_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

24.02.2015

Wraca Liga Mistrzów (część 2)


Druga część, czyli osiem zespołów, które nie grały w poprzednim tygodniu. Tym razem dwie angielskie drużyny, ale mam dziwne wrażenie, że może zostać tylko jedna po tej rundzie. No ale zobaczymy. Po kolei pary:


Juventus – Borussia Dortmund

Wydaje się, że Juventus ma pewną przewagę w tej parze. Co prawda jak porównamy ostatnie lata zobaczymy, że to niemiecka drużyna rozbijała się nawet w finałach, ale chyba większa presja na sukces w Europie jest w Turynie. Borussia ma problem w lidze, musi się postarać, bo jeszcze spadnie. Owszem, wygranie LM pozwoli jej zagrać za rok, ale bez przesady. Nie zapominajmy, że to liga krajowa jest ważniejsza i uporządkowanie składu. Dlatego delikatnie typowałbym Juventus do awansu.


Manchester City – Barcelona

Trudny mecz dla obu zespołów. Jakbyśmy przyłożyli wyniki z weekendu okazałoby się, że Manchester ma większe szanse, ale LM jest zupełnie inną bajką i zobaczymy inną Barcelonę. Na tym etapie po raz ostatni wyeliminował ją co prawda angielski zespół, ale to było wieki temu. Mimo że te zespoły grały ze sobą rok temu, to teraz jest zupełnie inna sytuacja i trochę inne składy. Myślę, że rywalizacja rozstrzygnie się w Hiszpanii, bo w Manchesterze wynik może być na styku, może z jedną bramką przewagi dla gospodarzy. Dla angielskiego zespołu to tak właściwie ostatnia szansa na uratowanie sezonu. Liga krajowa przecieka przez palce, Puchar Anglii się poszedł przejść. Zostaje więc LM i wyeliminowanie Barcy będzie jasnym sygnałem, że jesteśmy mocni. Tylko że to jest faworyt. Co prawda oni nie zawsze wygrywają, ale robią to na tyle często, że to określenie nie wzięło się z niczego.


Bayer Leverkusen – Atletico Madryt

Finalista poprzedniej edycji jest już inną drużyną, moim zdaniem nie do końca tak mocną, jak sezon temu. Tylko że na Bayer powinno wystarczyć nawet to, co jest teraz. Może nie będzie takiego rozstrzelania, jak rok temu (PSG wygrał 6-1), ale mało prawdopodobne, żeby niemiecki zespół dał sobie radę. To chyba za wcześnie, żeby Atletico dało się wyeliminować.


Arsenal – Monaco

Tutaj nie wiem zbyt wielu rzeczy. Przede wszystkim nie wiem, który Arsenal zobaczymy. No i nie wiem, który bramkarz zagra. Na pewno będzie to dwumecz pełen wspomnień, bo Arsene Wenger prowadził kiedyś francuski klub i został z niego zwolniony. Podejrzewam, że będzie pewna chęć rewanżu. Dodatkowo to pierwszy mecz między tymi zespołami o stawkę. Skład Arsenalu jest dużo silniejszy, a porażki w ostatnich sezonach są tylko motywacją, żeby wejść do najlepszej ósemki. Dlatego typowałbym, że Arsenal przejdzie tego rywala.

Rewanże od 10 marca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz