_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

19.03.2015

Refleksje po rewanżach 1/16 Ligi Mistrzów


No to się doczekaliśmy, nie ma angielskiego zespołu w 1/8. Czasami przez własne gapiostwo, czasami przez brak elastyczności menedżera, czasami po prostu rywal był silniejszy, albo z kombinacji wszystkich tych czynników. Liga Mistrzów w tym roku będzie już bez angielskiego zespołu, czyli można powiedzieć, że się skończyła ;). Po kolei pary:

Juventus 5 - 1 Borussia Dortmund

Takie trochę twarde lądowanie zespołu z Niemiec w tym roku. Ogólnie mówiąc: były zmiany w składzie, nowi zawodnicy nie do końca odnaleźli się w klubie i wyszło jak wyszło. W końcu Juventus chce się pokazać w Europie, bo ona mogła trochę o nim zapomnieć. Po bramce na początku było już bardzo trudno i Borussia nie wróciła.


Manchester City 1 - 3 Barcelona

Myślałem, że będzie lepiej dla angielskiego zespołu. Zamiast tego różnica poziomu obu zespołów była bardzo duża. Czyli chyba menedżer rozstanie się z zespołem po sezonie. Ciekawe tylko kto go zastąpi, bo jak widać duże pieniądze nie rozwiązują problemów, jak nie wiesz do końca jak je wydać. Ten niewykorzystany karny dobrze podsumował niemoc zespołu. Liga krajowa? Nie żartujmy sobie za bardzo.


Bayer Leverkusen 1 - 1 Atletico Madryt (w karnych 2-3, awans Atletico)

Ktoś chyba nie odrobił zadania w domu, bo na 10 karnych tylko pięć zostało wykorzystanych. Dość niespodziewanie Atletico miało problemy z awansem, bo odrobienie jednego gola wydawało się prostym zadaniem, a były problemy. Gości zgubił brak, chyba pewności siebie. Szansa wyrzucenia finalisty z poprzedniej edycji spętała nogi, dlatego to wyglądało tak nijako. Bayer może mieć pretensje tylko do siebie, bo piłkarze sami się wyrzucili z LM.


Arsenal 3 - 3 Monaco (awans Monaco)

Mecz w Londynie zgubił Arsenal, bo tych strat nie dało się odrobić. Mimo że Monaco ostatkiem sił dociągnęło do końca, kradnąc wcześniej czas gdzie i jak się da. Jeden skuteczniejszy napastnik przesądziłby losy rywalizacji, bo Arsenal miał kilka piłek w górze, brakowało tylko skutecznego ich wykończenia. Zostaje więc liga krajowa, no i Puchar Anglii. To wciąż może być dobry sezon dla Arsenalu, natomiast Monaco najprawdopodobniej odpadnie w następnej rundzie, bo to chyba najsłabszy zespół z tych, które są w 1/8. No i Kanonierzy są najlepszym angielskim zespołem tej edycji LM.

Losowanie jutro od 12:00, po raz pierwszy otwarte, czyli każdy może trafić na każdego. Pobawię się w jasnowidztwo: Bayern - Barcelona, PSG - Monaco, Atletico - Juventus i Real Madryt - Porto.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz