugiego takiego spotkania, gdzie Real będzie tak osłabiony (skutki kontuzji dwóch czołowych graczy), już nie zobaczymy. Co z tej przewagi w posiadaniu, czy dokładności podań, jak widziałem na przykład naście podań na własnej połowie, a potem jedno, które mogło otworzyć szansę na coś pozytywnego dla niemieckiego zespołu, zepsute. Statystyki kłamią, taki wniosek wypływa z tego spotkania. W tym dwumeczu nic jeszcze nie jest przesądzone, ale Bayern musi zagrać o klasę lepiej, niż w Madrycie. Trudno nie odnieść wrażenie, że starcie menedżerów na razie wygrywa szef Realu. On lepiej dopasował taktykę na ten mecz. Jak w rewanżu Pep Guardiola znów pobłądzi, to będziemy mieli najprawdopodobniej derby Madrytu w finale Ligi Mistrzów.

Rewanże we wtorek i w środę. Mam nadzieję, że będzie więcej tych, no ... goli. No właśnie, można powiedzieć, że tego brakowało w tych pierwszych meczach ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz