_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

26.02.2016

Luty 2016 w Premier League


Rozumiem, że mamy jeszcze luty, a ostatnia kolejka tego miesiąca zacznie się w sobotę, ale poprzednia kolejka miała miejsce w połowie miesiąca. Później był Puchar Anglii, a przecież nie wszystkie zespoły w nim grają. No i nie można zapomnieć, że jak w niedzielę skończy się jedna kolejka, to we wtorek rozpocznie następna. Dlatego może trochę uprzedzam fakty, ale zaliczę spotkania z końcówki lutego do klasyfikacji marca. Moim zdaniem zaliczenie ich do lutego lekko wypaczy obraz danego miesiąca, a tego nie lubię. Po kolei drużyny, a poprzedni miesiąc klik.


Miejsca 19-20 ze średnią 0.33 punktu na mecz

Crystal Palace (poprzedni miesiąc 0.00) - kryzys kryzysem, ale jak następny miesiąc skończą znów na dole, to trzeba będzie zadać sobie pytanie, czy zespół zostanie w lidze. Fatalnie grają w defensywie, a to zły znak. Jeszcze gorszy, gdy do tego dochodzą problemy w ataku.

Norwich (poprzedni miesiąc 0.75) - udało im się przegrać nawet z Aston Villą, a nadchodzący miesiąc zapowiada się na trudny. W końcu ten mecz, który musieli wygrać, zakończył się porażką. Za miesiąc mogą się obudzić w strefie spadkowej.


Miejsce 18 ze średnią 0.67 punktu na mecz

Swansea (poprzedni miesiąc 1.50) - w marcu widzę trzy sześciopaki, które zespół musi wygrać. Może nie wygrali w tym miesiącu, ale widać po piłkarzach nową nadzieję, że uda się pozostać w lidze. Wewnętrzne przekonanie, że możemy, jest bardzo ważne w walce o coś.


Miejsca 13-17 ze średnią 1.00 punktu na mecz

Aston Villa (poprzedni miesiąc 1.25) - mówiąc poważnie, w tym roku wygrali dwa razy z zespołami przechodzącymi mniejszy bądź większy kryzys. Trudno widzieć w tym fundament pozostania w lidze. Osiem punktów wciąż trzeba odrobić, a jak się bawiłem w układanie tabeli, to w kilkudziesięciu wariantach wyników zawsze lądowali w ostatniej trójce.

Bournemouth (poprzedni miesiąc 1.25) - dwie bardzo bolesne porażki na swoim stadionie. O ile Arsenal da się wybronić, tak mecz ze Stoke już nie. Mają za mało meczów przed sobą z drużynami walczącymi o nic, a to może źle wróżyć na koniec sezonu.

Manchester City (poprzedni miesiąc 2.00) - w tym miesiącu zespół ostatecznie oddał tytuł w ręce rywali. Zostaje Puchar Ligi i Liga Mistrzów (mecz z Bayernem mógłby być cudowny, jakby losowanie tak się potoczyło). Liga krajowa, mimo tych sześciu punktów straty, wydaje się przegrana.

Newcastle (poprzedni miesiąc 1.00) - podobno menedżer dostał trzy mecze na uratowanie swojej posady. Już to świadczy, że sytuacja jest zła. Chociaż mają kilku łatwiejszych rywali do końca, więc może im się uda.

Stoke (poprzedni miesiąc 1.00) - powiem szczerze, że wkurza mnie ten zespół. Tam ciągle nie ma przełożenia jakości na papierze (pięciu zawodników, którzy wygrali Ligę Mistrzów), na wyniki osiągane podczas sezonu. Super, że spadek im nie zagraża, ale powinni mieć kilka punktów więcej.


Miejsca 7-12 ze średnią 1.33 punktu na mecz

Liverpool (poprzedni miesiąc 1.00) - można powiedzieć, że miejsca dającego prawo gry w Lidze Mistrzów nie będzie, a o dalszym losie sezonu zdecydują mecze marcowe i dwumecz z Manchesterem City. Po prostu spodziewałem się więcej po tym szkoleniowcu, no ale tyle wiemy o sobie, na ile nas sprawdzono. Premier League to bardzo trudna liga.

Manchester United (poprzedni miesiąc 1.75) - po meczu z Arsenalem może się okazać, że walka o pierwszą czwórkę będzie możliwa za rok. Tylko co zrobić ze szkoleniowcem. Nie da się ukryć, że o ile ze średniakami idzie dobrze, tak silne drużyny nie zostawiają złudzeń, kto jest lepszy. Ten stan zawieszenia może okazać się bardzo kosztowny.

Sunderland (poprzedni miesiąc 1.75) - w meczach z silnymi wypadli całkiem dobrze, co pozwala mieć nadzieję na walkę o pozostanie w lidze. Oni tylko jedną kolejkę spędzili poza strefą spadkową, ale teraz jest czas na zdobywanie punktów.

Watford (poprzedni miesiąc 0.75) - mimo trudnych rywali zdobyli cztery punkty w tym miesiącu. Wydaje się, że miejsce w górnej połówce tabeli będzie faktem na koniec sezonu. To zostanie uznane za duży sukces, mówimy w końcu o beniaminku.

West Brom (poprzedni miesiąc 1.25) - niepokoją mnie doniesienia, że menedżer ma rozmawiać z prezesem jak ma wyglądać przyszłość. Wiem, że nie grają porywająco dla oka, ale powinni pamiętać o swoim poziomie. Łatwo się przelicytować w razie czego.

West Ham (poprzedni miesiąc 1.75) - mecze w pucharach mi się podobały i mam wrażenie, że zespół myśli a może się uda. Łatwiej o niespodziankę w jednym tylko meczu, gdzie forma dnia bywa decydująca. Liga krajowa? Chyba już się pogodzili, że nie będzie pierwszej czwórki.


Miejsce 6 ze średnią 1.67 punktu na mecz

Chelsea (poprzedni miesiąc 2.00) - klub idzie po puchary, bo to jedyne rozgrywki, które może wygrać, albo przynajmniej zaznaczyć swoją obecność. W lidze krajowej mają pewną prawidłowość, czyli seria wygrana i dwa remisy, a to może dać stosunkowo wysokie miejsce na koniec.


Miejsca 4-5 ze średnią 2.00 punktu na mecz

Everton (poprzedni miesiąc 1.00) - kolejny klub, który nie potrafi ustabilizować formy. O ile początkowo przegrywali tylko z tymi silnymi, tak teraz tracą punkty ze średniakami. Mógł być komplet wygranych, zamiast tego był pokaz niemocy w ostatnim meczu. Sprawdziłbym jedynie, czy spadek im nie zagraża, bo już kiedyś widziałem, jak ten menedżer potrafi zlecieć z ligi walcząc o puchar.

Leicester (poprzedni miesiąc 2.00) - słowo się rzekło, kobyłka u płotu. Mają drugi miesiąc z rzędu, który kończą wysoko, a to może sugerować nawet i tytuł mistrzowski. Pozostaje pytanie czy nie pękną teraz, kiedy następny trudny mecz zapowiada się dopiero pod koniec kwietnia.


Miejsca 2-3 ze średnią 2.33 punktu na mecz

Arsenal (poprzedni miesiąc 1.25) - to złośliwość losu, że mecz o tytuł będzie w marcu. Oni są czasami przeraźliwie słabi, ale z drugiej strony mogą wygrać jeszcze +10 razy do końca, a to może przechylić losy sezonu na ich stronę.

Southampton (poprzedni miesiąc 2.25) - mam wrażenie, że selekcjoner reprezentacji Anglii ciągle chodzi z bólem głowy. W końcu Fraser Foster, czy Joe Hart. A może w ogóle nie brać Harta na finały? To są pytania spowodowane dobrą grą klubu. Nie było odreagowania, a zespół przestał tracić gole. Tak się zastanawiam, często rozpatruje się Manchester United w walce o miejsca 1-4, a przecież Soton traci do nich tylko punkt. Może to o złym klubie się myślało.


Miejsce 1 ze średnią 3.00 punktu na mecz

Tottenham (poprzedni miesiąc 1.75) - powiedziałbym, że w złym momencie przyszło to pierwsze miejsce. No i chyba też forma. Chociaż odpadnięcie z Pucharu Anglii może wyjść na korzyść. Rozgrywki, które na koniec dają Ligę Mistrzów, wciąż mogą zakończyć się sukcesem. W lidze krajowej już tylko poważny kryzys mógłby odebrać zespołowi miejsce na podium. Mistrzostwo? Kojarzy mi się pewien zwrot: go for it.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz