_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

08.08.2014

Celtic 3 - 0 Legia walkower


Ignorantia iuris nocet. Takie hasło powinno pojawić się w gabinetach warszawskiego klubu, bo niestety, ale to była czysta amatorka. Od zawodowego klubu, który zatrudnia iluś tam pracowników, wymaga się, że prawo obowiązujące w danych rozgrywkach będzie wykute na pamięć. Tutaj tego zabrakło. Wynik na boisku to 6-1 dla Legii, ale ktoś coś przegapił, ktoś czegoś nie dopilnował i sen o Lidze Mistrzów trzeba odłożyć na przyszły rok. UEFA stała pod ścianą, bo nie mogła ukarać inaczej warszawskiego klubu. W grach komputerowych było łatwiej, bo przy zawodniku, który nie może zagrać, świeciło się sus od suspended. Nie można było czegoś takiego zrobić w rzeczywistości? Opracować jakąś kartkę dla trenera, na której będzie lista zawodników zawieszonych? Ktoś powie szczegół, ale niestety one czasami też mogą decydować. Jak widać pokonanie przeciwnika to tylko część zadania, bo jeszcze trzeba wygrać ze sobą. Nie chciałbym cytować ostatnich wydarzeń politycznych, ale można powiedzieć, że Legia istnieje tylko teoretycznie. Wykluczyła się z Ligi Mistrzów na własne życzenie. Jakie to będzie miało skutki dla klubu można tylko zgadywać. W końcu jak wygrana potrafi przekuć się w początek czegoś pięknego, tak skutki takiej porażki naprawdę trudno przewidzieć.

Dodane: klik. Czyli albo pomyłka ze strony UEFA, w co wątpię, albo ktoś w klubie. W końcu to nie Celtic wysłał na boisku Bartosza Bereszyńskiego, ani nie UEFA. Tak samo delegat nie będzie za Legię sprawdzał, czy przestrzega ona przepisów. Przyznam się, że zaczynają mnie irytować te wszystkie komentarze, gdzie nie widzi się winy polskiego klubu. Przecież to było proste, nie dawać pretekstu do walkowera. Skoro tego się nie dopilnowało, to mamy co mamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz