_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

16.09.2014

Liga Mistrzów sezon 2014/2015


No to zaczynamy. Co prawda można powiedzieć, że Liga Mistrzów rozpocznie się dopiero, gdy zostanie 16 drużyn, ale ten cyrk z pieniędzmi musi się kręcić. Dlatego mamy fazę grupową. Tylko pewnie będzie jakaś sensacja i ktoś silniejszy wypadnie. Jednak takie są prawa zabawy. Koniec zaplanowano na 10 grudnia, a poniżej po kolei grupy i oficjalna strona UEFA klik:


Grupa A

Bardzo jestem ciekaw, co pokaże Atletico Madryt. W końcu pod koniec maja przegrali finał poprzedniej edycji. Sukcesu raczej nie powtórzą, ale z grupy awansować powinni. Obok nich Juventus, chociaż Olympiakos ma pewien potencjał do sprawienia niespodzianki.


Grupa B

Wraca Liverpool i od razu dostał mecze z Realem Madryt. Pisałem niedawno, że nie popełnia się dwa razy tego samego błędu, no i Real testuje to bardzo mocno. Sprzedaż Xabiego Alonso przypomina mi trochę odejście Claude’a Makelele. Może znów równowaga w drużynie została zaburzona. Mimo wszystko Real i LFC z awansem. Bo jak nie, to będzie potężne trzęsienie ziemi.


Grupa C

Podejrzewam, że ambicje AS Monaco sięgają co najmniej ćwierćfinału, ale grupa może być trudna. Benfica nie będzie chciała odpaść tak wcześnie. Oni grali w dwóch poprzednich finałach Ligi Europy, więc pewnie liczą na coś więcej. No i Bayer Leverkusen, bo oni jak już grają w Lidze Mistrzów, to raczej z grupy wychodzą, a teraz jeszcze jest ten balonik po sukcesie reprezentacji. Zdecydują najprawdopodobniej wyniki meczów bezpośrednich.


Grupa D

Ciekawe, czy ktoś użyje słów polska grupa na opisanie rywalizacji tutaj. Arsenal jest faworytem do wygrania, a Borussia Dortmund spróbuje w tym przeszkodzić. Galatasaray chyba nie zrobi nic wielkiego, ale wiedzą, że każdy urwany punkt faworytom to ich zysk, więc może być ciekawie.


Grupa E

Manchester City to ma jednak pecha, bo znów trafić na Bayern w grupie to naprawdę zły los. Anglicy na pewno chcą zrobić coś dużego w Europie, a przez to należy rozumieć tak minimum 1/8. Sezon temu właśnie Bayern zepchnął ich na drugie miejsce, co skończyło się Barceloną. Pozostałe drużyny, no przykro bardzo, ale będzie tylko walka o trzecie miejsce.


Grupa F

Z tej grupy szkoda mi Ajaxu, bo PSG i Barcelona powalczą o pierwsze miejsce, nie biorąc jeńców. Awans z drugiej pozycji może skończyć się kimś naprawdę mocnym w 1/16, czyli zakończeniem zabawy. Dlatego lepiej wygrać grupę. Apoel nie powinien odegrać tutaj większej roli.


Grupa G

Przedszkole dla Chelsea. Może jeszcze Chelsea z poprzedniego sezonu miałaby pewne problemy, ale ta już nie. Zresztą londyńczycy celują tak minimum w finał. Drugie miejsce to sprawa między Schalke, a Sportingiem, z naciskiem na przedstawiciela Bundesligi.


Grupa H

Szachtar Donieck będzie grał we Lwowie, więc nie sądzę, że osiągną coś wielkiego. Porto najprawdopodobniej na pierwszym miejscu, a na drugie rysuje się szansa dla Athletic Bilbao. To klub tak bardzo niepasujący do współczesnej piłki, że chyba każdy neutralny fan futbolu ściska za nich kciuki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz