_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

17.06.2014

MŚ 2014 - dzień 5


Piąty dzień, za to kolejny wynik, który może robić za sensację. W końcu takiej porażki Portugalii chyba nikt się nie spodziewał. Oczywiście można narzekać na sędziego, ale to zrozumiałe po takim wyniku. Przy karnym moim zdaniem nie ma żadnego pola do dyskusji. Było pociągnięcie za koszulkę? Było. Nie było czerwonej kartki za to przewinienie, ale to można jakoś wytłumaczyć. Czerwona kartka dla Pepe? Nie wiem, jak można tak się zachowywać w takim spotkaniu. Umiejętność panowania nad własnymi emocjami też jest niezbędna dla każdego piłkarza, ale nie każdy zawodnik ją posiadł. No a reszta to prostu ilustracja powiedzenia strategia jest dla amatorów, taktyka dla zawodowców. Obie drużyny zakładały przed meczem wygraną, ale wiedzę jak to zrobić miał tylko jeden zespół. Portugalia co prawda może dalej myśleć o awansie, bo tak źle już chyba nie zagra, ale te kontuzje mogą potem zaszkodzić.

Tym bardziej, że Amerykanie nie przyjechali po to, by grzecznie odpaść. Mecz z Ghaną ułożył się dla nich znakomicie. Bramka w 29 sekundzie zawsze będzie wpływać na wynik i to widzieliśmy w tym spotkaniu. Ghana się starała, może mówić, że z innej grupy by awansowała, ale nie z tej, nie teraz. Niestety dla nich zawsze decydują zdobyte bramki, a nie oceny za styl. Wracając do Amerykanów, czy oni awansują? Wydaje się, że Portugalia ich spokojnie pokona, ale takie imprezy są zawsze obarczone ryzykiem. Nawet jak Portugalia wygrałaby osiem meczów na dziesięć, to teraz może być ten dziesiąty. Te kilka dni przed spotkaniem będzie poświęcone na drobiazgową analizę co poszło nie tak w jednym zespole i co zrobić, żeby wygrać, w drugim. Remis praktycznie przesądzi odpadnięcie europejskiej drużyny, bo jakoś tak podskórnie czuję, że Niemcy zremisują z USA w ostatnim meczu grupowym.

No a ostatni mecz z wczoraj zakończył się pierwszym bezbramkowym remisem w Brazylii. Byłem ciekaw, jak zagra zespół z Iranu, bo przytłaczająca większość graczy występuje w swoim kraju, a z drugiej strony byłem ciekawy, jak wypadnie Nigeria. Co prawda nikt nie wymieniał ich w kategoriach potencjalnej niespodzianki, ale kilku graczy występuje w Premier League, więc ich oglądałem dość często. Rzuciła mi się w oczy jedna rzecz. Zawodnicy mieli bardzo dużo miejsca na boisku. Samotne rajdy przez kolejne metry murawy, tego się raczej nie widuje na co dzień w meczach. Tych meczach między drużynami mającymi pewien poziom. Porównując to do pierwszego meczu w grupie, to właściwie można mówić o występie ekstraklasy i drugiej ligi. Dlatego grupa F wydaje się już rozstrzygnięta. Albo inaczej, szansa na inne rozstrzygnięcie zmalała do kilku procent.

Dzisiaj zabawę zacznie belgijski dynamit, no a potem zobaczmy, czy Brazylia wyciągnęła wnioski z pierwszego meczu.

2 komentarze:

  1. kiedy mozna sie jakos spodziewac opinii o dzisiejszym meczu? :) podszedł mi styl szanownego, a nie miałam okazji oglądać całości :) w domu telewizor się spalił a do knajp nie miałam czasu dzwonić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i współczuję, bo brak telewizora teraz może boleć. Termin nowych wpisów jest zawsze ruchomy, jak się uporam z brakiem snu przede wszystkim ;)

      Usuń