_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

18.02.2016

Refleksje po pierwszych meczach 1/16 Ligi Mistrzów (2016)


Pierwsze mecze za nami, większych sensacji na razie nie było. Trudno powiedzieć, żeby coś potoczyło się niezgodnie ze scenariuszem.


PSG 2 - 1 Chelsea

Dobry i zły wynik dla obu zespołów. Dobry dla PSG, bo jest zaliczka. Niewielka, ale jednak jest. Pozwala to na pewną elastyczność w rewanżu. Natomiast zły, bo nawet jeden gol dla Chelsea wywróci rewanż do góry nogami. Dla Chelsea to tylko jeden gol do odrobienia, ale z drugiej strony wszyscy wiedzą, że goście będą chcieli zdobyć bramkę w Londynie. Dlatego jestem bardzo ciekaw, czyj pomysł taktyczny będzie górą w rewanżu.


Benfica 1 - 0 Zenit

Było blisko bezbramkowego remisu, ale gol w końcówce daje pewną nadzieję gospodarzom. Widać było po drużynie gości, że ten brak meczów o stawkę ciąży. Jeśli w rewanżu zespół będzie dalej taki zardzewiały, to wiele nie zwojuje. No i nie można zapomnieć, że teraz to Zenit będzie musiał, a Benfica może grać z kontry. Z reguły to służy zespołom, bo nie trzeba za dużo myśleć na murawie, co trzeba zrobić.


Gent 2 - 3 Wolfsburg

Do 80 minuty ten mecz wyglądał jak bajka dla graczy gości. Potem jednak jak nie strzelasz na 4-0, to tracisz dwie bramki. Tylko czy rewanż jest zagrożony w jakiś sposób? Zespół z Belgii musi wciąż zrobić za dużo, żeby awansować. Oczywiście jak trafi na słabszy dzień Wolfsburga, to wszystko jest możliwe, ale stawka jest za duża, żeby zagrać słabiej po prostu. Na tym etapie trudno to sobie wyobrazić


Roma 0 - 2 Real Madryt

Trudno uznać, że to był wielki mecz, ale Real osiągnął to, po co przyjechał. Nie mogę sobie za bardzo wyobrazić powrotu Romy i sprawienia jakichś kłopotów w rewanżu. Mam wrażenie, że piłkarze Realu po prostu znów się bawią grając, a to zaszkodzi rywalom. Trudno nawet powiedzieć, żeby Roma była blisko, bo nawet nie przetestowała porządnie bramkarza rywali. Wydaje się, że największa słabość madryckiej drużyny jest w bramce, ale trudno to określić bez sprawdzenia tego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz