_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

13.04.2016

Gillingham 1 - 2 Walsall


Neil Etheridge broni rzut karny podyktowany za zagranie piłki ręką przez Paula Downinga 24'

0-1 Milan Lalković 68'

0-2 Jordy Hiwula 77' (asysta Romaine Sawyers)

1-2 Luke Norris 90+5'


Ten mecz zaczął się od rzutu karnego, na szczęście obronionego, a skończył całkiem ładną wygraną, pozwalająca wciąż marzyć nawet o bezpośrednim awansie. Nie da się ukryć, że taktyka na mecz była inna, niż w poprzednich spotkaniach. To dało więcej miejsce na grę do przodu i takie są efekty. Oczywiście gospodarze mieli przewagę, Walsall tradycyjnie jedną połowę przespało, ale trzy punkty są. Wbrew pozorom nieobecność Toma Bradshawa pozwoliła innym piłkarzom wejść na scenę i zagrać dobrą rolę. Teraz jedynie trzeba to powtórzyć w następnych sześciu meczach, taki tam drobiazg. Albo w dziewięciu, jak zespół nie załapie się na automatyczny awans i będzie musiał przebijać się przez baraże. Skoro się wróciło na trzecie miejsce w tabeli, to trzeba kuć żelazo póki gorące. Teraz Southend u siebie w sobotę. No i trzeba sprawdzać, co robi zespół Burton, bo w razie czego to ich się przegoni w tabeli.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz