_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

16.02.2015

Wraca Liga Mistrzów


Ze snu zimowego przebudziła nam się Liga Mistrzów, co grozi wielką dawką emocji. Jak co roku. Oczywiście ta 1/16 (tylko jedna drużyna z szesnastu może wygrać na koniec) jest rozbita na cztery tygodnie, a koniec zaplanowano na 18 marca, ale przynajmniej odpadną przypadkowe zespoły i zostaną najsilniejsi w tym roku. Tylko to oznacza, że odpadną silni, którzy co najmniej widzieli się w półfinale. Po kolei pary z tego tygodnia.


Paris Saint Germain – Chelsea

To chyba najciekawsza rywalizacja na tym etapie. W poprzednim sezonie Londyńczycy przegrali w Paryżu, a u siebie gol dopiero w 87 minucie przesądził. Teraz może być inaczej. Wiem, że Chelsea rozbija się w lidze, ale trafia na zespół, który będzie chciał coś udowodnić sobie i światu. Dlatego bardzo dużo będzie zależeć od pierwszego meczu, rozegranego w cieniu wieży Eiffla. Co prawda Chelsea jest faworytem z uwagi na rewanż u siebie, ale za dużych strat nie odrobią najprawdopodobniej. Dlatego pytanie przed pierwszym meczem brzmi: jak wiele bramek strzeli PSG i jaka będzie przewaga przed rewanżem. Dla mnie pół na pół, bo nie podejmuję się określenia, kto może awansować. Te drużyny za bardzo się znają. Innego dnia to równie dobrze mogliby być finaliści tej edycji. Kontuzje? Nigdy do końca nie wiadomo, jaki będą mieć wpływ na oba zespoły.


Szachtar Donieck – Bayern Monachium

Przykro bardzo, ale nie sądzę, że Bayern będzie miał poważniejsze problemy w tym dwumeczu. Oczywiście mogą być nerwy w pierwszym meczu, ale to spotkanie wyjazdowe dla obu zespołów. W Doniecku nie da się grać z uwagi na wojnę, ale to i tak niewiele by zmieniło. Menedżer gości chce potwierdzić, że w innym zespole też potrafi, więc Bayern nie popełni głupich błędów. Remis we Lwowie to chyba będzie wszystko, na co może liczyć ukraiński zespół. Rewanż w Monachium i już zupełnie nie ma co dyskutować.


Schalke 04 – Real Madryt

Jakoś to 04 z nazwy niemieckiego zespołu skojarzyło mi się z możliwym wynikiem tego meczu, bądź dwumeczu. Oczywiście pamiętam niedawny łomot Realu z Atletico Madryt w derbach, ale to był chyba jeden słabszy dzień. Niczego wielkiego to nie zmieniło, a w Lidze Mistrzów zobaczymy i tak inny zespół. Bardziej zmotywowany, nie popełniający tak wielu pomyłek. Już nawet remis w pierwszym meczu będzie wielkim osiągnięciem niemieckiego zespołu. Rewanż? Minimum 2-3 bramki dla Madrytu, co pewnie zakończy wszelkie rozważania.


FC Basel – Porto

Ten dwumecz będzie na uboczu z uwagi na głośniejsze drużyny grające tego samego dnia, ale jednocześnie tutaj jest bardzo wyraźny faworyt. Czyli Porto. Oczywiście w pierwszym meczu może być niespodzianka, czyli porażka Porto (pierwsza w tej edycji), ale rewanż rozstrzygnie się tym, czego brakuje zespołowi ze Szwajcarii. Czyli doświadczeniem na tym etapie rozgrywek. Porto nie da sobie wydrzeć tej szansy na dobry sezon w Europie.

Za tydzień kolejna czwórka meczów, w których wystąpią pozostali uczestnicy 1/16.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz