_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

17.03.2016

Refleksje po pierwszych rewanżach 1/16 Ligi Mistrzów 2016 (część druga)


Na horyzoncie zamajaczyły pewne niespodzianki, ale koniec końców awansowali ci, którzy mieli to zrobić. W następnej rundzie pewnie silni wpadną na siebie, więc będą jakieś niespodziewane wyniki. Bo jak nie, to Liga Mistrzów emocje zapewni dopiero w półfinale.


Barcelona - Arsenal (5-1 w dwumeczu)

Tu nawet nie ma co pisać, bo Arsenal przegrał za wyraźnie, jak na swój poziom. Za dużo szans na zdobycie gola wyrzuconych przez okno. Sezon się skończył tak właściwie dla angielskiego zespołu. Puchary zakończyły się porażkami, w lidze krajowej trzeba odrobić 11 punktów do lidera. Byłbym rozczarowany, bo Kanonierzy stoją po prostu w miejscu. No a poziom Barcelony pewnie doczeka się weryfikacji później.


Juventus - Bayern (4-6 po dogrywce, w dwumeczu)

Było blisko w rewanżu, bo Bayern źle zaczął i musiał gonić. Może za pewnie poczuli się piłkarze niemieckiej drużyny, bo do przerwy nie wyglądało to za dobrze dla nich. Trzeci gol mógłby wywrócić rywalizację do góry nogami. Po zmianie stron Juventus zgasł delikatnie. Mnie zaskoczyło, że dwie bramki padły w podobny sposób, bo tego nie spodziewałbym się po włoskiej drużynie. Wydawało się, że nie da się ona zaskoczyć tą samą sztuczką. W dogrywce widać było wyraźnie, że Bayern gra po to, by wygrać. Włosi po to, by doprowadzić do rzutów karnych. To nie mogło się udać.


Atletico - PSV (0-0 w dwumeczu, 8-7 w rzutach karnych)

Trochę mi szkoda holenderskiej drużyny, bo miała awans blisko. Przede wszystkim hiszpański zespół zagrał słabo w ataku. Dwa mecze, dogrywka i zero bramek. Nie można na tym budować nadziei na sukces później. Skoro nawet defensywa PSV wystarczyła do powstrzymania ofensywnych zapędów, to co zrobi mocniejsza defensywa innych rywali. Z drugiej strony PSV nie potrafił strzelić sam gola. To ostatecznie zdecydowało.


Dynamo Kijów - Manchester City (1-3 w dwumeczu)

Gdyby Dynamo zagrało podobnie w pierwszym meczu, to ich awans byłby całkiem możliwy. Manchester zagrał dziwnie słabo. Do tego dochodzą kontuzje środkowych obrońców, więc dalsze sukcesy zależą od tego, jaki dzień będzie miał Sergio Aguero. No i oczywiście na kogo się trafi w następnej rundzie. Kilku rywali jest apetycznych (Wolfsburg, Benfica, od biedy Atletico), kilku zupełnie niezjadliwych (Bayern, Real, Barcelona, PSG). Wiem, że jest sukces, pierwszy raz w historii zespół jest w 1/8, ale teraz przychodzi czas weryfikacji.

Losowanie w piątek w samo południe. Jak miałbym się bawić w zgadywanie, to chciałbym zobaczyć Bayern - Manchester City, Barcelona - Atletico, Real - PSG i Benfica - Wolfsburg. Ale oczywiście można też sobie wyobrazić, że Real, Barcelona, Bayern i PSG znajdą się w półfinałach. Pozostaje poczekać, bo nic innego nie można zrobić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz