_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

11.07.2016

Franck Moussa w Walsall


Nie do końca wierzę w to, że podpisał umowę z klubem. Przede wszystkim z powodu kontuzji, które nie pozwoliły mu rozbłysnąć w Charltonie. No ale po kolei. Urodzony w Brukseli zaczynał od szkółki Anderlechtu, potem trafił do West Hamu, Cambridge, a na końcu do Southend, gdzie podpisał pierwszy zawodowy kontrakt. Spędził tam cztery lata, zagrał prawie 100 razy, ale w 2010 trafia do Leicester. Kariery tam nie zrobił, był wypożyczany do klubów z trzeciej ligi, aż w końcu trafia do Coventry City. Można powiedzieć, że to był udany krok. Dużo występów, stosunkowo dużo bramek, więc przechodzi do Charltonu. Tylko że tam zaczął przegrywać z kontuzjami, więc jego kontrakt został rozwiązany w lutym 2016. Wrócił do Southend, leczył się, nawet zagrał jeden raz, ale teraz dołącza do Walsall. To środkowy pomocnik, tak się zastanawiam, kogo bardziej zastąpi. Sawyersa czy Mantoma, ale to ma mniejsze znaczenie. Ważne jest jedynie, żeby został zdrowy przez sezon. Linia pomocy (Chambers, Flo, Oztumer, Moussa, Morris) wygląda bardzo solidnie. Jak będzie zdrowa. Problem jest z atakiem, bo Tom Bradshaw ma odejść z klubu, ale dla mnie to nie jest duży kłopot. Zespół ma skłonność do produkcji napastników, bo stwarza wiele okazji co mecz praktycznie. Dlatego następca, czy to będzie wypożyczenie, czy nowy gracz, jak będzie potrafił uderzyć piłkę prostu, to będzie w porządku. A jak jeszcze będzie miał mniejsze problemy ze zdrowiem, to już w ogóle. Każda dodatkowa zaleta (gra głową, siła fizyczna, szybkość) będzie na plus. Wracając, umowa na rok z opcją na kolejny. Prezes ryzykuje można powiedzieć, bo teraz jest już dwóch graczy, którzy mogą większość czasu nie grać. No i tani nie są. Southend zaoferował mu dwuletni kontrakt. Z filmików na YT widać, że nie boi się uderzać z dystansu. To coś, czego brakowało. Na razie to okienko jest bardzo ciekawe, a przecież zostało nam dużo czasu. Ponad siedem tygodni, a chyba są pieniądze. Nie przypominam sobie okienka, kiedy zespół tak się rozbijał i ściągał graczy tak wcześnie. To nie jest na pewno drapanie dna beczki i łapanie każdego, kto został jeszcze na rynku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz