_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

09.07.2016

Czas na finał EURO 2016


Aż trudno uwierzyć, że zaczynaliśmy miesiąc temu. 10 czerwca Francja namordowała się z Rumunią, co rozpoczęło ten ciekawy turniej. Ciekawy, gdyż trudno było o lepsze pokazanie zachodzących w piłce zmian. Nie liczy się suma indywidualności, ale ogólnie pojmowana taktyka na mecz. Sytuacja, gdzie zespół i poszczególni piłkarze wiedzą co mają zrobić na murawie i jak. Było kilka niespodzianek (Walia, Islandia, Irlandia Północna czy Węgry), kilka rozczarowań (Anglia, Belgia, do pewnego stopnia Hiszpania i Niemcy), ale teraz czas na mecz, który może zdefiniować przyszłość.

Od razu można powiedzieć, że Anglicy jednak dotarli do finału, ale mam nadzieję, że Mark Clattenburg będzie w cieniu. To znaczy, że żadna jego decyzja nie będzie po spotkaniu komentowana przez następne kilka lat. Finał Pucharu Anglii nie był do końca dobrym meczem w jego wykonaniu i pozostaje mieć nadzieję, że wyciągnął wnioski z tego pojedynku. Niby finał Ligi Mistrzów pokazał, że one zostały wyciągnięte, ale zawsze jest ryzyko. Czasami presja, żeby zaistnieć, jest zbyt duża.

No a sam finał, cóż, za dużo wskazuje na Francję. Ja jednak nie lubię patrzeć w historię, bo ona nie gra. W tych finałach nie wiem, jak zareaguje zespół gospodarzy, gdy będzie miał nóż na gardle. Spotkań w grupie nie liczę, karny dla Irlandii był w drugiej minucie, więc został cały mecz na odwrócenie losów spotkania, Islandia to nie był rywal z tej samej półki, a na Niemców to się piłkarze zmobilizowali sami. Portugalia wręcz przeciwnie. Musiała walczyć z Chorwacją, z Polską rozstrzygnąć sprawę w rzutach karnych, jedynie z Walią było lepiej, ale różnica poziomu między drużynami okazała się decydująca. Rozumiem, że finał będzie taktycznym pojedynkiem i pewnie rozstrzygnie jeden gol (zdobyty najprawdopodobniej w 120 minutach, lub nie w serii rzutów karnych). Tylko Portugalia ma więcej zawodników, którym zależy. Oni wiedzą, że to ostania szansa w ich karierze. Francja jest młodsza i ma większy potencjał. Całkiem prawdopodobne, że Francuzi też będą w finale za dwa czy cztery lata. Portugalia niekoniecznie. No i też Portugalia ma chyba więcej zagrywek taktycznych przyszykowanych na ten mecz. Podejrzewam, że dadzą się wyszaleć Francji, ale jednocześnie mogą bezlitośnie kontrować. No i nie należy zapomnieć o umiejętności przeszkadzania rywalom. Francja raczej tego nie pokazywała w czasie turnieju. Od niej się oczekuje prowadzenia gry i zmuszania rywala do defensywy. No w tym Portugalia czuje się znakomicie. W fazie pucharowej jej piłkarze stracili aż jednego gola, mimo dwóch dogrywek. Francja dla porównania trzy. Tylko że to wcale nie oznacza, że Portugalia jest faworytem. Może zdecydować przecież jeden błąd któregoś piłkarza i tyle będzie z emocji. Wiem jedynie, że Francja musi, a Portugalia może i pewnie chce wygrać. Liczę po prostu na ciekawe spotkanie, które nie rozstrzygnie się z powodu błędu któregoś gracza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz