_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

30.06.2014

MŚ 2014 - dzień 18


Wreszcie zespół z Europy awansował do 1/8, chociaż awans Holandii prawie do ostatniego gwizdka arbitra wydawał się mało realny. Meksyk chyba zaskoczył rywala. Dobra gra defensywna nie pozwala rozpędzić się Holendrom, a jak już, to był jeszcze bramkarz. Pierwszy błąd Meksyku, to cofnięcie się po objęciu prowadzenia. W momencie, kiedy atak przestał testować mocniej defensywę rywala, od razu Holendrzy mieli więcej miejsca. Po zdobyciu gola Meksyk znikał coraz bardziej, a na końcu popełnił kolejny błąd. Dla mnie każda sytuacja, że zostawia się niepilnowane miejsce kilkanaście metrów przed bramką przy stałym fragmencie gry, to błąd. Oczywiście można mówić, że skoro tylu zawodników przebywa wtedy w polu karnym, szansa na stratę bramki jest mała, ale widziałem chyba za dużo goli wbitych w ten sposób, żeby tego nie dopilnować. Rzut karny to już kryminał, bo ten faul był zupełnie niepotrzebny. Trochę na własne życzenie Meksyk odpada, bo praktycznie miał ten mecz wygrany. Skoro przez 88 minut Holandia nie potrafiła zdobyć bramki, to te kilka pozostałych trzeba było przetrwać, nawet siedząc na kamieniu. A jeśli ktoś nie potrafił, to nie zagra w ćwierćfinale. Holandia chyba zagrała swój najsłabszy mecz w tych finałach, a 1/8 wydaje się łatwiejsza. To może zgubić, ale Louis van Gaal ma sporą motywację, żeby przyjść do Manchesteru United z jakimś osiągnięciem w Brazylii. To może popchnąć reprezentację daleko. Na razie widać, że z sejfów na Old Trafford pożyczył trochę Fergie Time dla swojego zespołu.

Zwycięzca drugiego meczu, czyli Kostaryka, będzie miał na pewno trudną przeprawę z Holendrami. Z jednej strony to miłe, że sympatyczny krokodyl, jak mówiłem o tej drużynie, awansował aż do najlepszej ósemki drużyn. Z drugiej to było bardzo fizyczne spotkanie, gdzie wślizgi nisko latały i Grecy mieli meczbola w górze, bo skoro rywal gra od 66 minuty w 10, to trzeba to wykorzystać. To był pierwszy moment kryzysowy, który przetrwała reprezentacja Kostaryki, drugim był gol dla greckiego zespołu w 91 minucie. To mogło załamać zespół, bo oznaczało to dodatkowe 30 minut orki w meczu. No ale był bramkarz, bo Keylor Navas rozegrał chyba najlepszy mecz podczas finałów (w strzałach celnych 8-1 dla Grecji). Nie daję co prawda większych szans Kostaryce w meczu z Holendrami, ale oni swój plan zrealizowali w kilkuset procentach. Wyszli z grupy, gdzie mieli trzy o wiele mocniejsze, na papierze, reprezentacje. Nigdy nie pokonali przed tymi finałami Anglii, Włoch, Urugwaju, czy Grecji. Holandia też jest na tej liście, ale to chyba już koniec. Za duża stawka, żeby ktoś zlekceważył przeciwnika. W końcu to 1/8 finałów.

Dzisiaj dwa kolejne mecze, a biorąc pod uwagę, że do tej pory wygrywali liderzy grup, to chyba znamy zwycięzców. Można też przerabiać Holland na Poland, a co ;). Czy Algieria wyeliminuje Niemców? Na 95% nie, myślę, że niespodzianki się skończyły. Francja też nie powinna mieć problemów, bo Nigeria choruje na przypadłości afrykańskie. Algieria, mimo że to ta sama federacja, jest chyba najbardziej europejska. Tylko że to nie ma większego znaczenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz