_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

27.05.2014

Walsall FC i YouTube


Kontynuując wklejanie linków do plików video, oto skrót spotkania Walsall FC klik. Co jest takiego szczególnego w tym skrócie ktoś może zapytać? Na przykład to, że ten mecz został rozegrany 28 stycznia 1933 roku. To było następne spotkanie pucharowe po wyeliminowaniu Arsenalu. Najsłynniejszy cupset w historii. Nic więc dziwnego, że pojawiły się media. To była piękna przeszłość, a teraźniejszość? Chyba po raz pierwszy mam tak silne wrażenie, że klub spadnie do czwartej ligi, prawdopodobnie już na stałe. Kiedyś niebem, do którego nie da się doskoczyć, była Premier League, teraz to samo dzieje się z Championship. Średnia widownia tam to prawie 18 tysięcy widzów na trybunach. Najmniejsza to ponad 6 i pół tysiąca. Czyli około 150 tysięcy widzów na trybunach przez cały sezon (a ostatni klub, który się utrzymał, miał ponad 215 tysięcy widzów przez cały sezon). W Walsall trochę ponad 105 tysięcy, ale to była inflacja spowodowana silnymi drużynami, których kibice tłumnie odwiedzali stadion. Poprzednio bariera stu tysięcy pękła w sezonie 2008/09, ale wtedy jeszcze grał Scott Dann i został sprzedany zimą, co do tej pory pozostawiło pewne niezasklepione rany. Skoro nie ma widzów, nie ma też pieniędzy. Skoro nie ma pieniędzy, trudno będzie o wzmocnienia. Do tego dochodzi osoba prezesa. Klub wynajmuje stadion, na którym występuje, od niego. To spory koszt, rok temu to było 380 tysięcy funtów (a wcześniej bliżej pół miliona; dane za forum UTS). Nie dziwi więc brak transferów gotówkowych. Ostatni zakup piłkarza miał miejsce w listopadzie 2005, ale suma transferowa wręcz wgniata w fotel. To całe pięć tysięcy funtów. Tylko w edytorze do gier komputerowych można prezesowi zaznaczyć opcję 'sugar daddy'. Teraz trzeba obudować linię napadu (czego nie udało się zrobić za bardzo w poprzednim sezonie) i linię defensywy (Andy Butler rozpoczął rozmowy z Sheffield United, odrzucając propozycję Walsall; Andy Taylor najprawdopodobniej zrobi tak samo, to znaczy odrzuci kontrakt w klubie). Tylko jak to zrobić bez wydawanie pieniędzy? Teoretycznie zespół powinien walczyć o awans do drugiej ligi, ale nie oszukujmy się, na to kołdra jest zdecydowanie za krótka. To już utrzymanie się może być trudne, bo diamentów za darmo, przy tak rozwiniętych siatkach scoutów, raczej się nie znajdzie. To co prorokowano dość powszechnie rok temu, czyli spadek po wysprzedaniu linii ataku, teraz może stać się rzeczywistością. W końcu ile razy może się udać łowienie ryb bez wędki, czyli wzmacnianie składu zawodnikami bez kontraktu? 9 sierpnia zacznie się nowy sezon. Mam nadzieję, że nie ostatni w trzeciej lidze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz