_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

18.10.2016

Wrzesień 2016 w Premier League


Rozumiem, że publikowanie podsumowania miesiąca w połowie następnego jest trochę bez sensu, ale nie chciałbym zrywać ciągłości serii. W końcu trochę tych podsumowań było. Podobnie wiele rzeczy działo się w Premier League, ale wszystkie zaległości postaram się odrobić do końca tygodnia. Na razie spóźnione podsumowanie września. Poprzedni miesiąc klik.


Miejsce 20 ze średnią 0.25 punku na mecz – Hull (różnica bramkowa -9; w poprzednim miesiącu odpowiednio średnia 2 punkty na mecz i różnica bramkowa 4)

Trudno o optymizm, prawda. Jak w sierpniu zaprzeczyli chyba wszystkim prognozom przedsezonowym, tak we wrześniu zaczęli je potwierdzać. Jeszcze nie są w strefie spadkowej, ale z takimi wynikami szybko w nią wyrżną i się z niej już nie wygrzebią. Tam brakuje zdecydowanie zbyt wielu rzeczy, żeby optymistycznie spoglądać w przyszłość.


Miejsce 19 ze średnią 0.25 punktu na mecz – West Ham (różnica bramkowa -7; poprzednio 1,00 i -2)

Dalej średnio, ale niby jest jakiś pozytyw. Tylko trzeba określić sezon na nowo i założenia. Walka o czołowe miejsca? Niby jest możliwa, ale nie oszukujmy się, wszystkie drużyny wyżej nie złapią kryzysu. Żeby się nie rozpisywać za bardzo, coś poszło nie tak w przygotowaniach przedsezonowych.


Miejsce 18 ze średnią 0.25 punktu na mecz – Sunderland (różnica bramkowa -5; poprzednio 0.33 i -2)

Tak jak pisałem wcześniej, trzeba gromadzić punkty. Bez nich zespół obudzi się za sezon ligę niżej. Dystans do bezpiecznych miejsc zaczyna robić się pomału za duży, więc wkrótce coraz bardziej będzie mówiło się o magicznej ucieczce. Chociaż jak tak spoglądam w terminarz, to coraz gorzej zaczyna to wyglądać.


Miejsce 17 ze średnią 0.25 punktu na mecz – Swansea (różnica bramkowa -4; poprzednio 1.00 i -2)

No proszę, zmienili szkoleniowca, tylko nie do końca rozumiem tę decyzję. Dałbym trochę więcej czasu poprzednikowi, bo taka zmiana dla wykonania zmiany niewiele daje. Drużynie potrzebne są wygrane, wydostanie się ze strefy spadkowej, potem zbudowanie nad nią bezpiecznego dystansu, ale to nie będzie łatwe.


Miejsce 16 ze średnią 0.25 punktu na mecz – Middlesbrough (różnica bramkowa -4; poprzednio 1.67 i 1)

Można powiedzieć, że to pierwszy kryzys tego beniaminka. Rozumem, że rywale byli trudni, porażki dość minimalne, ale to nie ma przełożenia na punkty. Dlatego strefa spadkowa jest blisko i teraz już trzeba wygrywać, ale pytanie z kim.


Miejsce 15 ze średnią 0.50 punktu na mecz – Stoke (różnica bramkowa -7; poprzednio 0.33 i -4)

Jest lepiej, ale było tak źle, że o to nie było wcale tak trudno. Wydaje się, że drużyna już ten najgorszy moment ma za sobą, a teraz powinno być tylko lepiej. Tylko nie należy rozpędzać się za bardzo z marzeniami, bo jak się postawi za ambitny cel, to rzeczywistość szybko i nieubłaganie go zweryfikuje.


Miejsce 14 ze średnią 1.00 punktu na mecz – Leicester (różnica bramkowa -3; poprzednio 1.33 i 0)

Niewiele zaskakuje w wynikach tego zespołu, bo nie powtórzy się taki sezon, jak poprzedni. Z silniejszymi od siebie przegrają, ze słabszymi wygrają (tak tak, jest kilka słabszych zespołów od nich w lidze), będą oczywiście niespodzianki, ale z tego środka tabeli nie uciekną. Za to mogą zrealizować się w Europie, bo tam nie ma żadnej presji.


Miejsce 13 ze średnią 1.00 punktu na mecz – Burnley (różnica bramkowa -3; poprzednio 1.00 i -2)

Cztery punkty zamiast sześciu, no nie do końca dobrze. Tym bardziej, że trudne mecze przed nimi. Na razie jest takie balansowanie nad ostatnią trójką w tabeli. To niebezpieczna zabawa, ale może się udać.


Miejsce 12 ze średnią 1.00 punktu na mecz – Chelsea (różnica bramkowa -3; poprzednio 3.00 i 5)

To jeden z powodów, dlaczego kocham angielski futbol. Istnieją w nim pewne prawidłowości, powtarzające się każdego sezonu. Po dobrym miesiącu przyszedł słabszy. Trudni rywale? Zgoda, ale to oni definiują poziom zespołu. Dlatego ten miesiąc nie został raczej dobrze przyjęty w klubie, bo liczono na więcej.


Miejsce 11 ze średnią 1.00 punktu na mecz – Manchester United (różnica bramkowa 0; poprzednio 3.00 i 5)

Chyba te wszystkie znaki zapytania ujawniły się w tym miesiącu. Dlatego szybko bym się wyleczył z marzeń o tytule, a skupił na walce o przepustkę do Ligi Mistrzów. Już to pisałem kiedyś, ale powtórzę. Nie chodzi o wynik meczu derbowego, ale o pewną serię wyników i małe, jak na ten klub, zdobycze punktowe.


Miejsce 10 ze średnią 1.25 punktu na mecz – West Bromwich Albion (różnica bramkowa 1; poprzednio 1.33 i 0)

Ponownie, całkiem dobry miesiąc. Oczywiście z lepszym napastnikiem byłoby jeszcze lepiej, ale przynajmniej chyba są bezpieczni jeśli chodzi o kwestie spadku z ligi. Przy dobrym dniu mogą urwać punkty każdemu.


Miejsce 9 ze średnią 1.75 punktu na mecz – Bournemouth (różnica bramkowa -2; poprzednio 0.33 i -3)

Bardzo dobry miesiąc, bo tej jednej wygranej chyba nikt się nie spodziewał. Przerabiają swój stadion na małą twierdzę, a to powinno pomóc w walce o pozostanie w lidze.


Miejsce 8 ze średnią 1.75 punktu na mecz – Watford (różnica bramkowa 2; poprzednio 0.33 i -3)

Widzę, że nie ten tydzień zdecydował o wysokim miejscu za ten miesiąc, ale jest dobrze. Na chwilę obecną są w środku peletonu i jak dobrze pójdzie, to już im nic nie zagrozi.


Miejsce 7 ze średnią 1.75 punktu na mecz – Southampton (różnica bramkowa 3; poprzednio 0.67 i -2)

Zrehabilitowali się w pełni za ten niezbyt udany początek sezonu. Ogólnie widać, że mają formę, ale na nieszczęście dla nich, to za wcześnie. Grudzień będzie tym weryfikatorem, bo kto będzie miał słabszy ten miesiąc, to straci za dużo.


Miejsce 6 ze średnią 1.75 punktu na mecz – Everton (różnica bramkowa 4; poprzednio 2.33 i 2)

Mogło być lepiej, ale złapali jakąś usterkę w formie. Tylko tak jak pisałem w poprzednim miesiącu, oni mogą bić się o coś dużego w tym sezonie. Czyli o przepustkę do Ligi Mistrzów, bo mniejsze rozgrywki to chyba ich nie zadowolą.


Miejsce 5 ze średnią 2.25 punktu na mecz – Manchester City (różnica bramkowa 5; poprzednio 3.00 i 6)

Ta porażka z Tottenhamem podejrzewam, że będzie bolała. To w końcu był pojedynek z pretendentem do tytułu, ale wydawało się, że Citizens spokojnie wygrają i odjadą za horyzont. Zamiast tego jest pewna, może nie nerwówka, ale zwątpienie na pewno. Tylko że to może tylko pomóc.


Miejsce 4 ze średnią 2.5 punktu na mecz – Crystal Palace (różnica bramkowa 5; poprzednio 0.33 i -2)

Naprawili atak i zakończyli miesiąc bardzo wysoko. Tylko nie mogą zapomnieć, że oni nie są jeszcze silni sami z siebie i potrzebują dobrej formy i dobrego planu na mecz. Jak czegoś zabraknie, to pojawią się problemy.


Miejsce 3 ze średnią 3.00 punktu na mecz – Tottenham (różnica bramkowa 8; poprzednio 1.67 i 1)

Zastanawia mnie, czy można myśleć poważnie o tej drużynie w kontekście walki o tytuł. Mecz z Manchesterem City był świetny, ale potem zostały stracone punkty wtedy, kiedy było się faworytem. Tylko że coraz wyraźniej się rysuje, że są po prostu lepsi od kilkunastu zespołów z ligi.


Miejsce 2 ze średnią 3.00 punktu na mecz – Arsenal (różnica bramkowa 8; poprzednio 1.33 i 1)

Rozumiem, że pierwszy mecz im nie wyszedł, ale potem się poprawili. Druga rzecz, zespół, który powtarza dobry miesiąc, kończy potem pierwszy. Tylko że to znów grudzień rozstrzygnie, o co będzie bił się zespół wiosną. Po nich też coraz wyraźniej widać, że są po prostu silni.


Miejsce 1 ze średnią 3.00 punktu na mecz – Liverpool (różnica bramkowa 9; poprzednio 1.33 i -1)

Mimo wysokiego miejsca za ten miesiąc, nie jestem do końca przekonany co do siły tej drużyny. Jak mają swój dzień, to zdemolują praktycznie każdego. Problem pojawia się w momencie, kiedy nie mają tego swojego dnia. Albo kiedy rywal ma lepszy plan taktyczny na mecz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz