_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

06.07.2014

Ćwierćfinały Brazylia 2014 (2)


Naprawdę źle mi się pisze o meczu Argentyny. Dla mnie było oczywiste, że Belgia nie przejdzie do 1/4 i to spotkanie to potwierdziło. Zabrakło Belgom doświadczenia, a więc wiedzy o tym, jak się zachować w takim momencie wielkiej imprezy. Po raz ostatni z grupy wyszli w 1980 roku, a więc kilka pokoleń piłkarskich temu. Piłka klubowa rządzi się innymi prawami i ten brak wiedzy doprowadził do wyeliminowania Belgów z turnieju. Argentyna nie zagrała wielkiego spotkania, zbierając siły na półfinał. Przez cały mecz były tylko trzy celne strzały na bramkę z obu stron, ale to Belgom powinno zależeć. Tym bardziej, że od ósmej minuty przegrywali jedną bramką. Tylko co innego chęci, a co innego możliwości, a w tym zakresie były mocne ograniczenia. Argentyna po prostu dała im inicjatywę, z której Belgowie nie potrafili skorzystać. Najważniejszy wniosek to kontuzja, jaką odniósł Angel Di Maria. Nie wiadomo, jak zareaguje na to zespół, bo jednak tego się nie zakładało.

W drugim spotkaniu Holandia potrzebowała rzutów karnych, ale to zrozumiałe patrząc na to, jak zagrała Kostaryka. W celnych strzałach Holendrzy wygrali 8-1, a to najlepszy dowód na to, jak wyglądał mecz. Kostaryka ma piąte miejsce na świecie w tej nieoficjalnej klasyfikacji (jedyny zespół z tej fazy, który odpadł po karnych; w regulaminowym czasie gry był remis), co jest ogromnym zaskoczeniem, a jedyna szansa na pokonanie Holendrów tkwiła w serii jedenastek. No i te lepiej wykonywali rywale. Zaskakująca była zmiana bramkarza, ale tego można było się spodziewać po tym trenerze. Louis van Gaal to perfekcjonista, więc wybrał najlepszy sposób na pokonanie rywala. Premier League w następnym sezonie będzie ciekawa, to na pewno. Czy jestem rozczarowany małą liczbą bramek w tym meczu, czy ogólniej w tej fazie? Nie, gdyż dominującą myślą każdego selekcjonera jest nie stracić, a może z przodu coś wpadnie. Jak nie, to zostają karne. Problem w tym, że teraz już wszyscy są na nie przygotowani, więc zdecyduje błąd któregoś strzelca bądź pokaz magii jakiegoś bramkarza. Na razie jestem zadowolony, bo trafiłem 3/4 półfinalistów, a jedynie Urugwaj popsuł mi wynik. Chociaż drużyna z tej grupy odbiła się od Holandii, więc było blisko.

Cztery mecze do końca, pierwszy półfinał już za dwa dni, a następnego dnia starcie Argentyna – Holandia. Przedwczesny finał nam się zrobił.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz