_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

19.05.2016

Polacy w Premier League - sezon 2015/2016 podsumowanie


Podsumowanie występów zawodników z Polski w mijającym sezonie Premier League. Nie będę ukrywał, że zbyt optymistycznie to nie wygląda, jedynie pogłoski transferowe wiążą kolejnych zawodników z klubami angielskimi, więc następna zapowiedź może być bogatsza w nazwiska. Przed sezonem pisałem tak klik, a statystyki za portalem Transfermarkt.com klik.


Krystian Bielik (Arsenal)

No cóż, spokojny rozwój w drużynach młodzieżowych klubu ze stolicy. Na więcej nie można było liczyć, bo wszyscy mają tam nadmiar talentu. W przyszłym sezonie będzie chyba wypożyczenie, bo to jest też dobra lekcja weryfikacji talentu i pokazania, że ma się to coś. No i chyba będzie zmiana pozycji na boisku, bo środek obrony wygrywa z pozycją defensywnego pomocnika. Wydaje się, że Polak tam lepiej odnajduje się na boisku. Tak więc nie polski Vieira, ale polski Adams. Kapitanem zespołu już jest.

1 występ w meczu Pucharu Ligi (30 minut w spotkaniu z Sheffield Wednesday), ponad 30 meczów w rozgrywkach juniorów okraszony jednym golem.


Artur Boruc (AFC Bournemouth)

No proszę, kolejna wygrana walka o bluzę z numerem jeden. Przed sezonem dużo rzeczy wskazywało, że będzie ławka, a zamiast tego był całkiem udany sezon. Wydaje się, że Polak zostanie w klubie na przyszły sezon, zresztą jak się ma 36 lat, to się nie skacze po klubach. No a w tym sukces, czyli pozostanie w lidze.

32 mecze, 1 na ławce, 51 straconych goli, 7 czystych kont


Łukasz Fabiański (Swansea)

Był prawie komplet spotkań, ale w ostatnim meczu ligowym zagrał rezerwowy bramkarz, skoro klub już o nic tak właściwie nie walczył. Mam wrażenie, że zawodnik znalazł klub dla siebie, a większy spokój płynący z tego faktu powinien przełożyć się na lepszy następny sezon. Wydaje się, że klub na tym poziomie jest najlepszy dla Polaka. W większych drużynach zawodnika zjadała presja, a tutaj tego nie powinno być.

37 meczów, tylko w ostatnim nie zagrał, 51 straconych goli, 9 czystych kont


Wojciech Szczęsny (Arsenal)

Można powiedzieć, że nie ma większych szans na wygranie rywalizacji o miejsce w bramce Arsenalu. Zresztą klub już podobno ustalił cenę, więc w trakcie okienka transfer do innego zespołu jest praktycznie przesądzony. Czy w Premier League? Chyba nie, bo po co wzmacniać ewentualnych rywali.

Nie zagrał w tym sezonie w meczu Premier League, będąc na wypożyczeniu w klubie AS Roma.


Marcin Wasilewski (Leicester City)

No proszą, mistrz Anglii. Nie było wielu spotkań w tym sezonie, transfer Roberta Hutha wyeliminował go z pierwszego składu, a mecz z Arsenalem na szczęście nie miał poważniejszych konsekwencji. Teoretycznie w czerwcu kończy mu się umowa, ale chyba klub będzie chciał go zatrzymać na następny sezon, bo tu wiadomo czego można się spodziewać, a występy w europejskich pucharach wymagają kadry, na którą można liczyć.

4 mecze, 19 razy na ławce

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz