_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

08.03.2016

Jon Whitney nowym trenerem Walsall


Przede wszystkim nie menedżerem, a trenerem pierwszego zespołu. Tak chyba można byłoby przetłumaczyć nazwę stanowiska. Brzmi kontynentalnie, ale w sytuacji, w jakiej jest klub, to wydaje się najlepsze rozwiązanie. Zespołowi potrzebny jest ktoś, kto zasypałby te wszystkie dziury, jakie wykopał w krótkim okresie poprzednik. Jak będzie mówił o klubie i piłkarzach we, us to będzie to znaczna poprawa do słów they, them stosowanych uparcie przez poprzednika. Ta delikatna chemia spajająca skład wypaliła się zupełnie przy poprzednim menedżerze. Jeśli ktoś ją miał naprawić, to tylko obecny trener wraz z dwójką asystentów. Neil Cutler i John Ward (tak zgaduję, że ten drugi wspomoże w taktyce). To jest trudny moment w walce o awans. Zespół bazował bardzo mocno na dobrej atmosferze w szatni. To ona spajała graczy i pozwoliła bić się o wysokie miejsca. Jak zabrakło tego elementu, to wyniki od razu się pogorszyły. Pozostaje mieć nadzieję, że to wróci. Nie ma określonego czasu do kiedy obowiązuje umowa, ale podejrzewam, że toczą się pewnie rozmowy z potencjalnymi kandydatami. Powrót Deana Smitha? Wolałbym nie. Ktoś nowy? Zawsze jest ryzyko, że będzie zachowywał się jak pijany słoń w składzie porcelany. A sam awans, no cóż. Jak zespół na 12 meczów do końca wygra 10 razy, to wszystko jest możliwe. Zgromadzenie 90 punktów daje praktycznie awans wyżej. No ale do tego potrzeba kogoś, kto podkreśli mocne strony drużyny i zamaskuje słabości. Pozostaje mieć nadzieję, że to się uda.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz