_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

26.05.2015

Oczarowania i rozczarowania transferowe w Premier League (sezon 2014/15)


Tradycyjna zabawa, ale tym razem odrobinę inaczej. Przede wszystkim nie ma miejsc. 


Oczarowania

David Ospina (Arsenal) za 3,52 miliona funtów z Nice

Źle zaczął, bo od kontuzji. Jednak jak już wywalczył miejsce w pierwszym składzie, to nie oddał go do końca sezonu. Przepuścił mniej bramek i zanotował więcej czystych kont, niż jego konkurent do gry w składzie. Defensywa z nim sprawiała po prostu pewniejsze wrażenie.

Alexis Sanchez (Arsenal) za 37,4 miliona funtów z Barcelony

Zawodnik, którego brakowało Kanonierom. Dał on im tak potrzebną energię. Nie chodzi tylko o bramki i asysty, ale o ciągłe nękanie defensyw rywali. Podejrzewam, że następny sezon będzie miał jeszcze lepszy, bo z reguły zawodnicy z kontynentu w pierwszym sezonie nie pokazują wszystkiego najlepszego.

Leonardo Ulloa (Leicester) za 8,91 miliona funtów z Brighton

Rozumiem, że przepłacili, ale jego bramki, asysty i nękanie defensyw rywala w pełni uzasadniło ten zakup. Klub dostał nagrodę za ofensywne nastawienie, a ten napastnik jest tego najlepszym dowodem. Jego wartość rynkowa już prawie dogoniła wartość ostatniego transferu.

Łukasz Fabiański (Swansea) wolny transfer z Arsenalu i Costel Pantilimon (Sunderland) wolny transfer z Manchesteru City

Obaj trafiali w podobnych warunkach, z silnego klubu, gdzie nie byli w stanie wywalczyć miejsca w pierwszym składzie, do słabszej drużyny, gdzie w końcu mogli grać w pierwszym składzie. Obaj doskonale zdali ten egzamin, Szybko stali się podstawowymi zawodnikami nowych drużyn i obecnie mają spokojną przyszłość.

Diego Costa (Chelsea) za 33,44 miliona funtów z Atletico Madryt

Gdzieś spotkałem się z określeniem, że to Jose Mourinho na boisku. On ma bardzo męczący dla rywali styl gry, Nic dziwnego, że strzelił wiele bramek. On perfekcyjnie odnalazł się w systemie gry londyńskiej drużyny. To jest po prostu gracz, którego Chelsea potrzebowała. No i w końcu napastnik, któremu się udało. Pamiętamy przecież te rozczarowania na tej pozycji.


Rozczarowania

Danny Wellbeck (Arsenal) za 17,6 miliona z Manchesteru United

Spodziewałem się, że będzie po prostu lepszym napastnikiem. Zamiast tego wyszło dość przeciętnie. Ligi nie rzucił na kolana, jedynie w FA Cup miał moment magii i to by było na tyle. To za mało, jak na takie pieniądze.

Samuel Eto’o (Everton) wolny transfer z Chelsea

Za duża ryba w tym stawie, albo luksusowa limuzyna, która miała startować w wyścigu na nieutwardzanych drogach. Przykro mi, ale to nie miało prawa się udać. Nic dziwnego, że w styczniu zawodnik wylądował w Sampdorii.

Mario Balotelli (Liverpool) za 17,6 miliona z Milanu

To przykre, ale dopóki gracz nie dotrze do siebie, to nigdy nie przełoży talentu na wyniki. To talent pozwolił mu zagrać w silnych drużynach i bić się o tytuł. Teraz potrzebna jest tylko, a może aż praca. Przede wszystkim nad sobą. Bez tego zawodnik wyląduje wkrótce jeszcze niżej w hierarchii ligowej.

Transfery QPR (ponad 41 milionów) i Hull City (około 42 miliony)

Podejrzewam, że liczono na coś więcej. Minimum kilka miejsc wyżej w tabeli. Zamiast tego jest spadek i można uczcić te tragedie minutą ciszy. Skoro nic nie wyszło, to dlaczego o tym jeszcze pisać?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz