_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

25.02.2016

Refleksje po pierwszych meczach 1/16 Ligi Mistrzów (2016) część druga


Pierwsze mecze fazy pucharowej Ligi Mistrzów sezonu 2015/16 za nami. Wydaje się, że niespodziankami sypnie w następnej rundzie, bo w tej trudno powiedzieć, ze faworyt odpadnie. Na razie ci którzy mieli awansować, mają przewagę. Po kolei pary:


Arsenal 0 - 2 Barcelona

Ten wynik zwalnia z myślenia w rewanżu. Arsenal może wystawić 10 zawodników drugiego składu i Alexisa Sancheza, który po rozpoczęciu rozmów na temat nowej umowy z klubem, stracił gdzieś magiczny pierwiastek swojej gry. 100% wysiłku można poświęcić na ligę krajową, puchar Anglii też już można sobie darować. Sam mecz nie przyniósł większego zaskoczenia, wszystko praktycznie wyglądało tak, jak zakładano przed spotkaniem. Arsenal, schowany za defensywą, ale przecież nie mógł iść na wymianę ciosów, miał swoje szanse, ale nie wykorzystał ich. W końcówce Barcelona była chyba po prostu świeższa i dlatego brakowało tego jarda tu i ówdzie na murawie.


Juventus 2 - 2 Bayern

Dobrze czułem, że to może być bardzo ciekawy mecz. Przypominało to trochę mecz Wolsfburga z poprzedniego tygodnia, gdzie niemiecki zespół wyszedł na prowadzenie, a potem dał się dogonić, albo prawie dogonić. Rewanż zapowiada się bardzo ciekawie, bo wystarczy słabszy dzień Bayernu, czyste konto Juve i gol, żeby to włoski zespół awansował. Tylko trochę za dużo tych warunków. W pierwszej połowie Juve zostało zaskoczone przez rywala. Jak w Monachium zaskoczy czymś Bayern, to może być ciekawie. Chociaż czy można wyobrazić sobie zaskoczenie czymś tej drużyny, prowadzonej przez tego menedżera? Chyba nie.


PSV 0 - 0 Atletico

Miałem wrażenie, że jedni chcieli, a nie mogli, natomiast drudzy mogli, ale nie chcieli za bardzo. Delikatną przewagę mieli goście, ale co z tego, skoro nie ma to potwierdzenia w wyniku. Rewanż zapowiada się ciekawie. PSV przetrwało ponad 20 minut w osłabieniu, a to może podbudować zespół i uwierzy on w awans. Chociaż i tak wszystko będzie toczyć się do pierwszej bramki. No i trudno uwierzyć, żeby Atletico drugi mecz zagrało na zero z przodu. Jednak bramkowy remis nie będzie odbiegać za bardzo od historii, ale jednocześnie pozwoli awansować holenderskiej drużynie. Może być sensacja na koniec.


Dynamo Kijów 1 - 3 Manchester City

Po raz kolejny drużyna ze wschodniej Europy przegrywa z przerwą zimową. To było widać w trakcie meczu. Zespół jest wybity z rytmu i potrzebuje więcej czasu na odnalezienie się w rywalizacji. Sam mecz mógł się jednak skończyć innym wynikiem. Joe Hart obronił strzał, który mógłby doprowadzić do remisu, a wtedy mogłoby się to potoczyć inaczej. Tylko gol nie padł, w końcówce City strzeliło trzecią bramkę i losy rywalizacji są właściwie przesądzone. Manchester City może myśleć o następnym rywalu.

Rewanże zaczynają się od ósmego marca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz