_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

03.02.2015

Harry Redknapp zrezygnował


Mam dziwne wrażenie, że to tylko wyprzedzenie decyzji prezesa. Oficjalnie operacja kolana, ale to chyba tylko pretekst, żeby uniknąć zwolnienia na całkiem możliwy koniec kariery trenerskiej. Klub był chory i temu nie można za bardzo zaprzeczyć. Okienko transferowe miało być tym okresem, że nowi bądź nowy zawodnik stanie się lekarstwem. Jednak nic takiego nie nastąpiło z powodów finansowych. Jak na to nakłada się brak wyników, to pozycja menedżera stawała się coraz słabsza. Patrząc w kalendarz nie widać za bardzo łatwiejszych spotkań. Potrzebny był jakiś nowy impuls w składzie, nowy gracz, nowa taktyka, czy po prostu inne rozmowy, ale chyba nie od tego menedżera. Cała ta obudowa psychologiczna to rzecz bardzo trudna do wtłoczenia w ramy i każdy szkoleniowiec musi mieć duże wyczucie, żeby się nie pogubić. Harry'ego Redknappa fortuna opuściła w momencie, gdy w 2012 został oczyszczony z zarzutów podatkowych. Od tego czasu nie udało mu się awansować do LM z Tottenhamem (Chelsea wygrała finał LM i zabrała jedno miejsce z ligi), federacja wybrała Roya Hodgsona (to musiało zaboleć), a sam awans z QPR do Premier League (bardzo szczęśliwy swoją drogą) nie zakończył się dobrze. Trudno powiedzieć, żeby transfery przed sezonem zdały egzamin. Te ćwierknięcia prezesa chyba zwiastowały, że coś się dzieje w gabinetach dyrektorskich. W końcu skoro prezes pisze, że zespół może osiągnąć więcej z odpowiednią motywacją, taktyką czy treningiem, to chyba coś mu się nie podobało. Jak dodaje do tego, że latem kupił wszystkich graczy, których chciał menedżer, to tylko jedna osoba jest odpowiedzialna za strefę spadkową teraz. Oficjalnie więc menedżer nie został zwolniony, ale było widać, że jego pozycja w klubie jest z każdym dniem coraz słabsza.

Co będzie dalej? Prawdopodobnie nowym menedżerem zostanie Les Ferdinand. Jak zacznie gromadzić punkty, to nikt się nie obrazi. Natomiast Redknapp może już nie wrócić do piłki. Po pierwsze wiek (prawie 70 lat), po drugie chyba już pewne wypalenie. Wydaje się, że coś się skończyło. No i jest jeszcze ta operacja gdzieś w tle.

Suche fakty: 19 miejsce w tabeli po 23 meczach. 19 punktów, bilans bramkowy minus 18, albo 24-42.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz