_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

06.07.2016

Refleksje po meczach 1/8 UEFA Euro 2016


Mam wrażenie graniczące z pewnością, że to ostatnie takie mini podsumowanie. Zostały nam trzy mecze, więc prawie wszystko jest już jasne. Powiem tylko tyle, że żadna z tych drużyn mnie nie przekonała do siebie. Inne zespoły grały piękniej, ale nie były tak skuteczne. Bo to jest największa różnica. Do półfinałów awansowały zespoły, które były skuteczne. Mające pomysł na to, jak zagrać z danym rywalem i jak go pokonać. Dlatego w półfinałach zapowiadają się piękne starcia taktyczne.


MiejsceKrajPunktyBramkiStrzeloneStracone
1Francja3352
2Walia3231
3Portugalia0.25011
4Niemcy0.2011

Niemcy, tradycyjna drużyna turniejowa, a ich spotkanie z Francją będzie przedwczesnym finałem. Tylko że takie miano miał też ich mecz z Włochami. Zaskoczyło mnie, że Niemcy nie wykorzystali aż trzech rzutów karnych. Włosi powinni ten mecz wygrać, ale też strzelali karne fatalnie. Pretensje mogą mieć tylko do siebie. Wiem, że są kontuzje przed półfinałami, ale teraz większe znaczenia ma forma dnia, a to trudno przewidzieć. Tylko że ten słabszy mecz już chyba za Niemcami.

Portugalia przynajmniej lepiej wykorzystuje rzuty karne i ma łatwiejszą drogę do finału. Polska naprawdę wysoko zawiesiła poprzeczkę w tym spotkaniu, ale zabrakło drugiej bramki. Podejrzewam, że Portugalia widzi się już w finale, co może zaszkodzić, ale z drugiej strony chcą się zrewanżować za Euro 2004, kiedy boleśnie przegrali w finale. Więc nie ma miejsca na wpadki za bardzo. A że ich gra jest taka toporna? Jakie to ma znaczenie.

Walia chyba nie ma argumentów do tego, żeby pokonać Portugalczyków. Przed finałami tak delikatnie obstawiałbym wyspiarski zespół w półfinale, ale myślałem, że to będzie Anglia. Tym bardziej, że Belgia była faworytem. Tylko że o ile Walia była dobrym zespołem, tak Belgowie byli grupką indywidualności. Mi brakowało takiego ostatecznego szlifu taktycznego, który pozwoliłby nawiązać walkę z tymi tradycyjnie silnymi. Myślałem, że to się narodzi w trakcie turnieju. Walia też może myśleć o finale, ale znów, sprowadzanie meczu do pojedynku zawodników Realu Madryt to spłycenie. Wygra lepszy zespół na koniec.

No i zostaje nam Francja, która rozstrzelała Islandię, ale nie oszukujmy się, to nie było zbyt trudne wyzwanie. No dobrze, Anglia nie dała rady, ale jej zabrakło wewnętrznej organizacji i wiary w sukces. Natomiast zalety Islandii zostały zneutralizowane przez Francuzów, a zalety tego zespołu nie doczekały się odpowiedzi ze strony Islandii. Na pocieszenie jest wygrana połowa. Podejrzewam, że ktoś się pobawił w zakładach bukmacherskich.

No i tradycyjnie zabawa w typowanie. Francja musi awansować, a Portugalia może. Tylko nie wiem, jak kontuzje i zmiana planów taktycznych przełożą się na grę Niemców. Walia? Nie, ja czułem półfinał, a nie finał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz