_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

31.05.2015

Polacy w Premier League - sezon 2014/2015 podsumowanie


Ostatnie podsumowanie tego sezonu, tym razem zawodnicy z naszego kraju i zakończone rozgrywki w Premier League. A tak pisałem przed sezonem klik.

Wojciech Szczęsny (Arsenal)

Zaczynał sezon jako numer 1, skończył jako 2, a po wakacjach może być numerem 3, bo Arsenal uparcie łączony jest z transferem bramkarza, który po prostu ma większe nazwisko i nie przyjedzie siedzieć na ławce (nieważne, czy będzie to Petr Cech, czy Iker Casillas). Na plus na pewno Puchar Anglii, ale to przypomina drogę, którą szedł Łukasz Fabiański. Nie chciałbym mówić, że Arsenal przerasta polskiego bramkarza, ale w pewnym momencie Polak przestał się rozwijać. Dlatego stracił miejsce w pierwszym składzie. Moim zdaniem małe szanse, że je odzyska latem. Reasumując, 17 meczów w Premier League (trzy czyste konta; dla porównania David Ospina 18 meczów i osiem czystych kont), 29 we wszystkich rozgrywkach i dwa puchary.


Marcin Wasilewski (Leicester City)

Przed sezonem zabawowo zakładałem się o 20-30 spotkań i Polak zagrał 25 razy, 22 razy od pierwszej minuty. Długo czekał na debiut, bo aż do 10 kolejki, ale potem już nie dał się praktycznie wyrzucić ze składu. Do tego mamy bramkę, dwie asysty i pozostanie klubu w lidze, a to nie było takie pewne jeszcze kilka kolejek przed końcem sezonu. Zobaczymy, czy zaowocuje to nowym kontraktem, bo obecny kończy się wkrótce.


Artur Boruc (Southampton)

Klub nie spadł z ligi, a Polak do niej wrócił z Bournemouth, gdzie podpisał nową umowę na rok. W Premier League nie zagrał ani razu, ligę niżej wystąpił 37 razy. W następnym sezonie będzie najprawdopodobniej pierwszym bramkarzem beniaminka.


Łukasz Fabiański (Swansea)

Zmiana klubu pomogła, bo Polak mógł w końcu być numerem jeden. 37 meczów, bo była przymusowa pauza za czerwoną kartkę. Dość wysokie oceny ze sezon, gdzie Polak zachował 13 czystych kont. Nic dziwnego, że posypały się nagrody klubowe i całkiem możliwe, że skończy się to nową umową z klubem. Przede wszystkim wyższą i bez haczyków, za które inne kluby mogłyby ściągnąć go do siebie.


Krystian Bielik (Arsenal)

No cóż, tu się pomyliłem i Polak nawet nie zbliżył się do ławki rezerwowych, ale bycie w zespole U-21 mając 17 lat to pewien sukces. Zagrał tam siedem razy, a jego potencjał zweryfikuje następny sezon. Polak albo będzie walczył o miejsce w Arsenalu i potwierdzi przydomek Polski Vieira, albo trafi do innego klubu na zasadzie wypożyczenia. Nie dziwi mnie, że na razie klub chucha i dmucha jak może, bo zmarnować talent można łatwo, a zawodnik musi czuć się pewnie w lidze.

2 komentarze:

  1. http://futbolbladihel.blogspot.com/2015/06/multilige-ogladam-w-c.html Jeśli można, ja to tylko tu zostawię. Pozdrawiam i powodzenia.

    OdpowiedzUsuń